Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 952 / 2920

NowWhat
NowWhat
8.04k•3 lata temu

Przez te krótkie dni, i niemożność pospacerowania za dnia (bo wtedy zawsze jestem w pracy), wszystkiego mi się odechciewa. Niby tyle bym chciała zrobić, miałam wrócić do regularnego chmurkowania, ale gdy wracam do domu to nic mi się nie chce, tylko oglądam seriale lub tracę czas w internetach. Nawet nie mogę się zdobyć na odpalenie gry, bo to za duży wysiłek 😐 Dobrze, że chociaż weekendy mam bardziej aktywne, gdy spotykam się z K.

Adaaa84
Adaaa84
3.04k•3 lata temu
sailor • 3 lata temu
Przeziębienie mnie bierze :(

Mnie chyba też 😔 Obudziłam się z bolącym gardłem i chyba współlokatorka mnie zaraziła 😔

Kamilabea
Kamilabea
8.57k•3 lata temu

Zepsuła sie pogoda. Rano piękne słońce a już się pochmurało

hangled
hangled
4.29k•3 lata temu
Anuusiaczeek • 3 lata temu
Nie wiem czy tylko ja trafiłam na taki egzemplarz ale kalendarz z Action Disney Princess zaczął się cały rozpatrywać. Kartonik jest tak świetnej jakości, że otwierając jedno okienko reszta się drze -.-

Teraz to chyba większość kalendarzy jest taka robiona na odczepnego. U nas te piękne kalendarze ze świecami HiSkin były całe zniszczone już w dostawie bo ten kartonik nie był w stanie udźwignąć tych ciężkich słoiczków.

sailor
sailor
10.72k•3 lata temu

Przeziębienie mnie bierze

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.73k•3 lata temu

Nie wiem czy tylko ja trafiłam na taki egzemplarz ale kalendarz z Action Disney Princess zaczął się cały rozpatrywać. Kartonik jest tak świetnej jakości, że otwierając jedno okienko reszta się drze -.-

gulonica
gulonica
4.54k•3 lata temu
gulonica • 3 lata temu
Okazało się, że mam 12 dni urlopu z tego roku, a na przyszły rok nie może mi przejść więcej niż 5 dni. :/ Nie planowałam teraz wolnego, ale chyba będę musiała wziąć chociaż kilka dni dla świętego spokój.

frambuesa • 3 lata temu
Ojejku czemu tak? Pracujesz za granica?

gulonica • 3 lata temu
Nie, w Polsce. Ale są jakieś wewnętrzne wytyczne dotyczące ilości dni urlopu, które mogą przejść na następny rok. :/

frambuesa • 3 lata temu
A to nie jest ustawowo? Byłam przekonana ze tak to działa 😳

Nieznany profil • 3 lata temu
Też mi się wydawało że ustawowo to jest ustalone.. mi raz przeszło ponad 10 dni

Szeptucha • 3 lata temu
A to na pewno, nie są jakieś dni z wcześniejszych lat? W jednej firmie miałam, że kolega nagle miał co chwila urlop 😅 bo właśnie we wcześniejszych latach nic nie wybierał, a się okazało, że po tym roku by mu część przepadła 🤔. Ale powiedzieli mu to dużo szybciej, że sobie to fajnie zaplanował.

frambuesa • 3 lata temu
Tak z zaległym urlopem tak może być ale dopiero po 30 września przyszłego roku a u Ciebie @gulonica to aż dziwne ze z dniem 1 stycznia Wam usuwają…

Jasia • 3 lata temu
Z tego co wiem firma może sama ustalić politykę wybierania zaległości i wymagać wybrania urlopu. To są pewnie zapisy w wewnętrznym regulaminie pracy w firmie.

