Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 419 / 2920
Wczoraj okazało się, że muszę wyrzucić buty... O czym dowiedziałam się w połowie drogi do pracy, kiedy oba przemokły i okazało się, że są pęknięte od spodu 🙈
Moja mama dziś wyjechała do pracy za granicę.
Jakoś tak pusto w domu bez niej
Miałam tak średnią noc, że wstałam niewyspana. W dodatku jeszcze jakieś koszmary mi się śniły..
Pierwszy dzień w pracy po tak długim wolnym to była męczarnia a teraz się mogę się dobudzić. To będzie ciężki dzień
W tym roku postanowiliśmy sobie, że chcielibyśmy więcej podróżować. Nawet takich weekendowych wyjazdów, aby było więcej niż rok temu. I teraz zastanawiam się na co się zdecydować, czy wybrać Pragę, Budapeszt czy ukochane góry. Jeszcze myśleliśmy nad Londynem na 4 dni, ale na razie odpada, bo nie mam paszportu.
Mam taki napad kataru alergicznego, że za chwilę oszaleje.
Już mam skórę całą czerwoną w okolicy nosa 🤧🤧🤧
Niby człowiek obiera mandarynki a i tak w sumie powinno się myć wszystkie owoce. I to dokładnie, w goracej wodzie. Ale przyznaję, że nie zawsze to robię...
Mam dość dzisiejszego dnia.
Najpierw rano jak byłam już pod samą pracą wyświetlił mi się w aucie komunikat o spalonej żarówce... ;/
W pracy było po prostu tragicznie, nie umiem się odnaleźć po 12 dniach wolnego.
A na powrocie złapałam jeszcze gumę, nie mogłam odkręcić koła, a nikt z przejeżdżających osób nie zatrzymał się, żeby mi pomóc... ;/
Finalnie musiał przyjechać kolega mojego męża, bo mąż w pracy, bo sama nie dałbym rady odkręcić tych śrub. ;/
Jakby tego było mało mam nadal karar, a jeszcze czuje, że zaczyna mnie boleć gardło.
Dzisiaj mój dzwonił do mechanika i ten powiedział, że jeszcze dzisiaj da znać co i jak.Oczywiście cisza...😡
Mnie właśnie uczula najbardziej jak zjem je nieumyte.
Potem przez dłuższy czas nie mogę sobie poradzić z wysypką 😅
Ale Clatra to moje zbawienie.
No to tak jak Ci mówiłam. Ja tak miałam po czereśniach, przez to że były czymś opryskane. Na ogół nie mam uczelnia na te owoce. tylko że mi to przeszło w tydzień i to bardziej samo niż po lekach
Same mandarynki mogą być ok, ale mogli je czymś sypnąć żeby się nie zepsuły w transporcie i zazwyczaj to uczula 🥲. Czasami są polerowane szelakiem żeby się błyszczały - rzadko ale się zdarza. Sama myje mandarynki w gorącej wodzie przed zjedzeniem ale też się zawsze modlę żeby młodego albo mnie nie wysypało 🙈
Jakieś 8-10 dni temu pisałam tu na forum że zaczęły mnie swędzieć nadgarstki, potem pojawiła się na nich pokrzywka. Następnego dnia doszło swędzenie i wysypka na udach. Poszłam do lekarza i doktor powiedziała że to może być właśnie od mandarynek. Przepisała lek Clatra (przeciwalergiczny) i płyn Dermovate do smarowania skóry. Na początku jeszcze się pogorszyło i zsypało mnie całą- co najciekawsze- oprócz twarzy właśnie. Nogi, stopy, uda, brzuch, piersi- cała byłam w czerwone mega swędzące kropki. Minął tydzień, nadal przyjmuję leki i smaruję skóre i powoli się poprawia.
Ale na mandarynki boję się nawet spojrzeć🤯