Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 22 / 2920
Mega coś dziwnego powiem, ale muszę to z siebie wyrzucić. Moja znajoma jest również niepełnosprawna i ma znaczny stopień i ktoś jej powiedział, że jej się nie należy dofinansowanie do wózka elektrycznego bo jest chodząca...
Fakt, chodzi. Ale w bólu i z ogromnymi przerwami. Ktoś se tak stwierdził przez telefon nawet nie widząc jej nic kompletnie, I ona kupiła od kogoś, ze swoich.
Wiecie nie chodzi mi oto by szastać kasą, ale o sam fakt, że ma taką możliwość. Że może się starać o jakieś dofinansowanie. Nosz po prostu.. A jeszcze zamiast do mnie napisać gdzie wie że mam elektryka że czekałam na niego długo.. nic jej nie przyszło do głowy..
Sąsiedzi nasłali nam kontrolę z Nadzoru Budowlanego. Dopiero wróciłam do pracy i już muszę brać wolne.
Nie ma to jak opóźniać wyjazd pociągu, aby inni zdążyli na przesiadkę, kosztem czego ty też nie zdążysz na przesiadkę, ale dla ciebie już nie poczekają… (: bardzo lubię jeździć pociągami, ale coraz gorsze przygody w nich mam ostatnio
Miesiąc temu wrocilam do pracy.
Mam wrażenie, że żyje w innej czasoprzestrzeni...
Cieszę się, że teściowa nie pracuje i jest z Małym jak jestem w pracy.
Okropnie dzisiaj wieje i jeszcze mam migrenę,a muszę na zakupy jechać,bo wczoraj już siły nie miałam 😒
Na dworze śnieg a w domu styropian. Tak biało jeszcze u mnie nie było 🙈 Wyrównujemy podłogę na strychu i szału niedługo dostanę. Staramy się nie brudzić, zmieniać ubrania na dworze itp, ale styropian niesie się wszędzie! 🥹 Nie wiem już czym go sprzątać, może macie jakieś patenty? Najgorzej ściąga się go z puchatych rzeczy i z nimi mam w sumie największy problem. Nie polecam
Ja chyba po raz pierwszy w życiu czekam na wiosnę jak na jakieś wybawienie xd
U mnie pewnie też pewnie podobne przyczyny bo jednak ruchu nie za wiele, suplementów również ostatnio nie brałam. No i pogoda... Nie mogę doczekać się wiosny❤️
Jestem też zaskoczona, bo po raz pierwszy na jesień szczepiłam się na grypę i liczyłam, że może to pozytywnie wpłynie na całość sytuacji. Myślę że spadek odporności i niedostateczna suplementacja i mało ruchu mają w moim przypadku no to wpływ, ale nigdy w poprzednich latach nie miałam takiej sytuacji
Mi to się zdarzało w poprzednich latach... Jak zaczęłam chorować na jesień to kończyłam na wiosnę 🙁 w tym roku było lepiej i myślałam że skończy się to chorowanie. Nie wiem sama, spadek odporności, alergie, mega zanieczyszczone powietrze? Sporo osób w moim otoczeniu narzeka właśnie na długo utrzymujacy się kaszel, katar, chrypkę i bóle gardła.
Ja mam tak nieprzerwanie od listopada ciągle coś. Zawalone zatoki jak jakiś katar, to kaszel, to ból gardła, to stan podgorączkowy. Za każdym razem jestem na tyle "zdrowa" że mogę funkcjonować, w miarę żyć i pracować, ale niby nie na tyle by czuć się dobrze. Pierwszy raz mam tak.
W niedzielę mam ostatni egzamin. Przeczytałam książkę, kodeks, ale już mi się nie chce uczyć🫣
Myślałam że przeziębienie już za mną bo zaczęło się poprawiać, po kilku dniach uderzyło że zdwojoną siłą... Kaszlę, kicham, nawet wypicie wody sprawia mi taki ból gardła że o jedzeniu nie wspomnę.
Jestem trochę w dołku. Chciałam bardzo zapisać się do szkoły policealnej, na terapeutę zajęciowego. Jednak boję się, że nie dam rady. Dzisiaj jedna wolo mi zrezygnowała z Akademii Przyszłości, a to oznacza kolejne dziecko bez wolontariusza.
Myślałam czy by nie wziąć drugiej podopiecznej w Akademii, jednak mogłabym nie dać rady jeszcze walnąć do tego szkołę. A mam jeszcze wolontariat w kinie i na festiwalach
Jutro kończy mi się L4 a ja wcale nie czuję się zdrowa. Oczywiście czuję się lepiej, nie kaszle i nie duszę się już aż tak, gorączka też odeszła, ale czuję się tak słabo i taka zmęczona że śpię ok 14-16h dziennie.. nie wiem jak ja wstanę o 6 jak ostatnio wstaje po 9, a po 10 i tak zasypiam jeszcze na kilka godzin.
Wzięłam sobie na dzisiaj wolne i... tak bardzo mi się nie chce jutro wracać do pracy. 😭