Tak, chodzi o to, żeby nie musieli płacić za niewykorzystane dni urlopu. I pilnują tego, żeby nie przechodziło dużo dni na kolejny rok.

gulonica
gulonica
4.54k•3 lata temu
gulonica • 3 lata temu
Okazało się, że mam 12 dni urlopu z tego roku, a na przyszły rok nie może mi przejść więcej niż 5 dni. :/ Nie planowałam teraz wolnego, ale chyba będę musiała wziąć chociaż kilka dni dla świętego spokój.

frambuesa • 3 lata temu
Ojejku czemu tak? Pracujesz za granica?

gulonica • 3 lata temu
Nie, w Polsce. Ale są jakieś wewnętrzne wytyczne dotyczące ilości dni urlopu, które mogą przejść na następny rok. :/

frambuesa • 3 lata temu
A to nie jest ustawowo? Byłam przekonana ze tak to działa 😳

Nieznany profil • 3 lata temu
Też mi się wydawało że ustawowo to jest ustalone.. mi raz przeszło ponad 10 dni

Szeptucha • 3 lata temu
A to na pewno, nie są jakieś dni z wcześniejszych lat? W jednej firmie miałam, że kolega nagle miał co chwila urlop 😅 bo właśnie we wcześniejszych latach nic nie wybierał, a się okazało, że po tym roku by mu część przepadła 🤔. Ale powiedzieli mu to dużo szybciej, że sobie to fajnie zaplanował.

frambuesa • 3 lata temu
Tak z zaległym urlopem tak może być ale dopiero po 30 września przyszłego roku a u Ciebie @gulonica to aż dziwne ze z dniem 1 stycznia Wam usuwają…

Nie usuwają, przechodzi na kolejny rok. Tylko na przyszły rok może przejść 5 dni, więc muszę do ostatniego grudnia wziąć jeszcze 7 dni. Podejrzewam, że jakbym nie wzięła to zaraz po nowym roku by dzwonili z kadr, że mam iść na urlop, żeby to wykorzystać...
We wcześniejszej pracy po prostu płacili za niewykorzystany urlop.

Jasia
Jasia
2.4k•3 lata temu
gulonica • 3 lata temu
Okazało się, że mam 12 dni urlopu z tego roku, a na przyszły rok nie może mi przejść więcej niż 5 dni. :/ Nie planowałam teraz wolnego, ale chyba będę musiała wziąć chociaż kilka dni dla świętego spokój.

frambuesa • 3 lata temu
Ojejku czemu tak? Pracujesz za granica?

gulonica • 3 lata temu
Nie, w Polsce. Ale są jakieś wewnętrzne wytyczne dotyczące ilości dni urlopu, które mogą przejść na następny rok. :/

frambuesa • 3 lata temu
A to nie jest ustawowo? Byłam przekonana ze tak to działa 😳

Nieznany profil • 3 lata temu
Też mi się wydawało że ustawowo to jest ustalone.. mi raz przeszło ponad 10 dni

Szeptucha • 3 lata temu
A to na pewno, nie są jakieś dni z wcześniejszych lat? W jednej firmie miałam, że kolega nagle miał co chwila urlop 😅 bo właśnie we wcześniejszych latach nic nie wybierał, a się okazało, że po tym roku by mu część przepadła 🤔. Ale powiedzieli mu to dużo szybciej, że sobie to fajnie zaplanował.

frambuesa • 3 lata temu
Tak z zaległym urlopem tak może być ale dopiero po 30 września przyszłego roku a u Ciebie @gulonica to aż dziwne ze z dniem 1 stycznia Wam usuwają…

Z tego co wiem firma może sama ustalić politykę wybierania zaległości i wymagać wybrania urlopu. To są pewnie zapisy w wewnętrznym regulaminie pracy w firmie.

