Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 934 / 2920
Mam w tym roku tylko dwa prezenty do kupienia, i kompletnie nie mam na nie pomysłu 😔
Też liczyłam na śnieg 🙄 mamy w planach po Wigilii jechać w góry ciekawe czy będzie sens jechać jak nie będzie śniegu i sam deszcz 🙄
Liczyłam na śnieżne święta, a tym czasem jest dosyć ciepło, nie ma już śniegu i siąpi deszcz -.-
Ja już dawno stwierdziłam, że na temat Vinted można książkę napisać. Komedia i dramat w jednym 🤣
Cały dzień się męczę z zapaleniem pęcherza i gorączką… mam nadzieje że jutro będzie lepiej bo mam dzień wolny i dużo planów 🙄
To u nas podobnie. Dzisiaj nawet na plusie, ale zmarzłam okropnie. Plus miałam cały dzień ogromny ból głowy. Pewnie przez wiatry i wahania temperatury.
U mnie od wczoraj Wczoraj było tak ok -5, dzisiaj -1/0 ale temperatura odczuwalna przy tych porywach o wiele niższa. Przy sobotnich -15 tak nie zmarzłam
Sudety.. Już 20 km dalej jest spokojnie ale tu u mnie od wczoraj masakra. Na drogach wiatr tiry przewracał
U mnie w dzień jeszcze było w okolicy -1/0 ale ten wiatr to tragedia. Wczoraj drogi były nieprzejezdne bo albo śnieg zdmuchiwało na drogę i pługi nie nadążały albo wiatr tiry przewracał Dzisiaj troszkę lepiej ale nadal nieciekawie
Też "uwielbiam" dobre rady wszystkich dookoła 🤪 najlepsze jest to, że u siebie nie widzą błędów...
Teściowa jak ostatnio przyjechała to poszłyśmy tylko na krótki spacer. Młody nie usnął i cały czas powtarzałam, że nie ma co go usypiać po 13 bo później o 22 on nam nie chce spać. Bach! O 15 go uspała i zadowolona z siebie. A my go później do 23 nie mogliśmy położyć...
W poniedziałek jej zaproponowałam znów spacer - nie bo zimno 🤪 mówię no dobra, zostańmy w domu. Dzieciak w ten poniedziałek dostawał takiego małpiego rozumu - wtedy rano nie zasnął, do 19 go przetrzymaliśmy i dopiero położyliśmy spać już na noc, ale od 15 to ledwo stał na nogach, a od 17 to już mu wszystko przeszkadzało.
We wtorek powiedziałam, że wychodzę na spacer. To do mnie, że "mżawka"🙃 mówię "Idę" to, że "to coraz mocniej pada" 🙃 mówię "Idę". Na szczęście szwagierka jej do rozumu przemówiła, że młody musi wychodzić na dwór, łapać odporność itp. 🙄
I wychodziliśmy aż nas głupi wirus nie złapał 🤧 i sobie myślę - zacznie się, będzie nam gadać, że wychodziliśmy w niesprzyjających warunkach i się zaraziliśmy. Szczęście w nieszczęściu, że ją też złapało 🤧 więc nic nie powiedziała...
U mnie od rana bardzo mocno wieje... Nie jest nawet aż tak zimno, ale ten wiatr jest okropnie nieprzyjemny.
własne oglądałam wiadomości i tragedia jest w niektóych rejonach,u nas akurat na plusie bez wiatrów,wszystko się roztapia
Nadal tak potwornie wieje… miałam nadzieję że dzisiaj już przejdzie a znowu ledwo do domu wróciłam bo mnie do tyłu odpychało 😐