Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 1903 / 2920

Janettt
Janettt
12.04k•6 lat temu
Janettt • 6 lat temu
Jestem wściekła! Poszłam na NFZ do dentysty i znów musiałam płacić! Skoro PiS woli płacić na payologie niż na służbę zdrowia . No zirytowałam się. Teraz to strach iść bo nie wiadomo za co policzy. :/ Pomocne że czekałam dłuższy czas na wizytę. Miałam na 9:40 a weszłam z 15 po 10. Tragedia. Jeszcze babka mi się wwaliła z poprawką protezy. Wrrrr.

maktao • 6 lat temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

Jeśli prywatnie szła no to i tak by zapłaciła, ale szkoda, że nikt jej nie poinformował że będzie aż tyle drożej.

hangled
hangled
4.29k•6 lat temu
Dell • 6 lat temu
Nienawidzę rozmawiać przez telefon. Nadwyrężyłam (znowu) nadgarstek i zaraz będę dzwonić do lekarza (u którego wcześniej na wizycie byłam tylko 2 razy, częściej chodzę do jego żony) i już mam ściśnięty żołądek, trzęsą mi się ręce i próbuję ułożyć w głowie każdy możliwy scenariusz rozmowy 🤦

Syll • 6 lat temu
Rozmowa przez telefon to zmora :| Ja, choć jestem introwertyczką, zdecydowanie bardziej wolę załatwić coś twarzą w twarz, bo widać emocje drugiego człowieka itp. Ale jak już muszę zadzwonić to też często jakieś scenariusze wymyślam i to, co mam powiedzieć, a w końcu wychodzi na to, że rozmowa całkiem inaczej wygląda.

Dell • 6 lat temu
Dokładnie, i najczęściej zapominam o powiedzeniu najważniejszych rzeczy 🤦

Syll • 6 lat temu
To też! Albo, nie wiem czy Ty też tak masz, że tak skupiam się na rozmowie, że zapominam co ktoś do mnie mówił i właśnie tych ważnych momentów najczęściej :D

Dell • 6 lat temu
Tak! Zazdroszczę tym, którym rozmowy telefoniczne przychodzą łatwo :D

maktao • 6 lat temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

Syll • 6 lat temu
To ja myślałam, że tylko ze mną coś nie tak, że to niby normalne, a tak tego nie lubię :D Już łatwiej napisać mi oficjalnego mejla niż coś powiedzieć przez telefon 🙈

Ja jak muszę gdzieś zadzwonić to zazwyczaj proszę chłopaka, ostatnio jak dzwonił za mnie do plusa i wszystko mu musiałam podawać do weryfikacji to się czułam jak głupek

Syll
Syll
17.77k•6 lat temu
Dell • 6 lat temu
Nienawidzę rozmawiać przez telefon. Nadwyrężyłam (znowu) nadgarstek i zaraz będę dzwonić do lekarza (u którego wcześniej na wizycie byłam tylko 2 razy, częściej chodzę do jego żony) i już mam ściśnięty żołądek, trzęsą mi się ręce i próbuję ułożyć w głowie każdy możliwy scenariusz rozmowy 🤦

Syll • 6 lat temu
Rozmowa przez telefon to zmora :| Ja, choć jestem introwertyczką, zdecydowanie bardziej wolę załatwić coś twarzą w twarz, bo widać emocje drugiego człowieka itp. Ale jak już muszę zadzwonić to też często jakieś scenariusze wymyślam i to, co mam powiedzieć, a w końcu wychodzi na to, że rozmowa całkiem inaczej wygląda.