Kamilabea
Kamilabea
8.57k•3 lata temu

Ale smutno, śnieg sypał, ale zginął jest za mokro

frambuesa
frambuesa
11.69k•3 lata temu
gulonica • 3 lata temu
Okazało się, że mam 12 dni urlopu z tego roku, a na przyszły rok nie może mi przejść więcej niż 5 dni. :/ Nie planowałam teraz wolnego, ale chyba będę musiała wziąć chociaż kilka dni dla świętego spokój.

frambuesa • 3 lata temu
Ojejku czemu tak? Pracujesz za granica?

gulonica • 3 lata temu
Nie, w Polsce. Ale są jakieś wewnętrzne wytyczne dotyczące ilości dni urlopu, które mogą przejść na następny rok. :/

frambuesa • 3 lata temu
A to nie jest ustawowo? Byłam przekonana ze tak to działa 😳

Nieznany profil • 3 lata temu
Też mi się wydawało że ustawowo to jest ustalone.. mi raz przeszło ponad 10 dni

Szeptucha • 3 lata temu
A to na pewno, nie są jakieś dni z wcześniejszych lat? W jednej firmie miałam, że kolega nagle miał co chwila urlop 😅 bo właśnie we wcześniejszych latach nic nie wybierał, a się okazało, że po tym roku by mu część przepadła 🤔. Ale powiedzieli mu to dużo szybciej, że sobie to fajnie zaplanował.

Tak z zaległym urlopem tak może być ale dopiero po 30 września przyszłego roku a u Ciebie @gulonica to aż dziwne ze z dniem 1 stycznia Wam usuwają…

Szeptucha
Szeptucha
8.82k•3 lata temu
gulonica • 3 lata temu
Okazało się, że mam 12 dni urlopu z tego roku, a na przyszły rok nie może mi przejść więcej niż 5 dni. :/ Nie planowałam teraz wolnego, ale chyba będę musiała wziąć chociaż kilka dni dla świętego spokój.

frambuesa • 3 lata temu
Ojejku czemu tak? Pracujesz za granica?

gulonica • 3 lata temu
Nie, w Polsce. Ale są jakieś wewnętrzne wytyczne dotyczące ilości dni urlopu, które mogą przejść na następny rok. :/

frambuesa • 3 lata temu
A to nie jest ustawowo? Byłam przekonana ze tak to działa 😳

Nieznany profil • 3 lata temu
Też mi się wydawało że ustawowo to jest ustalone.. mi raz przeszło ponad 10 dni

A to na pewno, nie są jakieś dni z wcześniejszych lat?

W jednej firmie miałam, że kolega nagle miał co chwila urlop 😅 bo właśnie we wcześniejszych latach nic nie wybierał, a się okazało, że po tym roku by mu część przepadła 🤔. Ale powiedzieli mu to dużo szybciej, że sobie to fajnie zaplanował.

domkapodomka
domkapodomka
6.78k•3 lata temu

Ja: "muszę dzisiaj pomyć podłogi, a Ty masz umyć okno w łazience, pamiętasz?"
K:"tak, jak wrócę z pracy to umyję okno, a potem podłogi, odpuść sobie dzisiaj sama sprzątanie"
Anioł, nie człowiek. I ten anioł wrócił, zjadł obiad i zapadł w sen zimowy, dobudzić typa nie mogę

