Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 2086 / 2918

Lacrimosa
Nieznany profil
4.14k•6 lat temu
Nieznany profil • 6 lat temu
Przerasta mnie ilość rzeczy u mnie w pokoju :D I to takie klasyki: trzymać to bez sensu, ale wyrzucić też trochę szkoda. Z drugiej strony właśnie zaczęłam pisać w zeszytach, które tak trzymałam nie wiadomo po co i jednak się przydały. Nie mówiąc już o tym, że mama mi właśnie oznajmiła, że już nie ma gdzie butów upychać, a ja mam w pokoju 7 par, które musiałabym wynieść gdzie indziej xD.

Nieznany profil • 6 lat temu
Ooo matko najgorzej ! ;d ja nie mam problemu z wyrzucaniem ;) co chwila robię porządki i coś wyrzucam i ludzi w koło namawiam na to samo ;D co pójdę do rodziców coś im poprzestawiane albo truje żeby coś wyrzucili 🤣🤭

No, problem w tym, że nie wyrzucę nowiutkich butów...

Lacrimosa
Nieznany profil
4.14k•6 lat temu
Nieznany profil • 6 lat temu
Od czasu kwarantanny nie mam w sumie wytycznych od dyrekcji:/. Kazała nam wysłać materiały dla rodziców i sama ma rozsyłać a ja czuję się bezczynnie. Owszem sporo zajęło mi przygotowanie tego, ale ja nie wiem czy moi uczniowie to robią czy nie, czy dostali to czy odebrali w ogóle. Brakuje mi kontaktu z dziećmi;( a nie zapomniałam dostaje wiadomości od dyrekcji o zwolnieniach ;( dobija mnie to wszystko... Jak długo jeszcze ... ;(

Pracujesz z maluchami, o ile dobrze kojarzę?

Moja mama ma klasy 4-8, wczoraj cały dzień siedziała, robiła im karty pracy, Które muszą jej odsyłać do sprawdzenia. Więc teraz na przemian robi zadania i sprawdza zadania.

Swoją drogą dzieciaki chyba naprawdę się nudzą, bo ogrom dostaje z powrotem niedługo po wysłaniu

A ja mam dzisiaj kiepski dzień. Wczoraj było fajnie, myślałam, że dzisiaj też będzie ok, ale niestety nie. Od rana tylko szafkę w biurku ogarnęłam, przejrzałam zeszyty i tylko tyle . Teraz usiadłam do wykładu i strasznie trudno mi się na nim skupić.

Zagmatwana
Nieznany profil
5.69k•6 lat temu

Od czasu kwarantanny nie mam w sumie wytycznych od dyrekcji:/. Kazała nam wysłać materiały dla rodziców i sama ma rozsyłać a ja czuję się bezczynnie. Owszem sporo zajęło mi przygotowanie tego, ale ja nie wiem czy moi uczniowie to robią czy nie, czy dostali to czy odebrali w ogóle. Brakuje mi kontaktu z dziećmi a nie zapomniałam dostaje wiadomości od dyrekcji o zwolnieniach dobija mnie to wszystko... Jak długo jeszcze ...

Sherifka89
Sherifka89
13.19k•6 lat temu

Mój teściu nie rozumie, że powinien siedzieć w domu. Jest w wieku, który najbardziej narażony jest na zarażenie wirusem .
najlepsze jest to, że od X lat nic w koło siebie nie robi. Zakupy, opłaty, wszystko za niego robię. Ma wszystko pod nosem a i tak lezie choć na prawdę nie ma takiej potrzeby. Ale On musi wypić kawę z Ireną... Już nie mam słów aby mu wytłumaczyć, aby nie myślał tylko o sobie. Jego wymówką jest to,że idzie tam gdzie nie ma wirusa haha - no tragedia...

Zagmatwana
Nieznany profil
5.69k•6 lat temu
Nieznany profil • 6 lat temu
Przerasta mnie ilość rzeczy u mnie w pokoju :D I to takie klasyki: trzymać to bez sensu, ale wyrzucić też trochę szkoda. Z drugiej strony właśnie zaczęłam pisać w zeszytach, które tak trzymałam nie wiadomo po co i jednak się przydały. Nie mówiąc już o tym, że mama mi właśnie oznajmiła, że już nie ma gdzie butów upychać, a ja mam w pokoju 7 par, które musiałabym wynieść gdzie indziej xD.