Dell • 6 lat temu
Dokładnie, i najczęściej zapominam o powiedzeniu najważniejszych rzeczy 🤦

Syll • 6 lat temu
To też! Albo, nie wiem czy Ty też tak masz, że tak skupiam się na rozmowie, że zapominam co ktoś do mnie mówił i właśnie tych ważnych momentów najczęściej :D

Dell • 6 lat temu
Tak! Zazdroszczę tym, którym rozmowy telefoniczne przychodzą łatwo :D

maktao • 6 lat temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

To ja myślałam, że tylko ze mną coś nie tak, że to niby normalne, a tak tego nie lubię Już łatwiej napisać mi oficjalnego mejla niż coś powiedzieć przez telefon 🙈

Syll
Syll
17.77k•6 lat temu
Dell • 6 lat temu
Nienawidzę rozmawiać przez telefon. Nadwyrężyłam (znowu) nadgarstek i zaraz będę dzwonić do lekarza (u którego wcześniej na wizycie byłam tylko 2 razy, częściej chodzę do jego żony) i już mam ściśnięty żołądek, trzęsą mi się ręce i próbuję ułożyć w głowie każdy możliwy scenariusz rozmowy 🤦

Syll • 6 lat temu
Rozmowa przez telefon to zmora :| Ja, choć jestem introwertyczką, zdecydowanie bardziej wolę załatwić coś twarzą w twarz, bo widać emocje drugiego człowieka itp. Ale jak już muszę zadzwonić to też często jakieś scenariusze wymyślam i to, co mam powiedzieć, a w końcu wychodzi na to, że rozmowa całkiem inaczej wygląda.

Dell • 6 lat temu
Dokładnie, i najczęściej zapominam o powiedzeniu najważniejszych rzeczy 🤦

Syll • 6 lat temu
To też! Albo, nie wiem czy Ty też tak masz, że tak skupiam się na rozmowie, że zapominam co ktoś do mnie mówił i właśnie tych ważnych momentów najczęściej :D

Dell • 6 lat temu
Tak! Zazdroszczę tym, którym rozmowy telefoniczne przychodzą łatwo :D

Zdecydowanie Nie pamiętam jak to jest nie mieć przyspieszonego bicia serca przed zadzwonieniem

Dell
Dell
4.93k•6 lat temu
Dell • 6 lat temu
Nienawidzę rozmawiać przez telefon. Nadwyrężyłam (znowu) nadgarstek i zaraz będę dzwonić do lekarza (u którego wcześniej na wizycie byłam tylko 2 razy, częściej chodzę do jego żony) i już mam ściśnięty żołądek, trzęsą mi się ręce i próbuję ułożyć w głowie każdy możliwy scenariusz rozmowy 🤦

Syll • 6 lat temu
Rozmowa przez telefon to zmora :| Ja, choć jestem introwertyczką, zdecydowanie bardziej wolę załatwić coś twarzą w twarz, bo widać emocje drugiego człowieka itp. Ale jak już muszę zadzwonić to też często jakieś scenariusze wymyślam i to, co mam powiedzieć, a w końcu wychodzi na to, że rozmowa całkiem inaczej wygląda.

Dell • 6 lat temu
Dokładnie, i najczęściej zapominam o powiedzeniu najważniejszych rzeczy 🤦

Syll • 6 lat temu
To też! Albo, nie wiem czy Ty też tak masz, że tak skupiam się na rozmowie, że zapominam co ktoś do mnie mówił i właśnie tych ważnych momentów najczęściej :D

Tak! Zazdroszczę tym, którym rozmowy telefoniczne przychodzą łatwo

Syll
Syll
17.77k•6 lat temu
Dell • 6 lat temu
Nienawidzę rozmawiać przez telefon. Nadwyrężyłam (znowu) nadgarstek i zaraz będę dzwonić do lekarza (u którego wcześniej na wizycie byłam tylko 2 razy, częściej chodzę do jego żony) i już mam ściśnięty żołądek, trzęsą mi się ręce i próbuję ułożyć w głowie każdy możliwy scenariusz rozmowy 🤦

Syll • 6 lat temu
Rozmowa przez telefon to zmora :| Ja, choć jestem introwertyczką, zdecydowanie bardziej wolę załatwić coś twarzą w twarz, bo widać emocje drugiego człowieka itp. Ale jak już muszę zadzwonić to też często jakieś scenariusze wymyślam i to, co mam powiedzieć, a w końcu wychodzi na to, że rozmowa całkiem inaczej wygląda.