NowWhat
NowWhat
8.04k•3 lata temu

Zaczyna mnie boleć gardło 😐

Anja174
Nieznany profil
1.01k•3 lata temu
Syll • 3 lata temu
Współczuję ludziom i jednocześnie liczba niezrównoważonych psychicznie ludzi mnie przeraża. Byłam na spacerze z Hewim. Ma ubrane ubranko jak miliony innych psów, które chodzą po osiedlu. Jedne potrzebują, drugie może niekoniecznie. Mój od razu kaszle, trzęsie się i leci mu z nosa po powrocie do domu, kiedy go nie ma założonego, a kiedy jest śnieg szybko marzną mu łapki, staje i podnosi zawsze jedną, nie da rady dalej iść. Pomimo, że ma bardzo dużo włosów. Ale do sedna - byłam z nim na spacerze. Gostek podszedł z psem, pomijam fakt, że nie miał go na smyczy, a czarne psy zazwyczaj atakują Hewiego. Mówi: "po co pani ubiera pieska, szkoda ubierać". To ja mu mówię kulturalnie, że jest przeziębiony, tym bardziej po kroplówce itp. i weterynarz tak zaleciła i powiedziałam: "proszę sobie przeczytać też na internecie". A ten, że nie będzie nic czytał i zamiast iść dalej to się przykleił i zaczyna, że psy się nie przeziębiają, a ja mówię, że owszem, tak samo jak i ludziom, może im się to zdarzyć. Pokazuje mi na klapki swoje (zimą) i mówi, że on przez cały rok w nich lata i nie jest chory, to ja na to, że: "ma pan dobrą odporność" A ten zaczął się śmiać i mówi dosłownie, że mnie po****. Zatkało mnie. Powiedziałam mu: "proszę iść dalej, nie będę z panem dyskutować, to jest mój pies i mój weterynarz i ja wiem lepiej czego potrzebuje". I się zaczęło... Niepotrzebnie w ogóle zaczynałam z nim rozmowę, ale to nigdy nie wiadomo na kogo się trafi... Zaczął drzeć się na całe osiedle: idź do przedszkola dziecko, a nie chodzisz po polu; zamknij r** j**** sz***. Ludzie przerażeni, bo facet jeszcze idzie w moją stroną. To ja krzyczę już (bo też pierwszy raz taka sytuacja mnie spotkała): proszę mnie nie obrażać i mówię, że na policję zadzwonię jak nie przestanie. Mówił to se dzwoń i zaczyna drzeć się już tak niewyraźnie, jakby oszalał, wzięłam szybko Hewiego i uciekłam. Wszystko się strasznie szybko działo i może niepotrzebnie dalej reagowałam, ale tak... Ludzie dziwią się, że wolę zwierzęta niż ludzi. Jeszcze wcześniej zdenerwowała mnie sąsiadka, która wyszła z windy. Nie przytrzymała mi w ogóle drzwi, puściła je, a drzwi od windy są ciężkie, jak tak właśnie na ciebie lecą, jakiś młody chłopak, który w windzie stał za mną, pomógł mi je otworzyć, bo jeszcze Hewiego smycz miałam w jednej ręce i później mnie przepuścił w dwóch drzwiach do wyjścia z klatki 😄

anap493 • 3 lata temu
Jezu jakiś chory człowiek. Wiem co czujesz bo ja ciągle przyciągam do siebie takich odklejeńców a potem przeżywam i nie mogę dojść do siebie przez miesiąc.

Syll • 3 lata temu
To mamy niezłe szczęście :D Kiedyś też podobna sytuacja spotkała mnie, kiedy szłam z siostrą wieczorem. Jakieś dziecko szło z kolegą (na oko mieli po 13 lat) i jak przechodziło obok mnie to zaczęło wydawać jakieś dziwne dźwięki jak małpa xD Ten niższy chłopak złapał mnie za ramię i chciał mnie popchnąć, ale przeliczył się ze swoją i moją siłą, bo nawet z miejsca mnie "nie ruszył" i też podobnymi epitetami zaczął mnie wyzywać. Albo babka koło 70-tki, kilka lat temu jak jeszcze chodziłam do wakacyjnej pracy i często nosiłam spodnie z dziurami nazwała mnie prostytutką, bo tak według niej one ubierają się i jak jej coś odpowiedziałam to zaczęła krzyczeć coś niezrozumiale, aż słychać ją było do końca długiej ścieżki. Takie święte są te starsze osoby, a przy kościele takich brzydkich słów używają.. Nie ładnie xD Ale pierwszy raz zdarzyło mi się, że ktoś na początku był miły, a później taki zwrot akcji. Nie dziwię Ci się, że później to przeżywasz, bo to kompletne wytrącenie z równowagi, kiedy przyklei się do Ciebie jakiś odklejeniec. Tym bardziej, jeśli nic mu się nie zrobiło. Im dłużej się o tym myśli, tym bardziej chore to się wydaje. Teraz jednak coraz mniej mnie to rusza z każdą taką większą lub mniejszą sytuacją. Jakby mi się to przytrafiało w gimnazjum, kiedy byłam nieśmiała i dosłownie wszystkim przejmowałam się to nie wychodziłabym pewnie z domu przez co najmniej kilkanaście dni.

