Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 507 / 2920
Czyli chyba mnie ominęło trochę bo nie zawsze byłam aktywna jak te zmiany wchodziły, z jednej strony racja no a z drugiej coś kosztem czegoś, trzeba bardzo się natrudzić by nabić barometr aczkolwiek są dni że barometr napełnia się szybko
Dokładnie tak jest 😂 Podczas jazdy myślę tylko o tym, żeby wysiąść już i móc wyprostować nogi.
No niestety brak nabijania barometru przez kryształki jest poniekąd na naszą prośbę, a właściwie liczne głosy, że zarówno piękne, jak i średnio estetyczne zdjęcia mają taką samą ilość kryształków, bo rozdajemy kryształki jak leci. Także raczej już to nie wróci 😉
Mi też większości nie nalicza, czy to wypowiedzi na forum czy komentarze pod chmurkami. Ciężko z tym barometrem, uważam że powinno wrócić nabijanie barometru poprzez kryształkowanie chmurek wtedy była okazja do zebrania większej ilości kryształków i w ogóle
Napisałam już dzisiaj co najmniej 3 dłuższe wypowiedzi na forum, a tylko za jedną nabiło mi barometr...
Też to przerabiam co drugi tydzień, chyba jesteśmy w tej samej sytuacji 😅 Zawsze jak tylko wysiadam z pociągu i odstawię bagaże to ciągam partnera na spacer, żeby chociaż trochę rozprostować kości 😉
8 godzin siedzenia w pracy i prawie 5 godzin kolejne jazdy autobusem. Tak co dwa tygodnie zazwyczaj 😂 Dobrze, że chodzę na zumbę i do pracy i z niej wracam na piechotę, bo inaczej nie moglabym się ruszyć, bo czuję kręgosłup.
Wychodząc z łazienki uderzyłam we futrynę 🥲 nie wiem jak to zrobiłam, ale momentalnie czułam się jakbym nos sobie złamała
Córka mnie zaraziła wirusem i pół dnia dziś wymiotuję, biegunka, gorączka, okropny ból brzucha.. Ledwo żyję 😫
Bo wychodzą z założenia, ze i tak się wyprzesz, nawet jeśli będziesz mówiła prawdę…
A w opozycji jest nauczyciel, który u mnie totalnie zasłużył na spotkaną go skargę do kuratorium (2 razy w ostatnim roku!!!). Zamiecione pod dywan… a zaraz dostanie kolejne nagrody dyrektora, etc…
Ja wciąż nie potrafię. Chociaż w tym aparacie to ostatnio otarcie miałam tuż po założeniu i był spokój, po prawie 6 miesiącach także jest ok😅 Na poprzednim to co rusz był problem
Nie miałam dzisiaj zbyt wiele czasu, by wypić swoje standardowe 3 litry wody i teraz na wieczór nie potrafię się dopić, ciągle czuję pragnienie i suchość w ustach 🙄
Najgorzej. Ja już w sumie przyzwyczaiłam się do tych ran na policzkach 😅 jeszcze trochę bólu i zęby będą piękne
W naczyniu najgorsi są rodzice 🫣 jak nie skarga ze dziecko nie ma wklejone pracy domowej, przy czym otwieram zeszyt i widzę ze jest wklejona, to teraz skarga ze powiedziałam coś czego nie ma szans żebym powiedziała 😭 i rodzice nie mówią mi tego bezpośrednio tylko odrazu dzwonią do dyrekcji
Już to zrobiłam, ale rana daję się we znaki. Smarowidło z apteki nie pomogło 😅
Mocno zdenerwowałam się w pracy, i popsuło mi to humor na całe popołudnie. Chyba zakopię się pod kocykiem z herbatką i dobrym filmem.