Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 186 / 2920
4:34 a ja nie śpię od 1:00... Od lat budzę się praktycznie co noc i nie potrafię już zasnąć☹️ a potem funkcjonuję jak zombie. Jest mi zimno, smutno, na dworze kilka stopni. W dodatku dziś czeka mnie mnóstwo spraw, jak wyjdę z domu o 7 rano to wrócę około 21😭
Polecam sprawdzić poziom ferrytyny, wit B6 i B12, i oczywiście dobrać suple pod niedobory
Mam wrażenie że tak mniej więcej od sierpnia wypada mi o wiele więcej włosów niż zwykle Kupiłam sobie szampon w aptece ale jeszcze nie zauważyłam efektów. Polecicie jakieś witaminy? Stosuję wcierki i mam sporo baby hair ale zaczyna mnie to wypadanie denerwować. Chciałam zapuszczać włosy ale znając życie wkurzę się i znowu je zetnę do ramion..
Coś się chyba popsuło na górze bloku i jest straszny hałas od paru dni. A u nas jak coś naprawiają to tygodniami... Już mnie dziś głowa boli od tego, a ciekawe co mają Ci mieszkający wyżej.
Od kilku tygodni mam problemy ze snem, wieczorem nie mogę zasnąć, a rano budzę się wcześnie, w pracy jest ciężej niż kiedykolwiek, przydałby się jakiś urlop 🙄
ciągle jestem chora, mam tego dość chyba nigdy nie było aż tak źle z moją odpornością
Mały obudził się w nocy wyspany i do 5 rano gadał, śpiewał po czym padł, miałam nadzieję że pośpi dłużej ale już o 7 był pełen sił a ja ledwo żyje 😝
Moje dzieci sobie uwielbiają ostatnio wyrywać zabawki. Ale żeby się jeszcze o coś fajnego kłócili 🤪 dziś była kłótnia o zielone kółeczko na którym były zaczepione kartki od kolorowanki... Ostatnio się bili o kawałek materaca...
Wstałam dzisiaj z kiepskim samopoczuciem a tyle planów miałam. Teraz nie wiem czy dam radę zrobić cokolwiek...
Dopadło mnie wykończenie. Najchętniej zostałabym cały dzień w łóżku. Od drugiego tygodnia września nie miałam żadnego odpoczynku, nawet w weekendy jak nie byłam w pracy to w domu miałam tyle obowiązków, że nie wiem kiedy weekendu nie było. Dodatkowo źle sypiam przez zęby - dobrze, że nie chodzę po ścianach.
Jak pomyślę ile mnie dziś znów czeka w domu to mi słabo 😵💫😵💫😵💫😵💫
Mam wrażenie, że jesienna depresja w tym roku przyszła dwa miesiące wcześniej 😅 Na nic nie mam ochoty i energii, tak od jakichś trzech tygodni chodzę jak struta. Nawet jesiennych dekoracji jeszcze nie wyjęłam, bo w sumie nie mam ochoty. W przyszłym tygodniu mam pierwsze zmiany, po pracy muszę się zabrać za jakieś porządki i wymianę garderoby na jesienną, może to mi trochę pomoże się ogarnąć 🙈
Na mojej lekcji praktycznie pełnoletnia dziewczyna walnęła pięścią w twarz chłopaka, bo chciała zająć jego miejsce przy komputerze… nie miała żadnego argumentu dla swojej racji… cały dzień mam rozwalony przez to.