Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 518 / 2920
Totalnie dzis czuje sie do dupy zachorowal mi pies i nie dokonca wiadomo co z nim bedzie czekamy na wyniki i do tego dostalam okresu wiec samopoczucie jest ponozej 0 😥
Znów mam takie bóle brzucha, (na przemian z dreszczami i gorącymi potami) że byłam w pracy tylko 3h.. nospa prawie nic nie pomogła, więc stwierdziłam że wychodzę bo cyferki mi się aż rozmazywały z tego wszystkiego i totalnie nie mogłam się skupić.. (całe szczęście możemy sobie rozpisywać urlop na godziny 🥹)
Leże teraz w łóżku pod kołdrą i dwoma kocami i jak się ułożę to mniej odczuwam ból, ale nadal boli. Boje się że znów się skończy szpitalem 🫣🙃
Grypa nie odpuszcza, więc z dzisiejszego egzaminu nici, szkoda bo długo czekałam na termin.
Cieszyłam się, że jutro już inna gra, ale zobaczyłam, że to Wyżej, czy niżej. A tej nie lubię jeszcze bardziej
Możliwe 😉
Mój syn też był w dzień spokojny, tak, że czasami musiałam ruszać brzuchem bo się bałam czy on jeszcze żyje 🙈 dopiero wieczorem się uaktywniał, chwilę się poruszał i znów spokój, ale w nocy się tak po prostu budziłam 3-5 i nie mogłam zasnąć. Zazwyczaj sobie w jeden dzień w tygodniu popołudniu odsypiałam.
Za to córka to fruwała po tym brzuchu, kopała jakby miejsca za mało miała. I jeszcze takie z całej siły kopniaki mi dawała. Po urodzeniu jej te kopanie i kręcenie pupą nie przeszło 🙈. Kręciłam się po tym łóżku bo nie wiedziałam jak się ułożyć żeby jej było wygodnie 🙃.
Ale w obu wypadkach w nocy to z pięć razy musiałam iść do łazienki 🤣
Może tez być jednorazowa sytuacja, u mnie na przykład noce były spokojne i to tak spokojne ze do dnia cesarki spałam na brzuchu 🙈 oczywscie wszystko pod kontrola lekarza, który nie widział przeciwwskazań 😊
No to pięknie, dziś odczułam tą nieprzespana noc w swoim podłym humorze.
Obudziłam się dziś z potwornym bólem ucha. Wzięłam tabletkę niby było ok, ale od 13 jest nie do wytrzymania 🥲
Przydałby się, ale teraz to tylko mogę pomarzyć. 🙈😂😂
No nic, trzeba powoli wrócić do codzienności.
Korzystajmy jeszcze z tych kilku godzin niedzieli. 😍😃
To samo powiedziałam ostatnio! Ze jeszcze tydzień by się przydał takiego totalnego nicnierobienia 🤣 ale niestety nie ma tak dobrze 🤣
No u mnie te 2 tygodnie zleciały w momencie i aktywnie. Tylko 3 dni w domu.
Przydałby się jeszcze z tydzień na poleniuchowanie. 😂
Łącze się z Tobą w bólu co do powrotu do pracy... Ja też jutro wracam po dwóch tygodniach
Mam tyle nowych rzeczy i kosmetyków, a w ogóle brak weny do zrobienia zdjęć do chmurek. 🙈🙈
Po tygodniowym powrocie z gór nie mogę się odnaleźć w rzeczywistości. Jeszcze jutro powrót do pracy. 🙈
Niestety też mi się wydaje, że to początek 🙈. Moja córka kopała jak prawdziwy zawodnik MMA 😵.