Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 2828 / 2830

Ja jestem rozbita.Rano wstałam razem z budzikiem co już oczywiście było jasnym sygnałem, że się nie wyspałam (zawszę wstaję sama z siebie parę minut przed budzikiem).W pracy zaczęłam szybko to odczuwać.Teraz ledwo na oczy widzę...

Oki 😅 ja jak byłam u tam tej i specjalnie mówiłam jak mnie męczy bo dopiero mi się zaczynało a ta stwierdziła że każda tak ma, po tym będzie mi lepiej i żebym się nie przejmowała a potem jak mnie wymiotło że nawet nie miałam sił myśleć jak tu se pomoc 😂 teraz tylko rano mam mdłości których bym już chciała się pozbyć 🙈

ojej biedna :< To mój się dopytywał i jak tylko się pojawiły to od razu przepisał receptę. Ale ja to miałam na odwrót, rano ok, wieczorami za to mnie brało

Mnie rano najgorzej 😂 początkowo to nawet cały dzień miałam, potem do południa a teraz mi ranki bez zmian zostały 🙈

Nie lubię swojego miejsca pracy. Potrzebuję wykonać ważny telefon, i nawet nie mam gdzie tego zrobić. U nas w pokoju jest zawsze chaos, telefony, a pracownicy z innych działów wchodzą do nas jak do stodoły. Salka przeznaczona na takie okazje oczywiście jak zawsze zajęta...

Ja się załamie, zamówiłam buty. Po prawie tygodniu przyszły, ale mają wady. Nieznaczne, ale wady, które według mnie są porażką. Zareklamowałam je i poprosili mnie o zwrot produktu. Wolałabym wymianę na nieuszkodzony. Na za dwa tygodnie potrzebuje butów. Boję się, że znów zostanę bez🫣

Moja siostra tak ślubne zamówiła i przyszły ze zniszczona wkładka i musiała odesłać, dobrze że ma jeszcze trochę czasu ale sporo kosztowały żeby miały w takim stanie przyjść do tego niewygodne 🙄

Jeszcze chyba nigdy organizm nie dawała mi tak znać że jest przemęczony 😕 bolą mnie mięśnie, mam zawroty głowy, jestem cały czas śpiąca 😴. Jeszcze tylko 19 dni i urlop mam nadzieję że odpocznę

Uu, współczuję. Nie fajnie, dobrze ,że do ślubu jeszcze trochę czasu. Na prawdę nie rozumiem dlaczego życzą sobie za buty jak za zboże, a jak przychodzą to wołają o pomstę do nieba 😞

No właśnie 😂 tym bardziej że siostra patrzyła w tam tym roku cenę i były 100 zł randze bo ma screeny😂 ale za słowo ślubne trzeba płacić 🙈

Kolejna ciężka noc. Jeszcze jedna przede mną i może w końcu wrócę do normalnej godziny zasypiania.

To to już w ogóle kosmos. Ciotka mówił, że za fryzurę ślubną dla pani młodej 460, takie same ,ale dla świadkowej 280. Wariactwo😆

W ostatnim czasie muszę zrobić dużo badań, więc poszłam na NFZ do lekarza, który przepisał mi połowę z nich. Poszłam dzisiaj do laboratorium (zawsze chodziłam prywatnie na badania krwi) do przychodni. To taki średniej wielkości punkt, ale nie spodziewałam się takiej kolejki. Było chyba z 15 osób ale dwa stanowiska do pobrania. Kuźwa, czekałam godzinę na swoją kolej. Dziewczyna mega powolna... Patrz na moją rękę i mówi "o było pobranie niedawno", tak było, bo pobierałam krew w poniedziałek. To powiedziała, że pobierze z innej żyły. Tak mi się wbiła, że czułam jak tam grzebie tą igłą i mówi "oj, nic nie leci, to spróbujemy w tamtą ale mogą być zrosty". Z drugiej normalnie poleciała, ale mega długo jej zajęło ściągnięcie i zmiana fiolek. Pod koniec już zrobiło mi się niedobrze i zakręciło w głowie bo stara jestem ale boję się pobierania krwi i jest to dla mnie mega nieprzyjemne. Mogła spróbować od razu z tamtej żyły bo to taka "główna", która jest bardzo dobrze widoczna. W domu ściągnęłam plaster, a druga dziura jest w ogóle 2 cm od tej "dobrej" żyły, z boku Miałam jeszcze skierowanie na pasożyty i pytam jej czy próbki mam oddawać codziennie (bo mam 3) czy co dwa dni, a ona mówi, że nie wie, bo od niedawna tutaj pracuje. Przecież zalecenia wszędzie są te same, niezależnie od punktu Nie wiem, już zaczęłam myśleć, że ona jest tam z przypadku.

rany boskie cóż za profesjonalizm z jej strony... teraz pewnie będziesz się jeszcze bardziej bała pobierania

mam nadzieję, że nie ale jak ktoś mówi "ale żyły to ma pani bardzo widoczne, najlepsze dzisiaj", to spodziewasz się jednak czegoś innego