Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 935 / 2893
Też mi się to nie podoba... Ale ja nawet wpisuję "The Ordinary" i te dwa wyrazy mam w takiej formie w chmurkach, a nie wyszukuje ani jednej 😪
Dziś w nocy nie mogłam spać... Zasnęłam dopiero przed 1 chociaż w łóżku już byłam o 23, potem ciągle się budziłam i cały dzień chodzę taka niewyspana😭
Mój za to marudzi, przeklina , ale jak coś skończy lub uda mu się to zrobić, to chodzi dumny jak paw A ja zawsze mówię : Widzisz Kochanie ty zawsze dasz radę
Chyba muszę przestać drukować fragmenty książek w układzie dwustronicowym... Czytanie tych milimetrowych literek to karkołomne wyzwanie A kiedyś mi aż tak nie przeszkadzało...
Wciąż walczę z rękopisami... Została mi jeszcze połowa do odczytu, i niecałe 7 dni do oddania transliteracji... Flaki mi się przekręcają na lewą stronę. Mam dość, mam PMS, lecę na wku... całe ostatnie dnie, nie mam siły już walczyć z wiatrakami.
Yeah, znam ten uczuć... U mnie podobnie Z tą tylko różnicą, że z tego, co kojarzę, ogólnie to Ciebie jarają Twoje studia, a mnie moje już chyba totalnie przestały i wątpię, że je skończę
@Lacrimosa a co Ty studiujesz?
Mnie jarają i to odczytywanie byłoby super, gdyby nie to, że jest tego za dużo jak na taki wyznaczony czas...
Nienawidzę poniedziałków!!! Szef zapomniał odświeżyć licencji na Office ...
Padam już , jestem strasznie zmęczona , a nic nie robiłam takiego . Przyszedł rowerek dla syna i taki badziew , ze jutro go zwracam
Ok, miałam historię filozofii 3h w tygodniu, zaczynam rozumieć Ksiądz nam puścił Matrixa XD
Przypomniałaś mi, że od wieków robię sobie maraton „Matrixa”, tylko coś zrobić go sobie nie mogę
Yeah, filozofia to dość specyficzny kierunek. Na pewno dużo fajniejszy od mojego poprzedniego, ale zadziałał ten prosty mechanizm, że jak tylko zaczynam coś robić, to natychmiast zaczynam to nienawidzić.
Ojej, to jest straszne. ciężko jest się wciągnąć... Ale mnie porywają dyskusje związane z moim edytorstwem. Czasem mam ambicje pójść na doktorat nawet, a potem spadam nagle na szczebelek pt. "pójdę na podyplomowe z pedagogiki i pouczę dzieciuchy w szkole"....
Ja obejrzalam tylko 1 część i chyba mi wystarczy.
Ja kiedyś wszystkie, ale już nie pamiętam szczegółów... Niemniej to produkcja, którą można oglądać wiele razy
W sumie uczyć dzieciuchy możesz, coby zarobić na ten doktorat
Naiwnie liczę na stypendium
A tak serio, to najpierw mgr, potem pomyślę, co dalej...
Właśnie się dowiedziałam że jutro wracam do pracy.. Po 2 miesiącach. Jasne, czekałam na to,ale żeby dowiedzieć się o 20:20?
Kiedyś tez chciałam drukować ale jak zaczelam wyliczać ile czego pójdzie na to to sb odpuściłam 😂