Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 596 / 2920
Jestem załamana. Zwolnili nas z pracy na 3 tygodnie.. Narazie na 3, zobaczymy czy to prawda. Dodatkowo auto w niedziele na lawecie wysłaliśmy do Polski a musimy się do soboty wynieść z mieszkania a mamy tyle rzeczy bo skąd mogliśmy wiedzieć co sie wydarzy. I teraz kombinować jak się zabrać do domu z tym wszystkim 😞
Nie znoszę imprez niespodzianek, szczególnie jeśli trzeba je przygotować w pół dnia od zera, jestem od rana na nogach, które już mi kolokwialnie mówiąc wychodzą i nie czuję barku, padam
Musiałam zwolnić się z pracy, bo nie dałam rady wysiedzieć... Aż całą się trzęsłam i momentami ciemno przed oczami mi się robiło... 🙄 Na szczęście jakoś udało mi się dotrzeć do domu i pomału zaczynam czuć się lepiej... 😩
Umówiłam się dzisiaj, że dziewczyna z Vinted podrzuci mi książkę, którą od niej kupiłam (oczywiście po wielu perypetiach, bo miała ją wysłać, ale uparła się, że ją przywiezie). Teraz mi nie odpisuje 🤦♀️
Za dużo tłumaczenia, pół studiów musiałabym streścić, żeby wyjaśnić, co ona poprawiła, a nie powinna, bo poprawiła moją poprawkę. Jesli zrobiłaby to jawnie, to bym to wyłapała... no krew się w mailu nie polała, po prostu musiałam zapytać... kto to zmienił?
po co to zmieniła, skoro po edytorstwie powinna rozumieć moje działania z tekstem (skończyła ten sam kierunek, co ja)... nie rozumiem tak bardzo
Kochana myślałam właśnie o tym że jesteś autorka pewnej pracy naukowej i ktoś zmienia tresc tego co TY napisałaś. Także wszystko się zgadza to jest Twoja praca i uważam że nikt bez Twojej zgody nie powinien tego zmieniać z uwagi na prawa autorskie... Dziwna sprawa. Może spróbuj coś z tym zrobić. Ciężko się później podpisać pod nie swoimi słowami...
Nie jestem autorką, przygotowałam odczyt i opracowanie - 2 lata mi to zajęło. To praca naukowa i jest to jest legalne (moze o tym myślałaś Gdyby nie było, to nie czytałabyś np. Pana Tadeusza i wielu innych, przecież autorzy nie zawsze pilnowali swoich wydań, wiele ukazało się pośmiertnie, a to nie jakiś Kowalski siadł i odczytał). Ona jest redaktorką z wydawnictwa, które mi to wydaje. Przekracza swoje obowiązki... to jest nielegalne, ona nie może zmieniać ani tego, co autor napisał, ani tego, co ja, bez mojej zgody.
No właśnie coś mi się w tym nie zgadzało... I później będziesz Ty wpisana jako autor?
Nie, nie jest, tym bardziej, że jeszcze mi pisze, że przeciez wczesniej było napisane X, a jest Y. Tylko że nie ja prosiłam o zmianę, więc kto w tym jeszcze grzebie, jeśli ona nie pamięta, że to zmienila... W dzienniku sierpień i lipiec maja duze znaczenie...
A próbowałaś plastikowych szkieł? Ja mam takie od lat, też przy dużej wadzie. Nie są tak ciężkie, więc nos się nie męczy.
Redaktorka w wydawnictwie poprawia moja ksiazke w druku bez mojej zgody. Zmienia wyrazy na takie, które absolutnie być tam nie mogą, bo pierwotne są podyktowane naukową strategią edytorską - zmienia treść zapisu w edycji faceta, który już dawno nie żyje i nie może się bronić. Nie odpisałam na maila jeszcze, bi się chyba krew poleje… a to już II korekta po składzie, wiec co jeszcze zmieniła? Ale jestem zła…
Alergia to jest pieronstwo dorosły to sobie jeszcze jakoś poradzi, gorzej z dzieciaczkami
Oj moje dziecko też strasznie kicha ostatnio... Dostał nowy lek, a i tak nie działa na niego 😩
To chyba przez tą pogodę ten bol głowy, ciśnienie skacze to nie dziwne ze później głowa boli na pocieszenie powiem Ci ze ja zapomniałam wziąć tabletek na alergie i już czuje jak mnie swędzi w nosie... O kichaniu już nie wspominając
Nie ma to jak wstać z bólem głowy... Super po prostu... Nie dość, że dwa dni miałam dziwne przeboje w jelitach, to dzisiaj ten ból głowy... Do tego jeszcze pogoda chujowa, od rana pada i nie zapowiada się na polepszenie 😩
Mam metalowe oprawki, które prawdopodobnie mają nikiel w sobie, stąd to uczulenie 😩 Wyszło już jakiś czas temu, ale nie było to duże i upierdliwe jak jest obecnie... Do tych okularów również mam soczewki Nikon, ale moja wada nie jest tak duża jak Twoja i zapłaciłam za nie sporo mniej. Teraz będę brała na pewno oprawki plastikowe z dodatkowymi nakładkami przeciwsłonecznymi. Wtedy przynajmniej soczewek nie będę musiała brać ultra płaskich 🤣