Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1854 / 2920
System jest niedopracowany. Bo dzieciaki takich rodziców zwyczajnie wyrosną na roszczeniowych leni jak ich rodzice. Wg mnie, skoro już 500+ miałoby zostać, to powinno być do zrealizowania w takiej formie jak bon turystyczny, czyli np. na opłatę zajęć dodatkowych, wycieczki szkolne dla dzieci a nie hybrydki dla mamy. Ja sama opłacam miesięcznie z 500+ Młodej balet i konie, a reszta idzie na jakieś ubrania itp.
Ja z synem właśnie już kończymy chorowanie 🙊 młody miał zwykle, lekkie przeziębienie, a ja męczyłam się z zatokami 😵
Takich przypadków, które osobiście znam jest bardzo dużo... Tylko, że nikt nie myśli przyszłościowo. Nawet jeżeli 500+ zostanie z nami na długo, to kiedyś te dzieci dorosną i pieniążki się skończą... A przecież jest jeszcze emerytura...
Ja miałam tak samo. Nie chcieli mi dać stażu bo niby miałam zbyt wysokie kwalifikacje. A tak na prawdę to nigdy nie pracowałam na tym stanowisku, a zajęcia związane ze stanowiskiem miałam jedynie na studiach w teorii. Ale wykłóciłam się i się udało
@Malinowa92 dlatego ja jestem za tym my 500+ był w większości dla pracujących rodziców (pomijam wyjątkowe przypadki, gdzie rodzic nie pracuje bo musi się zajmować dzieckiem niepełnosprawnym). Ale takie coś co napisałaś jest dla mnie niedopuszczalne....
Ja mam to samo, 3 dni w domu siedziałam jednak nie przeszło a dziś do pracy i totalnie mi się nie chce 😭
Czuję się fatalnie... bierze mnie coś od wczoraj nos zatkany... samopoczucie kiepskie
Ja bardzo chce iść do pracy, ale ciężko jest mi znaleźć taką do max 16, bo do tej godziny muszę odebrać dziecko z przedszkola... Praca na zmiany w ogóle nie wchodzi w grę, bo mój partner tak pracuje, a niestety nie ma komu zająć się dzieckiem... Babcie i dziadkowie pracują. Reszta rodziny mieszka dalego od nas, a na nianie póki co nie możemy sobie pozwolić...
Masakra z tymi ludzmi ! Ja pamietam jak bylam w UP to mi żadnej pracy dać nie chcieli bo mowili ze mam za wysokie kwalifikacje. A ja chcialam pracować i w końcu znalazłam sama sklep na staż, a potem miesiąc w UP błagałam, żeby dali mi staż tam.
Moja znajoma szukała przez urząd pracy ludzi do swojego sklepu to owszem przychodzili, ale ich gadka... Katastrofa! "Wie Pani, ja mam czwórkę dzieci i dostaje co miesiąc 2000 zł, ja tu przyszłam tylko dlatego, że mnie wysłała, ale do pracy iść nie muszę i nie chce".. I tak większość ludzi... No załamała się dziewczyna 🙈
a my w pracy szukamy kogoś z urzędu pracy ( 3 osób ) i nikt nie chce przyjść
głowa mi pęka
a ja chciałam ponarzekać na brak wiar w siebie, od dawna chcę wydać ebooka Piękny Instagram w 3 prostych krokach - miałby być dla firm, które nie mają kasy na grafika a chcą ładne estetyczne grafiki czy plansze dla relacji wyróżnionych. Napisałam go już bardzo dużo, dodatkowo wysyłałam darmowe lekcje grafiki do ludzi którzy zapisali się na nie na IG, robiłam też testy wiedzy i miało to wzięcie ale... boje się, że nikt nie będzie tego czytać choć zainteresowanie tematem jest. I nie wiem, serio nie wiem jak pozbyć się uczucia, że to nie wypali...
Dostałam dziś kolejnego załamania związanego z pracą, której żywcem nie ma. Nie wiem po co wgl zadzwoniła do mnie babka z urzędu pracy, skoro i tak nic dla mnie nie mają ;/
Nie, pracuję na trzy zmiany i dość często mam ten problem, do tego kilka tygodni byłam na chorobowym i organizm po prostu się przyzwyczaił.
budzisz się może o jakiejś konkretnej godzinie? Ja od pół roku budzę się noc w noc o równej 3 w nocy... wyczytałam, że to albo wątroba albo ogromny stres... zastanawiam się nad melatoniną choć na razie daję sobie 2 tygodnie intensywnych ćwiczeń żeby się zmęczyć + oduczam się zasypiać przy telewizorze co jest mega trudne bo całe życie tak zasypiałam
Zmieniłam dziecku smoczki do butelki na rozmiar większe, nie jest przyzwyczajony do szybszego przepływu i ulewa takie ilości, że przebieram go po 4 razy dziennie, cierpliwość mi się kończy