Ooo matko najgorzej ! ;d ja nie mam problemu z wyrzucaniem co chwila robię porządki i coś wyrzucam i ludzi w koło namawiam na to samo ;D co pójdę do rodziców coś im poprzestawiane albo truje żeby coś wyrzucili 🤣🤭

CichooBadz
CichooBadz
5.96k•6 lat temu
Nieznany profil • 6 lat temu
Przerasta mnie ilość rzeczy u mnie w pokoju :D I to takie klasyki: trzymać to bez sensu, ale wyrzucić też trochę szkoda. Z drugiej strony właśnie zaczęłam pisać w zeszytach, które tak trzymałam nie wiadomo po co i jednak się przydały. Nie mówiąc już o tym, że mama mi właśnie oznajmiła, że już nie ma gdzie butów upychać, a ja mam w pokoju 7 par, które musiałabym wynieść gdzie indziej xD.

Ja zawsze w takich momentach pozbywa się rzeczy oddając komuś komu się przydadzą wtedy lepiej i łatwiej mi się z nimi rozstać

Lacrimosa
Nieznany profil
4.14k•6 lat temu

Przerasta mnie ilość rzeczy u mnie w pokoju I to takie klasyki: trzymać to bez sensu, ale wyrzucić też trochę szkoda. Z drugiej strony właśnie zaczęłam pisać w zeszytach, które tak trzymałam nie wiadomo po co i jednak się przydały.

Nie mówiąc już o tym, że mama mi właśnie oznajmiła, że już nie ma gdzie butów upychać, a ja mam w pokoju 7 par, które musiałabym wynieść gdzie indziej .

wenkka
wenkka
8.73k•6 lat temu
kngslk • 6 lat temu
@wenkka @rena442 dzięki dziewczyny, wiem że wszystkim nam ciężko, dlatego nie za bardzo chciałam tu narzekać, ale już po prostu nie dałam rady. :serce: Właśnie zjadłam przepyszny obiad i trochę mi lepiej :P. Mam nadzieję, że z dnia na dzień będzie lepiej. Chyba sobie odpuszczę te moje listy zadań, bo przez to tylko czuję presję, a jak czegoś nie wykonam to czuję się jeszcze gorzej, a przecież nie o to w tym chodzi, bo oszaleje szybko :D. Teraz trochę odpocznę bo się najadłam, a potem poszukam inspiracji na jedzenie na kolejne dni :D.

powodzenia!

kngslk
kngslk
9.54k•6 lat temu

@wenkka @rena442 dzięki dziewczyny, wiem że wszystkim nam ciężko, dlatego nie za bardzo chciałam tu narzekać, ale już po prostu nie dałam rady. Właśnie zjadłam przepyszny obiad i trochę mi lepiej . Mam nadzieję, że z dnia na dzień będzie lepiej. Chyba sobie odpuszczę te moje listy zadań, bo przez to tylko czuję presję, a jak czegoś nie wykonam to czuję się jeszcze gorzej, a przecież nie o to w tym chodzi, bo oszaleje szybko . Teraz trochę odpocznę bo się najadłam, a potem poszukam inspiracji na jedzenie na kolejne dni .

sjemaziomq
sjemaziomq
2.32k•6 lat temu

Jestem przeziębiona, wkurzona, i nic mi się nie chce.

Syll
Syll
17.77k•6 lat temu

Myślałam, że jak będę siedziała w domu to mnie żaden człowiek nie będzie w końcu denerwował. Jak na złość moja znajoma z uczelni pisze do cały czas i to na tematy związane z uczelnią. A bo tu coś facet z seminarium wysłał, że poprawiła referat, który mamy zrobić, żeby dokończyć inny referat, bo to chyba trzeba wysłać mu do następnych zajęć. Ja rozumiem, że to trzeba zrobić, ale w tym momencie uczelnia mnie najmniej interesuje. Już mi się nawet odpowiadać nie chce, a pewnie jak zawsze wyjdę na chamską, a to już w mojej naturze, że jak potrzebuję spokoju to nie odpisuję.

rena442
rena442
4.13k•6 lat temu

@kngslk głowa do góry, teraz każdy ma spadek formy i to zupełnie normalne. Jak Ci lepiej, to oglądaj głupie seriale, jedz czekoladę i rób maseczki! Trzeba to przetrwać i nie ma na to złego sposobu - każdy robi co może!

Jeżeli poprawi Ci to humor, jesteś moją inspiracją jeżeli chodzi o eko-świadomość i jedzenie Jak dorosnę, chcę być jak Ty !!!

