Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1811 / 2920
Mielismy jechac dzisiaj nad jezioro posiedziec na kocu, chciałam zrobić K niespodziankę i urządzić piknik.
A on leży ledwo żywy z gorączką i z godziny na godzine wygląda coraz gorzej. jutro jedzie do lekarza, a jeśli jego stan będzie się poharszał to pakuje go w auto i robię wycieczkę na sor.
Mój kuzyn miał wirusa. Ciotka dzwoniła z dwóch telefonów i kompletnie nie mogła się dowiedzieć gdzie go zabrali i co z nim jest, ale już jest wszystko dobrze. Zdaję sobie z powagi sytuacji itp. ale chyba coś ze mną jest nie tak, że nie boję się tego tak jak większość osób z mojej rodziny, która panikuje. Może po prostu mam za bardzo pozytywne myśli.
Tak, ja przez cały czas mam bóle w klatce i ból głowy 🤷 chociaż proszki już zażyłam, a za bardzo nie mam co brać bo polopiryny nie mogę bo okres, paracetamol na mnie nie działa, gripexu nie mogę bo mam uczulenie na pseudoefedryne 🤷 tak że pozostaje mi jedynie voltaren i ibuprom. Mnie na szczęście plecy nie bolą, ale za to mięśnie już tak. Mam nadzieję że Twój wynik okaże się negatywny, ja nawet nie chce myśleć o tym że mogę być zarażona 😭
Nic mi niestety nie wiadomo czy miałam kontakt z kimś zarażonym. Przez ten tydzień bólu głowy nie dało się zbić kompletnie niczym, więc wiem co czujesz. Do tego okropny ból pleców, problemy z oddychaniem i wieczna gorączka.... Mi na szczęście już trochę przeszło, mam nadzieję, że ten test potwierdzi, że jestem zdrowa i w końcu będę mogła wrócić do normalnego życia, bo mam już dość
Cały czas mi się wydaje że nie mam niepotrzebnych rzeczy, a co porządki znajduje tyle rzeczy, których nie używamy ze głowa mała
O kurcze a miałaś kontakt z kimś zarażonym?
No ja już pierwsze objawy miałam w tamtym tygodniu jakoś, bóle w klatce piersiowej, ale to takie że nie byłam w stanie się ruszyć, bóle głowy, gardło, katar 🤷 wczoraj całą noc i cały dzień tak mnie głowa bolała, że żadne proszki nie pomogły a dzisiaj już gorączka. Moja córka też przez trzy dni miała gorączkę 38, ale był u niej wczoraj lekarz i stwierdził że infekcja kataralna 🤷.
Mega współczuję! Ja cały tydzień od zeszłego piątku leżałam w łóżku i nie byłam w stanie dosłownie nic zrobić tak mnie ścięło z nóg... a jutro jadę na pobranie próbki do testu
A mnie dzisiaj położyło 😱 miałam w planach jechać wczesniej na cmentarz bo wiem jak to będzie wyglądać 1 listopada, no to dopadła mnie gorączka 38 stopni i leżę i zdycham 🤷
Znam to 😅 Zawsze mam ochotę wtedy, gdy to najmniej potrzebne „Zabijam” ją oglądaniem Vinted, milionów sklepów internetowych i... ulotek z Biedronki „Oglądanie ulotek z Biedronki” to już bym sobie mogła wpisywać w rubryczce „hobby” 😇
A u mnie piękne słońce 🌞, tylko życiowej energii nie mogę znaleźć Ale się zaopatrzyłam w solidną górę niezwiązanych ze studiami książek i same się nie przeczytają
Ja w tym roku chciałam pojechać w Bieszczady, te różnokolorowe liście itp. A tu ponoć od razu śnieg i brak widoczności
u mnie jesień przyszła z przytupem i zamiast pięknej, polskiej jesieni miałam desz, chmury i 4 stopie od kilku dni się trochę wypogodziło, ale zobaczyłam że jest 25 października to szczęka opadła
Szczerze mi jest smutno,że nie nacieszyłam się jesienią Przyjechałam do Holandii,a tu już wszędzie w sklepach zrobiło się świątecznie.Myślałam,że dorwę w Actionie jesienne ozdoby,ale już za późno.I teraz wiem,że szlag trafia magię świąt właśnie przez to
Miałam mieć wczoraj produktywny dzień, ale krwotok z nosa pozbawił mnie całej energi😔.
Szkoda, że pojawienie się w styczniu jedynki na końcu nie sprawi, że wszystko automatycznie, magicznie będzie dobrze.
U mnie podobnie... jeszcze zaliczam wyjątkowo niefortunny, opóźniony start na uczelni i w ogóle wszystko idzie nie tak w tym 2020.
Ja tak samo, druga połowa roku minęła mi mega szybko nawet nie wiem kiedy 🤔
Ja dopiero wczoraj sie zorientowałam jak sie okazało ze to juz zmiana czasu...