Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 92 / 2920
Mój 2,5 latek ma miesiąc ferii w przedszkolu, dopiero pierwszy tydzień a ja zaraz oszaleje 🤯. Nie rozumie że jest wolne i nie może iść, od rana marudzi, ubiera się szuka kluczy i chce wychodzić 🤣. Chyba myśli że to nasza wina że nie chodzi i jest okropnie marudny, normalnie inne dziecko 🫣
a to już druga kwestia, że tez cały dzień ktoś był w domu i zarówno dpd jak i poczta polska poleciała w kulki. Ale ta sama poczta polska już potrafi zadzwonić domofonem, gdy chodzi o dopytywanie się o obecność byłego lokatora, który nie mieszka pod tym adresem od co najmniej 4 lat
U nas DPD akurat w porządku, ale DHL ostatnio zostawił nam ciężką paczkę pod bramką i nie dało się wyjść z domu, bo tylko w jedną stronę ta bramka się otwiera... Najśmieszniejsze jest to, że ja cały dzień byłam w domu 😅
no skoro kliknął, że dostarczone to u kogoś zostawił A jeżeli zostawił u sąsiada to wypadałoby taka informację gdzieś mi zostawić. W poprzednim miejscu zamieszkania kurier pisał smsa, że paczka jest pod nr. takim i takim, albo dawał karteczkę z taka informacją do skrzynki. Tutaj dpd to jakiś dramat, a nie było innej opcji do wyboru
Może dostarczy dzisiaj? Albo zostawił w pobliskim punkcie lub u sąsiada? Kurde, co się dzieje z tymi kurierami. Mam nadzieję, że się odnajdzie!
No to pozostaje mi czekać na telefon od dpd z działu paczek błędnie dostarczonych... bo z kurierem nie idzie się skontaktować. gdyby to była paczka za 20 ziko to bym się nie martwiła, ale ta jest za ponad 200
Oho, chyba czeka mnie jutro ciekawy dzień na infolinii dpd, paczka oznaczona jako dostarczona, ale na pewno nie do mnie...
mam nadzieję, że nie ale jak ktoś mówi "ale żyły to ma pani bardzo widoczne, najlepsze dzisiaj", to spodziewasz się jednak czegoś innego
rany boskie cóż za profesjonalizm z jej strony... teraz pewnie będziesz się jeszcze bardziej bała pobierania
W ostatnim czasie muszę zrobić dużo badań, więc poszłam na NFZ do lekarza, który przepisał mi połowę z nich. Poszłam dzisiaj do laboratorium (zawsze chodziłam prywatnie na badania krwi) do przychodni. To taki średniej wielkości punkt, ale nie spodziewałam się takiej kolejki. Było chyba z 15 osób ale dwa stanowiska do pobrania. Kuźwa, czekałam godzinę na swoją kolej. Dziewczyna mega powolna... Patrz na moją rękę i mówi "o było pobranie niedawno", tak było, bo pobierałam krew w poniedziałek. To powiedziała, że pobierze z innej żyły. Tak mi się wbiła, że czułam jak tam grzebie tą igłą i mówi "oj, nic nie leci, to spróbujemy w tamtą ale mogą być zrosty". Z drugiej normalnie poleciała, ale mega długo jej zajęło ściągnięcie i zmiana fiolek. Pod koniec już zrobiło mi się niedobrze i zakręciło w głowie bo stara jestem ale boję się pobierania krwi i jest to dla mnie mega nieprzyjemne. Mogła spróbować od razu z tamtej żyły bo to taka "główna", która jest bardzo dobrze widoczna. W domu ściągnęłam plaster, a druga dziura jest w ogóle 2 cm od tej "dobrej" żyły, z boku Miałam jeszcze skierowanie na pasożyty i pytam jej czy próbki mam oddawać codziennie (bo mam 3) czy co dwa dni, a ona mówi, że nie wie, bo od niedawna tutaj pracuje. Przecież zalecenia wszędzie są te same, niezależnie od punktu Nie wiem, już zaczęłam myśleć, że ona jest tam z przypadku.
To to już w ogóle kosmos. Ciotka mówił, że za fryzurę ślubną dla pani młodej 460, takie same ,ale dla świadkowej 280. Wariactwo😆
Kolejna ciężka noc. Jeszcze jedna przede mną i może w końcu wrócę do normalnej godziny zasypiania.
No właśnie 😂 tym bardziej że siostra patrzyła w tam tym roku cenę i były 100 zł randze bo ma screeny😂 ale za słowo ślubne trzeba płacić 🙈
Uu, współczuję. Nie fajnie, dobrze ,że do ślubu jeszcze trochę czasu. Na prawdę nie rozumiem dlaczego życzą sobie za buty jak za zboże, a jak przychodzą to wołają o pomstę do nieba 😞
Jeszcze chyba nigdy organizm nie dawała mi tak znać że jest przemęczony 😕 bolą mnie mięśnie, mam zawroty głowy, jestem cały czas śpiąca 😴. Jeszcze tylko 19 dni i urlop mam nadzieję że odpocznę
Moja siostra tak ślubne zamówiła i przyszły ze zniszczona wkładka i musiała odesłać, dobrze że ma jeszcze trochę czasu ale sporo kosztowały żeby miały w takim stanie przyjść do tego niewygodne 🙄
Ja się załamie, zamówiłam buty. Po prawie tygodniu przyszły, ale mają wady. Nieznaczne, ale wady, które według mnie są porażką. Zareklamowałam je i poprosili mnie o zwrot produktu. Wolałabym wymianę na nieuszkodzony. Na za dwa tygodnie potrzebuje butów. Boję się, że znów zostanę bez🫣
Nie lubię swojego miejsca pracy. Potrzebuję wykonać ważny telefon, i nawet nie mam gdzie tego zrobić. U nas w pokoju jest zawsze chaos, telefony, a pracownicy z innych działów wchodzą do nas jak do stodoły. Salka przeznaczona na takie okazje oczywiście jak zawsze zajęta...