Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 37 / 2920
Ja też mam z tym problem...muszę się chyba wyposażyć w taki bidon z miarką 😅 ponoć to ludziom pomaga
Dałam radę, przeżyłam. Jednak ten poniedziałek wymiętosił mnie jak gumę do żucia 😵💫🤦
Tez tak czasami mam 🙈 jak się z samego rana ta zaczyna to potem strach pomyśleć co będzie do końca dnia 🤦
W piątek spadłam ze schodów przez całe półpiętro w bloku, stoczyłam się iście filmowo z fikołkami. Na szczęście tylko noga skręcona, plecy poobijane, mięsień urwany na ramieniu, mogło się skończyć dużo gorzej, ale na dziś najbardziej bolą mnie plecy i żołądek podrażniony ketonalem i zwolnienie na 2 tygodnie, a lekarz pajac w ogóle mnie nie słuchał co mówiłam, więc nawet zwolnienie mam źle wystawione - zawiera dzień kiedy byłam w pracy 🥸
Boje się dzisiejszego dnia.
Pół nocy nie przespałam - mój pęcherz mocno potrzebował co chwilę lecieć do toalety.
Wstałam, zaczęło mi lecieć wszystko z rąk.
Wychodziłam z pokoju to schyliłam się po poduszkę z podłogi i wylałam napój z kubka - zapomniałam całkiem o tym, że go trzymam " pod pachą" . Doszłam do kuchni zahaczyłam o patelnie na kuchence, wypadła mi łyżeczka z dłoni do zlewu robiąc pełno szumu 😵💫😵💫😵💫😵💫
Naprawdę się boje 🙄
Jak nie chciało Ci się wychodzić to po co się zmuszać. 😊 Czasami taki dzień czy dni są potrzebne i nie trzeba robić nic sensownego 😁
Trochę czuję, że straciłam dzień. Z jednej strony nie chciało mi się nigdzie wychodzić,ale z drugiej nie zrobiłam nic sensownego 😕
Noo tam idzie z automatu pewnie z systemu. Ja jak miałam ostatnio zwrot bo ktoś nie odebrał to poszło do moich rodziców bo tak miałam wpisane, nikt nic nie wybierał, więc tu pewnie to samo… zostawiła inny adres i ma pretensje 🤪 Przecież Ty nie analizujesz na jakiś adres to idzie i gdzie ona mieszka…
Współczuję ❤️ ja ostatnio kupiłam też kurtkę i to nowa z metkami, a przyszła z takimi plamami że szok 😓. Typka raz pisała ze jak pakowała to ich nie było, a za chwilę pisała ze jak kupiła tą kurtkę to one już takie były miałam odsyłać ale finalnie wrzuciłam do pralki i plamy zeszły. Jedynie zostało parę na kołnierzu, ale w środku, więc stwierdziłam że tyle to.. I tak nie widać więc ciul.. A zależało mi mega na tej kurtce więc finalnie cieszę się że jednak ze mną została..
No ale ogólnie tragedia, ja z reguły staram się zawsze informować o ewentualnych wadach, chyba że faktycznie czegoś nie zauważę, każdemu się może zdarzyć...
Ale w twoim przypadku, to nie rozumiem jak można być takim bezczelnym i takie coś wysłać i jeszcze napisać że nowa 🤦🤦🤦
HIT. Zwróciłam koszulę o której ostatnio pisałam i ... paczka jest w paczkomacie już od dwóch dni, sprzedająca jej nie odbiera. A dzisiaj do mnie pisze z pretensjami, że nadałam jej paczkę na ZŁY adres. Mi przyszła etykieta po zaakceptowaniu przez nią sporu i nawet nie wiedziałam gdzie ona mieszka, skąd mogłam to wiedzieć. A ona do mnie, że musiałam wybrać adres. A skąd mogłam wiedzieć gdzie ona będzie chciała odebrać przesyłkę? Napisałam do niej po odebraniu paczki, założyłam spór a ona w ogóle nic mi nie odpisała tylko go zaakceptowała i tyle. 🤡
Ostatnio nic nie układa się po mojej myśli, mam problem z ogarnięciem czegokolwiek, przytłacza mnie to
Zapewne masz rację. Szkoda jednak, że do oszustw właśnie dochodzi coraz częściej i trudno niestety jest udowodnić często, że zostało się oszukanym... Ostatnio nawet głośno jest o weryfikacji produktów luksusowych marek, która nijak ma się do czegokolwiek, bo jest cała masa podróbek na sprzedaż, które pozytywnie przechodzą weryfikację. Nie wspominając już o osobach, które wysłały np nowe buty, a osoba, która je kupiła zakłada spór i dodaje zdjęcie swojej uszkodzonej, czy znoszonej pary...
Podejrzewam, że chodzi o dobry PR całej aplikacji i marki Vinted. By pokazać, że u nas tacy super sprzedający i mało oszustów
Kwestia zwrotów na Vinted to zdecydowanie porażka. Jeżeli rzecz jest wadliwa i zostaje zwrócona to koszty przesyłki powinna ponosić sprzedająca. I powinna być możliwość wystawienia odpowiedniego komentarza. Nigdy nie zrozumiem dlaczego jest inaczej.
Też mnie to wkurza, ciągle zdarzają mi się takie sytuacje jak Tobie, a zwroty na Vinted to jakiś żart. Ostatnio dziewczyna pomyliła zamówienia i wysłała do mnie nie tę rzecz co trzeba, nie było w tym kompletnie mojego widzimisię, że nie chce tej rzeczy, więc to ona powinna płacić. Wkurzyłam się, napisałam do niej, że dlaczego ja mam płacić za wysyłkę skoro to jej błąd, a ona stwierdziła, że nie ma pieniędzy, żeby mi zapłacić za wysyłkę, bo ma 14 lat. Stwierdziła, że obniży mi cenę o tę wysyłkę, jeśli kupię ponownie, ale już mi się odechciało z nią zawierać transakcje. To chyba był jakiś znak żeby tego nie kupować, bo pomylona rzecz śmierdziała i była brudna.
Jak mi się raz zdarzyło pomylić, to od razu napisałam, że wyślę pieniądze za wysyłkę, bo dlaczego ktoś miałby płacić za mój błąd.