Mnie też to dopadło: wzięłam sobie 3 dni urlopu, bo mimo że pracuję z domu nie mogłam się na niczym skupić, tylko się wkurzałam, że moja praca nie daje efektów, że robię proste błędy...

Ściskam mocno!!!

Janettt
Janettt
12.04k•6 lat temu
Janettt • 6 lat temu
Dziewczyny, musimy sobie zrobić jakiś video chat xD wtedy nie będziemy narzekać że nie mamy się do kogo odezwać xD

maktao • 6 lat temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

Szczerze nigdy się takimi platformami nie interesowałam i nie wiedziałam do tej pory, że jest coś takiego
Jestem ciekawa jak to wygląda.

Janettt
Janettt
12.04k•6 lat temu
kngslk • 6 lat temu
Ja się też już powoli sypię, niestety. Też nie wiem kiedy zobaczę się z chłopem, nie wiem co z moją obroną. Nie mogę ruszyć pracy, napisałam dwa maile do wykładowców o pomoc w znalezieniu materiałów online, jedna odpowiedź, że nie za bardzo wie jak pomóc , a druga, że "poszuka" i się odezwie. Na razie cisza. Odkąd biorę leki to średnio się czuję, już zmniejszyłam dawkę, nie wiem czy powinnam w ogóle cokolwiek ćwiczyć. Do tego w domu ciągle słucham że mam zacząć jeść "normalnie" a nie wymyślać, bo się naczytałam w internecie, i że moje dziadowskie "jedzenie" zajmuje 2/3 lodówki i zamrażarki w domu. Mój tata siedzi w domu, więc codziennie ma nowy powód do narzekania. Od kilku dni praktycznie wegetuje, leżę przed tv, oglądam ukrytą prawdę na zmianę z innymi tego typu pierdołami. Nie mam się za bardzo do kogo odezwać. Moje plany i listy zadań się sypią, nawet na to nie patrzę w ciągu dnia. Ciągle sobie mówię, że to "zły dzień" ale końca nie widać.

wenkka • 6 lat temu
Czasami każdy ma takie spadki formy, nie łam się! Sytuacja jest ciężka dla wszystkich, każdy jest nerwowy i wścieka się o byle co. Może wyjdź na spacer, poodychaj trochę świeżym powietrzem, nabierzesz energii do działania. :) Ja miałam taki okropny dzień przedwczoraj - męża wysłali do Gdańska, zaczęło mi się lać z kaloryfera, zrobiła się kałuża, podeszła panela, myślałam, że siądę i zacznę ryczeć. Wczoraj poszłam do pracy i w zajebistym stylu pt. nie wiem jak, usunęłam cały folder na kompie, musiał przyjechać informatyk i ratować sytuację. :D

Mi jak się usunie (i trafia do kosza), to albo przywracam, albo wciskam na klawiaturze cofanie (Ctrl albo Shift i Z bodajże - jak wciskam to z pamięci, a tak żeby napisać to nie pamiętam )

Janettt
Janettt
12.04k•6 lat temu

Dziewczyny, musimy sobie zrobić jakiś video chat wtedy nie będziemy narzekać że nie mamy się do kogo odezwać

wenkka
wenkka
8.73k•6 lat temu
kngslk • 6 lat temu
Ja się też już powoli sypię, niestety. Też nie wiem kiedy zobaczę się z chłopem, nie wiem co z moją obroną. Nie mogę ruszyć pracy, napisałam dwa maile do wykładowców o pomoc w znalezieniu materiałów online, jedna odpowiedź, że nie za bardzo wie jak pomóc , a druga, że "poszuka" i się odezwie. Na razie cisza. Odkąd biorę leki to średnio się czuję, już zmniejszyłam dawkę, nie wiem czy powinnam w ogóle cokolwiek ćwiczyć. Do tego w domu ciągle słucham że mam zacząć jeść "normalnie" a nie wymyślać, bo się naczytałam w internecie, i że moje dziadowskie "jedzenie" zajmuje 2/3 lodówki i zamrażarki w domu. Mój tata siedzi w domu, więc codziennie ma nowy powód do narzekania. Od kilku dni praktycznie wegetuje, leżę przed tv, oglądam ukrytą prawdę na zmianę z innymi tego typu pierdołami. Nie mam się za bardzo do kogo odezwać. Moje plany i listy zadań się sypią, nawet na to nie patrzę w ciągu dnia. Ciągle sobie mówię, że to "zły dzień" ale końca nie widać.

Czasami każdy ma takie spadki formy, nie łam się! Sytuacja jest ciężka dla wszystkich, każdy jest nerwowy i wścieka się o byle co. Może wyjdź na spacer, poodychaj trochę świeżym powietrzem, nabierzesz energii do działania.