Ten facet to jakiś psychol.. ja też mam „szczęście” do spotykania takich wariatów nie wiem co jest we mnie takiego że przyciągam takich ludzi, albo znowu obcy ludzie zaczepiają mnie i zaczynają sie zwierzać ze swoich problemów.

Anja174
Nieznany profil
1.01k•3 lata temu
gulonica • 3 lata temu
Okazało się, że mam 12 dni urlopu z tego roku, a na przyszły rok nie może mi przejść więcej niż 5 dni. :/ Nie planowałam teraz wolnego, ale chyba będę musiała wziąć chociaż kilka dni dla świętego spokój.

frambuesa • 3 lata temu
Ojejku czemu tak? Pracujesz za granica?

gulonica • 3 lata temu
Nie, w Polsce. Ale są jakieś wewnętrzne wytyczne dotyczące ilości dni urlopu, które mogą przejść na następny rok. :/

frambuesa • 3 lata temu
A to nie jest ustawowo? Byłam przekonana ze tak to działa 😳

Też mi się wydawało że ustawowo to jest ustalone.. mi raz przeszło ponad 10 dni

gulonica
gulonica
4.54k•3 lata temu
gulonica • 3 lata temu
Okazało się, że mam 12 dni urlopu z tego roku, a na przyszły rok nie może mi przejść więcej niż 5 dni. :/ Nie planowałam teraz wolnego, ale chyba będę musiała wziąć chociaż kilka dni dla świętego spokój.

frambuesa • 3 lata temu
Ojejku czemu tak? Pracujesz za granica?

gulonica • 3 lata temu
Nie, w Polsce. Ale są jakieś wewnętrzne wytyczne dotyczące ilości dni urlopu, które mogą przejść na następny rok. :/

frambuesa • 3 lata temu
A to nie jest ustawowo? Byłam przekonana ze tak to działa 😳

Szczerze, to nie wiem nawet... mojej mamie może przejść na następny rok nawet i 15 dni, które musi wykorzystać do końca września

frambuesa
frambuesa
11.69k•3 lata temu
gulonica • 3 lata temu
Okazało się, że mam 12 dni urlopu z tego roku, a na przyszły rok nie może mi przejść więcej niż 5 dni. :/ Nie planowałam teraz wolnego, ale chyba będę musiała wziąć chociaż kilka dni dla świętego spokój.

frambuesa • 3 lata temu
Ojejku czemu tak? Pracujesz za granica?

gulonica • 3 lata temu
Nie, w Polsce. Ale są jakieś wewnętrzne wytyczne dotyczące ilości dni urlopu, które mogą przejść na następny rok. :/

A to nie jest ustawowo? Byłam przekonana ze tak to działa 😳

gulonica
gulonica
4.54k•3 lata temu
gulonica • 3 lata temu
Okazało się, że mam 12 dni urlopu z tego roku, a na przyszły rok nie może mi przejść więcej niż 5 dni. :/ Nie planowałam teraz wolnego, ale chyba będę musiała wziąć chociaż kilka dni dla świętego spokój.

frambuesa • 3 lata temu
Ojejku czemu tak? Pracujesz za granica?

Nie, w Polsce. Ale są jakieś wewnętrzne wytyczne dotyczące ilości dni urlopu, które mogą przejść na następny rok.

frambuesa
frambuesa
11.69k•3 lata temu
gulonica • 3 lata temu
Okazało się, że mam 12 dni urlopu z tego roku, a na przyszły rok nie może mi przejść więcej niż 5 dni. :/ Nie planowałam teraz wolnego, ale chyba będę musiała wziąć chociaż kilka dni dla świętego spokój.

Ojejku czemu tak? Pracujesz za granica?

albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.