Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1746 / 2920
Wszystko pięknie ładnie przygotowania do jutrzejszej wigilii a ja upuszczam puszkę maku, która wpada królikowi do klatki. Mak jest wszędzie, ale nie tam gdzie być powinien. Jeszcze królika muszę oczyścić. Załamę się. Jak nie dorwe maku to po świętach. Czy są tu jeszcze jakieś sierotki?
Wziełam dziś urlop, bo mialam jechać na pogrzeb, który miał się odbyć o godz. 12, przed chwilą dostałam telefon z pretensjami, czemu nas nie było bo pogrzeb był o 10. Dodatkowo posprzeczałam się z moim K., premia mi się nie zgadza 🤬 co jeszcze?
Oprócz przeziębienia dostałam okres. Skutek jest taki, że boli mnie absolutnie wszystko, jest mi zimno i mam kaszel. W ogóle nie jestem w świątecznym nastroju, przez co jest mi też smutno, bo uwielbiam święta. A teraz cieszy mnie tylko to, że jutro mam wolne więc będę mogła trochę odpocząć...
Potwierdzam, że rosół ze świeżej kury jest najlepszy 🥰 moi dziadkowie robią na szczęście cały czas ❤️ a różnica w jajkach też jest ogromna porównując z tymi sklepowymi
Ósemka zaczęła mi wyrastać górne poszły za pierwszym razem, ale dolne wychodzą powoli, co pół roku zaczyna boleć i ząb ciut ciut się wyłania. Na wiosnę wychylał się z praeej stroby, teraz padło na lewą
Ja tak samo ... naszczescie po dzisiaj jest nadzieja ze sie troche odkopałam w pracy ☺️
Mam takie zaległości w krysztalkowaniu, że masakra 🤨 Zdjęcia do chmurek porobione, ale brak mocy by każdą opisać 😕
Jestem zmęczona po pracy. Przydałoby się jechać na zakupy, ale nie chce mi się. Nogi mnie bolą. Cały dzień dziś był kijowy.
Rano na dodatek myślałam, że spóźnię się na autobus, bo wczoraj był 5:15 i dzwoniłam po dziewczynach żeby jak coś poczekał kierowca. Doszłam równo 15 po z jęzorem do pasa, a okazało się że dziś jednak 20po przyjechał. A ja prawie biegłam głupia...
Ja 1 raz w życiu kupiłam taką taniochę. Zapiekałam z mozzarellą i pomidorami w piekarniku. Po pieczeniu szklankę wody wylałam z naczynia żaroodpornego. Fuuuu
Jajeczka na szczęście mam sprawdzone, od sąsiadki.
Rozumiem filet z kurczaka za 7,99 zł/kg? Jeśli tak, to nie chcę wiedzieć co on ma w środku.
Ostatnio kupiłam taki za 30,99 zł/kg. Chyba nie muszę mówić że różnica w wyglądzie, smaku jest kolosalna.
Znam to, balkony w okresie świątecznym to moja lodówka, sporadycznie zamrażarka, niestety nie w tym roku, ale specjalnie dla mnie babcia wygrzebała starą zamrażarkę, którą postawiła w garażu