Dell • 6 lat temu
Dokładnie, i najczęściej zapominam o powiedzeniu najważniejszych rzeczy 🤦

To też! Albo, nie wiem czy Ty też tak masz, że tak skupiam się na rozmowie, że zapominam co ktoś do mnie mówił i właśnie tych ważnych momentów najczęściej

Dell
Dell
4.93k•6 lat temu
Dell • 6 lat temu
Nienawidzę rozmawiać przez telefon. Nadwyrężyłam (znowu) nadgarstek i zaraz będę dzwonić do lekarza (u którego wcześniej na wizycie byłam tylko 2 razy, częściej chodzę do jego żony) i już mam ściśnięty żołądek, trzęsą mi się ręce i próbuję ułożyć w głowie każdy możliwy scenariusz rozmowy 🤦

Syll • 6 lat temu
Rozmowa przez telefon to zmora :| Ja, choć jestem introwertyczką, zdecydowanie bardziej wolę załatwić coś twarzą w twarz, bo widać emocje drugiego człowieka itp. Ale jak już muszę zadzwonić to też często jakieś scenariusze wymyślam i to, co mam powiedzieć, a w końcu wychodzi na to, że rozmowa całkiem inaczej wygląda.

Dokładnie, i najczęściej zapominam o powiedzeniu najważniejszych rzeczy 🤦

Syll
Syll
17.77k•6 lat temu
Dell • 6 lat temu
Nienawidzę rozmawiać przez telefon. Nadwyrężyłam (znowu) nadgarstek i zaraz będę dzwonić do lekarza (u którego wcześniej na wizycie byłam tylko 2 razy, częściej chodzę do jego żony) i już mam ściśnięty żołądek, trzęsą mi się ręce i próbuję ułożyć w głowie każdy możliwy scenariusz rozmowy 🤦

Rozmowa przez telefon to zmora Ja, choć jestem introwertyczką, zdecydowanie bardziej wolę załatwić coś twarzą w twarz, bo widać emocje drugiego człowieka itp. Ale jak już muszę zadzwonić to też często jakieś scenariusze wymyślam i to, co mam powiedzieć, a w końcu wychodzi na to, że rozmowa całkiem inaczej wygląda.

Dell
Dell
4.93k•6 lat temu

Nienawidzę rozmawiać przez telefon. Nadwyrężyłam (znowu) nadgarstek i zaraz będę dzwonić do lekarza (u którego wcześniej na wizycie byłam tylko 2 razy, częściej chodzę do jego żony) i już mam ściśnięty żołądek, trzęsą mi się ręce i próbuję ułożyć w głowie każdy możliwy scenariusz rozmowy 🤦

domkapodomka
domkapodomka
6.78k•6 lat temu

Pogoda się poprawiła, wyszło słońce, a ja najchętniej poszłabym spać. Wzięłam się trochę za sprzątabie, ale K nagle zaczął meeting z dyrem i kadrą i nie wypada mi się tłuc po domu.

dfbsx
dfbsx
2k•6 lat temu

Zaczęło się od tego, że zepsuło mi się gniazdo baterii w telefonie, więc o 5 rano musiałam jechać do chłopaka przed pracą wymienić się z nim na telefony. Przed wyjściem z domu byłam tak roztrzepana, że stwierdziłam, że przecież mój klucz do auta to breloczek i luźne dwa klucze, a nie dwa klucze w tym jeden przytwierdzony do plastiku z logiem auta, więc wracałam się szukać nieistniejących kluczy. Dzień w pracy dłużył mi się masakrycznie, a na koniec dostałam jeszcze ochrzan od mamy że potrzebuje auta na już, bo mojego młodszego brata kolega wczoraj po 20 zaprosił na urodziny na jutro, a nie mają prezentu, a mnie jeszcze nie ma w domu...

