Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 610 / 2920
wczoraj ciągle mówiłam jak dobrze układa mi się w pracy a dzisiaj same schody okropny dzień
Też podpisywałam ten papier i zostawiłam im potwierdzenie właśnie, urząd pracy to mnie wywalił tak szybko że nawet telefonicznie nie byłam w stanie załatwić u nich nic w takim tempie w jakim przyszło mi pismo, że mnie wykreślają.
To chyba urząd pracy coś nie teges poczynił, może nie wyrzucił Cię od siebie i się skrzyżowały ubezpieczenia.
Ja juz jestem tak znana z przygód z wywaleniem z ubezpieczenia, że pielęgniarki w ośrodku zdrowia już wiedzą, która to ja z imienia i nazwiska - tak się zdarza, że siedzę w kolejce do lekarza, a ona mnie woła do okienka, że ubezpieczenia nie mam
Obawiam się, że wydruk nie pomoże, bo w ośrodku nic z tym nie zrobia. Mi poddawali pod nos papier, w którym pisałam, że PRAWNIE należy mi się ubezpieczenie z tytułu... np. ubezpieczenia u taty czy w pracy konkretnej i mnie przyjmowali.
Mam już wydruk z potwierdzeniem ubezpieczenia to im podrzucę, nie robili problemu, ale jednak dodatkowo muszę tam jechać ponownie żeby im to dostarczyć, czuję że to marnowanie czasu po prostu 🙈 wcześniej miałam ubezpieczenie z urzędu pracy, o dziwo z nimi miałam mniej problemu, nie sądziłam że to kiedyś powiem. 😂
Ja się w ogóle do pracy zebrac nie mogę - kończę już pisać artykuł i chyba czuję wewnętrzny strach przed zakończeniem go, bo potem muszę poprawić stary i wybrać czasopismo, gdzie go wyślę...
To wywala bez sensu z systemu, często nie musi to być wina pracodawcy. Może długo nie pracowalaś? System głupieje.
Ja miałam swojego czasu podwójne ubezpieczenie i też im się w przychodni świeciłam na jakiś kolor, wielkie pretensje. Pracowałam już, a księgowa u mojego taty w pracy ZAPOMNIAŁA mnie wyrzucić od taty z ubezpieczenia i bujałam się z tą babą... ech.
Najlepiej pójść do ZUS i zapytać, o co chodzi.
EDIT: te problemy z ubezpieczeniem to raczej nie wina pracodawcy
Myślałam że posiadanie umowy o pracę i to jeszcze w państwówce to najlepsze co mi się trafił, ale wcale tak nie ma, co dzień coś nowego wyskakuje i zaczynają robić się schody, dziś np dowiedziałam się, że w systemie nie mam ubezpieczenia, mimo że z pracy dostałam potwierdzenie, że od ponad miesiąca powinnam je mieć..
U mnie też już dzisiaj góra 20 stopni.. a noce cały czas są zimne, we wtorek mieliśmy rano 12 stopni, wczoraj 15. W dzień upał a woda w basenie się nagrzać nie może
Dziękuję. Ale z każdym dniem będzie coraz lżej. Poza tym wiem, że ma to sens i już za jakiś czas zobaczę piękny efekt.
Skończyłam wystawiać produkty z kolejnej listy i teraz nie mam co robić. Napisałam do kolegi, który jest na urlopie żeby w miarę możliwości podesłał mi kolejną, ale nie odpisał 😅 Nie lubię się tak nudzić.
Współczuję... Sama nigdy nie nosiłam aparatu, ale pamiętam jak koleżanka cierpiała...
Z dwojga zlego naprawdę wolę siedzieć i się pocić. Od wczoraj pada i w dodatku jest zimno.
Zaraz będzie Anki i znów chłodne wieczory i zimne poranki. W nosie z takim latem.
O ile deszcz naprawdę mi nie przeszkadza, wręcz trzeba aby padał to te zimno już tak -.-
Znowu zamek mi odpadł od aparatu. Kolejna wizyta u stomatologa mnie czeka.
W tym miesiącu to mu wakacje zasponsoruje tyle już wydałam 🫠