Ja miałam taki okropny dzień przedwczoraj - męża wysłali do Gdańska, zaczęło mi się lać z kaloryfera, zrobiła się kałuża, podeszła panela, myślałam, że siądę i zacznę ryczeć. Wczoraj poszłam do pracy i w zajebistym stylu pt. nie wiem jak, usunęłam cały folder na kompie, musiał przyjechać informatyk i ratować sytuację.

kngslk
kngslk
9.54k•6 lat temu

Ja się też już powoli sypię, niestety. Też nie wiem kiedy zobaczę się z chłopem, nie wiem co z moją obroną. Nie mogę ruszyć pracy, napisałam dwa maile do wykładowców o pomoc w znalezieniu materiałów online, jedna odpowiedź, że nie za bardzo wie jak pomóc , a druga, że "poszuka" i się odezwie. Na razie cisza. Odkąd biorę leki to średnio się czuję, już zmniejszyłam dawkę, nie wiem czy powinnam w ogóle cokolwiek ćwiczyć. Do tego w domu ciągle słucham że mam zacząć jeść "normalnie" a nie wymyślać, bo się naczytałam w internecie, i że moje dziadowskie "jedzenie" zajmuje 2/3 lodówki i zamrażarki w domu. Mój tata siedzi w domu, więc codziennie ma nowy powód do narzekania. Od kilku dni praktycznie wegetuje, leżę przed tv, oglądam ukrytą prawdę na zmianę z innymi tego typu pierdołami. Nie mam się za bardzo do kogo odezwać. Moje plany i listy zadań się sypią, nawet na to nie patrzę w ciągu dnia. Ciągle sobie mówię, że to "zły dzień" ale końca nie widać.

Janettt
Janettt
12.04k•6 lat temu
Janettt • 6 lat temu
Dzwonili do mnie z Dino, że mają wolne miejsce i mogliby mnie przyjąć - teraz jak już załatwiłam sobie badania tutaj. :x

maktao • 6 lat temu
Tak zwykle jest. Zaciśnij zęby i dotrwaj do 1 kwietnia. :* @CichooBadz to biegaj , biegaj! Trzeba sobie postawić konkretny cel... Ja mam okres, czuję się jak przejechana walcem, ale czuję potrzebę świeżego powietrza i po zajęciach online pójdę do lasu. :)

Janettt • 6 lat temu
No nie mam wyjścia. Mój pewnie by wolał bym do tego Dino poszła (bym mogła wrócić do siebie), ale musiałabym dużo wydawać na paliwo, bo bym musiała kawałek spory dojeżdżać, no i kasa mniejsza z tego co pamiętam.

maktao • 6 lat temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

Na pewno. Już nie raz jeździłam do rodziców do pracy także zniesiemy to.

Janettt
Janettt
12.04k•6 lat temu
Janettt • 6 lat temu
Dzwonili do mnie z Dino, że mają wolne miejsce i mogliby mnie przyjąć - teraz jak już załatwiłam sobie badania tutaj. :x

maktao • 6 lat temu
Tak zwykle jest. Zaciśnij zęby i dotrwaj do 1 kwietnia. :* @CichooBadz to biegaj , biegaj! Trzeba sobie postawić konkretny cel... Ja mam okres, czuję się jak przejechana walcem, ale czuję potrzebę świeżego powietrza i po zajęciach online pójdę do lasu. :)

No nie mam wyjścia. Mój pewnie by wolał bym do tego Dino poszła (bym mogła wrócić do siebie), ale musiałabym dużo wydawać na paliwo, bo bym musiała kawałek spory dojeżdżać, no i kasa mniejsza z tego co pamiętam.

CichooBadz
CichooBadz
5.96k•6 lat temu
Janettt • 6 lat temu
Dzwonili do mnie z Dino, że mają wolne miejsce i mogliby mnie przyjąć - teraz jak już załatwiłam sobie badania tutaj. :x

maktao • 6 lat temu
Tak zwykle jest. Zaciśnij zęby i dotrwaj do 1 kwietnia. :* @CichooBadz to biegaj , biegaj! Trzeba sobie postawić konkretny cel... Ja mam okres, czuję się jak przejechana walcem, ale czuję potrzebę świeżego powietrza i po zajęciach online pójdę do lasu. :)

Mnie się okres właśnie spóźnia pewnie przez to mam humorki....

1 2085 2086 2087 2918
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.