Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1889 / 2920
Szczerze to nie potrafimy. Mam głupie wrażenie że teraz będziemy sobie bliżsi
- jak kiedyś na początku.
Wiem że zerwanie kontaktu było by dobre (choć nie do końca, poprzednie związki tak kończyłam i później kolesie mnie prześladowali).
Było lepiej, ale przez mieszkanie z nimi ryje mi się psycha jeszcze bardziej i tracę jeszcze bardziej pewność siebie.
No ale cóż. Mama nadzieję szybko znajde mieszkanie dla siebie i jakoś będę żyć.
Głęboko wierzę, że to była dobra decyzja
Trzymam za Ciebie kciuki!
Może warto byłoby na razie ograniczyć kontakt? Po co rozdrapywać stare rany?
Ściskam!
Kochana bedzie dobrze ! 🧡 Trzymaj sie tej decyzji, przed Tobą jeszcze kawał zycia i z tego co widac, tutaj u rodziców było Ci ostatnio o wiele lepiej! 🧡 Musisz tylko byc silna, myśleć o sobie i cieszyć sie ze masz obok siebie bliskich
Czasem lepiej jest odpuścić, niż kurczowo się trzymać i martwić... Łap ode mnie wielkiego przytulasa ❤️
W 7rocznicę związku zostałam sama.
Jest mi z tym cholernie źle. Ale zdecydowaliśmy i mam nadzieję, że jak pojadę po rzeczy nie "wrócimy" do siebie. Tak chyba będzie lepiej.
Będzie ciężko. Zwłaszcza, że raczej utrzymamy kontakt.
Dopiero 4 dni minęły i nie do końca jeszcze dociera do mnie decyzja jaką podjęliśmy.
U mnie na wsi dwa tygodnie temu było wesele na którym była zabawa w miesiące i wszyscy pili z jednego kieliszka. 😑
matko, co z tymi ludźmi jest nie tak przecież to panna młoda, chyba była świadoma, że od każdego dostanie "buziaka" przy życzeniach? jakim trzeba być nieodpowiedzialnym człowiekiem
mój też tak mówi, ale ja się stresowałam kolejnym powrotem do marketu więc