Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 849 / 2920
Chyba pora zacząć udawać, że Cię nie ma albo jesteś skrajnie zajęta. PS. Jakim cudem obca osoba weszła Ci do domu?
Znów męczy mnie koszmarny suchy kaszel. Wypiłam Młodej wszystkie syropy jakie były w domu i nic. Teraz biorę Thiocodin i mam nadzieję że pomoże.
Trzy dni chodziłam z gorączka żeby dziś zeznawać w sądzie. Po południu miałam wizytę u lekarza… mam COVID 🤡
Jejku miałam ostatnia szanse na zgłoszenie chmurki, zrobiłam to bo byłam pewna ze jest niebieska a jest szara 🙈ech…
W środę mam hybrydę a nie mam pół paznokcia jeszcze znowu mam kolejną przerwę od treningów tym razem ze 2 tygodnie
Zmęczona chociaż nie mam po czym. A tu jeszcze rowerek stacjonarny czeka..
Ale ze nie wiadomo o której zadzwonią? Miałam kilka razy teleporady w luxmedzie i zawsze dzwonili w podanym przedziale czasowym. Chyba miałam szczęście. :d
Tak to prawda że są różne przypadki.
Ja np chodzę do 2 endo i każdy inaczej mówi🤣
☺️❤️
U szwagierki za jej pozwoleniem przeszłam okadzić dom białą szałwią bo ciągle ktoś ze schodów spadał 🤪 na spadanie ze schodów pomogło, ale inne rzeczy dalej się pierdzielą...
Aha. Ja się w czasach pandemi dosadnie przekonałam że teleporada nie zastąpi jednak normalnej wizyty.
Młoda miała 2 teleporady w tym samym dniu u 2 różnych lekarzy. 2 różne diagnozy, jeden mówi że nic nie jest, może iść do szkoły, drugi że absolutnie nie może wyjść z domu, damy antybiotyk. 🤭
Także dla mnie teleporady są dobre dla przedłużenia l4 "pani doktor, nadal się źle czuje, jeszcze 3 dni bym została w domu, przedłuży mi Pani zwolnienie".
Bo na chwilę obecną jest mi najłatwiej tylko problem w tym że nigdy nie wiadomo kiedy zazdzwoni luxmed xd
Dziękuję ❤️ Oby się zaczęło układać wszystko po mojej myśli w końcu i tak samo u Ciebie 😊
Ja się śmieje, że mnie była współlokatorka przeklęła bo ona wróżyła i takie różne pierdoły. A jak ktoś ma lepiej od niej to zazdrościła 🙈😅
Ściskam, mam nadzieję, że się ułoży ❤️ mój rok też jest okropny 🙄 nic nie idzie tak jakbym chciała...
Na początku roku była retrogradacja Merkurego, myślałam, że się ułoży jak przejdzie 🤣
U mnie od nowego roku same rozczarowania. . Nie dość że mój chłopak nie może do mojej pracy dołączyć bo nie ma miejsca, więc w związku z tym muszę się zwolnić i wrócić. Od jakiegoś czasu chodzę zestresowana nie mam wogóle apetytu to dziś jeszcze zapomniałam zaciągnąć ręczny w aucie bo wszystko robiłam w biegu i auto mi pojechało do przodu i uderzyło w inne 😔 Mam dość już tego roku 😖😖
W pracy się nie da 🤣 irytujące jest to wymeczenie, nie mam ochoty nawet na przyjemności -.-
Ale fajne podejscie 😆 chyba czas najwyższy to praktykować 🤣