Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 619 / 2920
Mój synek wstał sam jak miał 5 miesięcy 🙃 chwilę później chodził oparty o coś, ale dopiero jak miał rok odważył się puścić. Pierwsze dwa miesiące chodził mało pewnie ale później zaczął ganiać 🤣
Ale przyznaję, że nie mogliśmy się doczekać żeby już sam chodził, a później wielka ulga dla kręgosłupa 🤣
Moja chrześnica za to jak miała 10 miesięcy to już biegała jak dzika 🤪
Ostatni dzień we Włoszech, jutro do domu a dzisiaj jest 40 stopni przed 13 uciekliśmy z plaży a siedzieliśmy mokrzy w cieniu i nie da rady było wytrzymać… teraz byliśmy coś zjeść i siedzimy w mieszkaniu bo strach wychodzić tragedia jakaś
Dziś popłakałam się w pracy przez starą, nieuprzejma babę... Już mam dość i poszłabym na urlop 😭
Mój synek też zaczął pierwsze kroczki stawiać jak miał 9 miesięcy. Powodzenia Oczy dokoła d... głowy
Ze Ci dziecko będzie chodzić ? 😆 Poustawiasz na razie wszystko wyżej i tyle
Ja się boję co będzie dalej ona ma 9m i się puszcza zrobi tak max 5 kroków sama bez trzymania.
Po odstawieniu tabletek po dwóch latach dostałam okres i dziwnie mi z tym
I już widzę ten wysyp na twarzy 😭
Ale to Ty jesteś niegotowa nie dziecko 😆. Chowaj wszystko do góry - powodzenia, teraz to dopiero będziesz miała wesoło podczas poznawania świata .
To jest powód do narzekania zdecydowanie.
Ona jest za młoda na takie wybryki xd ja nie jestem na to gotową