Syll
Syll
17.77k•6 lat temu

Pewnie będzie okropna burza, bo zaczyna mnie boleć głowa. Nawet nie chce mi się zbierać na strong

Kaamaa
Nieznany profil
2.65k•6 lat temu
juliettaxx • 6 lat temu
Od dwóch tygodni włosy wylatują mi garściami. Zawsze miałam z tym problem, przez przeboje z żelazem, ale co się dzieje ostatnio to jest jakiś hit. Zrezygnowałam już nawet z doczepianych włosów, żeby swoich nie obciążać. Zaczęłam brać na nowo biotynę i żelazo. Co jeszcze polecacie żeby wzmocnić je od zewnątrz również?

Malinowa92 • 6 lat temu
Mi włosy leciały garściami praktycznie przez cały okres technikum. Skończyłam szkołę i problem magicznie znikł. Może to stres? Ogólnie z wypadaniem włosów jest tak, że to może być tak naprawdę wszystko. Stres, zła dieta, niedobór witamin, czy nawet problemy z tarczycą... Jeżeli miałaś doczepiane włosy to też mogło mieć wpływ na ich wzmożone wypadanie. Może spróbuj wcierek dla wzmocnienia? Włoski nie tylko przestaną wypadać, ale również zaczną szybciej odrastać ;)

@juliettaxx mi ostatnio pomaga wciera z czarnuszki i zielonej herbaty. 1 łyżeczka czarnyszki, 1 łyżeczka zielonej herbaty, 8 łyżek wrzatku do zaparzenia. Przykryć, poczekać, aż przestygnie i wcierać we włosy. Tą wcierke poleca kosmetyczna Hedonistka. Możesz zobaczyć jej profil na instagramie.

wenkka
wenkka
8.73k•6 lat temu
maktao • 6 lat temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

wenkka • 6 lat temu
Nie martw sie, 2h w sądzie to nie jest nic niepokojacego, jak weźmie sie pod uwage opóźnienie :D

maktao • 6 lat temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

Nie ma reguły Czasem trwa 5 minut, czasem 5 godzin.
Ale dobrze, ze już się odezwał

Syll
Syll
17.77k•6 lat temu

Nie mogę wejść na swoje chmurki, cały czas klika mi się zdjęcie z perełek

domkapodomka
domkapodomka
6.78k•6 lat temu
Nieznany profil • 6 lat temu
Ciągle pada, chcieliśmy wyjść na spacer, bo luby ma wolne a tu du*a 😢

U mnie to samo wczoraj w pracy jak byłam pogoda nagle się zepsuła, z 30 stopni zeszło do 15 w moment, ulewa, burza, wiatr. Zrobiło się troche cieplej, ale dalej leje i ogólnie zapowiadają u mnie deszcze aż do poniedziałku

niebowa
Nieznany profil
1.94k•6 lat temu

Ciągle pada, chcieliśmy wyjść na spacer, bo luby ma wolne a tu du*a 😢

domkapodomka
domkapodomka
6.78k•6 lat temu

Jutro o 7 lecę do labo na krzywą cukrową, cały poranek z bańki

wenkka
wenkka
8.73k•6 lat temu
maktao • 6 lat temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

Nie martw sie, 2h w sądzie to nie jest nic niepokojacego, jak weźmie sie pod uwage opóźnienie

Janettt
Janettt
12.04k•6 lat temu

Jestem wściekła! Poszłam na NFZ do dentysty i znów musiałam płacić!
Skoro PiS woli płacić na payologie niż na służbę zdrowia . No zirytowałam się.
Teraz to strach iść bo nie wiadomo za co policzy.
Pomocne że czekałam dłuższy czas na wizytę. Miałam na 9:40 a weszłam z 15 po 10. Tragedia. Jeszcze babka mi się wwaliła z poprawką protezy. Wrrrr.

1 1902 1903 1904 2920
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.