Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1743 / 2920
Pojechaliśmy na zakupy - zapomnieliśmy o seniorowych godzinach... Także szybciutki powrót do domu.
Całą noc tak wiało, że było słychać jak ten wiatr gwiżdże między budynkami, straż też cała noc jeździła na sygnale ☹️ chętnie bym jeszcze pospała
Na aplikacji Rossmanna był taki piękny kubek za 3,99 zł świąteczny, dodałam do koszyka, miałam przejść do płatności i wyświetliło mi się, że niedostępny 😞
@domkapodomka @Syll Smuci mnie to jak to się skończyło. Facet (dopiero po czasie wiem) litował się nade mną, w jakimś stopniu. I tak naprawdę ciężko jest poznać kogoś kto nie widzi wózka. A tu był fajny facet z którym się śmiałam i w ogóle, a nagle okazało się że ma kogoś gdzie w ogóle mi tego nie mówił.. so..
Na pewno znajdziesz swoją prawdziwą miłość Ja po pierwszej niby miłości, bardzo nieudanej nawet nikogo nie chce. A jak już poznaję jakiegoś chłopaka z którym chcę normalnie porozmawiać to od razu nie wiadomo na co liczy.
@arxbella to na pewno będzie inaczrj, kiedy zamieszkacie już sami - oby jak najszybciej, trzymam za Was kciuki!
Tak to u mnie są wieczne cyrki z nią i niestety dalej z nią mieszkamy, bo odkładamy na kupno mieszkania. Odpada kupno mieszkania w rodzinnym mieście bo oboje mamy tutaj pracę, szkołę no i lepsze perspektywy... Pewnie covid też swoje zrobił, ale odnoszę wrażenie, że nie byłam psychicznie przygotowana na wyprowadzkę, bo mam tak odkąd pamiętam.
@Monarea głowa do góry, w końcu trafisz na tego właściwego
@arxbella kochana, a ja dobrze pamiętam, że to u Ciebie były te perypetie z teściową? Mieszakcie sami, we dwoje czy z teściami? Jeśli z teściami to może dlatego to tak odczuwasz? Ja najpierw wyprowadziłam się mając 19 lat, wróciłam po pół roku z pochyloną głową. Wtedy wiedziałam, że moja kolejna wyprowadzka nie będzie na rachu, ciachu. Od dwóch lat nie mieszkam z rodzicami, wyprowadziłam się w wieku 25 lat. A i tak było mi dziwnie i przykro, i tęskniłam do rodziców i brata. Tego w żadnym wieku się nie wyzbędziesz, jeśli jesteś zżyta z rodziną. Moje uczucia uspokoiły się dopiero niedawno, jak kupiliśmy mieszkanie w moim rodzinnym mieście i do rodziców mam rzut beretem (nie jestem słoikiem i nie siedzę co niedziele u mamy na obiedzie), ale ze świadomością, że mam ich blisko jest mi dużo łatwiej. Może u Ciebie takie rozwiązanie też by się sprawdziło? No i nie ma się co oszukiwać, covid sprawił, że te Boże Narodzenie dla każdego musiało być wyjątkowe i każdy je docenił, a spotkania rodzinne i uczucia z nimi związane były spotęgowane na maksa. Może dlatego też masz teraz takie myśli, a nie inne
Ja mam od jutra trzy nocki, ale cały grudzień tak mocno dał mi w kość, że myśląc o pracy - boli mnie żołądek. Mam ochotę wziąć nawet 3 uż pod rząd, zwłaszcza, że moja rana na nodze nie do końca się zagoiła i takie 10h biegania w tą i z powrotem wcale nie wpłynie na nią za dobrze. Wiem, że zwykłego urlipu nie dostanę, bo "inni zakisili więcej urlopu i muszą teraz wykorzystać", a L4 nie chcę
Spędziłam naprawdę cudowne święta i spotkałam sporo osób z rodziny, a teraz leżę i płaczę, bo doszło do mnie jak bardzo tęsknię za swoim rodzinnym domem, co tygodniowymi odwiedzinami u rodziny... Coraz częściej twierdzę że wyprowadzka na stałe z domu w wieku 19 lat to był mój największy błąd
Jest mi mega smutno. Wczoraj przez przypadek zobaczyłam swojego byłego niedoszłego i zrobiło mi się przykro. Kurde co się staram to nic mi nie wychodzi. Co już mam nadzieje że spotkałam faceta, który widzi więcej niż wózek to się okazuje inaczej ;<
Zawsze jak coś mi jest to mam problem żeby zadzwonić do lekarza zamiast iść do pracy, od razu czuję się jak oszustka, bo w sumie nie jest tak źle. Teraz też, byłam przeziębiona i został mi uciążliwy, suchy kaszel. Niby pół dnia się męczę, ale i tak od kilku godzin biję się z myślami, czy dzwonić jutro do przychodni czy iść do pracy...
Ja idę wtorek -czwartek i zastanawiam się czy nie wziąć urlopu na 4-5.01 albo 7-8.01 😁
Od 2 godzin co najmniej próbuje dodać filmik do chmurki i pod koniec mi przerywa. Ten internet mnie po prostu wykańcza! 😡
Święta minęły za szybko jak zwykle z resztą.. dobrze, że do pracy idę tylko 30 i potem znów wolne 😅
Jestem u teściów i już nie mogę się doczekać aż wrócę do domu - jak to mówią, wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej ❤️
Święta minęły mi bardzo szybko. Nawet nie wiem kiedy... A jutro już idę do pracy.