Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1718 / 2920
po tamtej sytuacji, przez jakiś czas polubiłam się z pocztą, ale że oni są jeszcze gorsi niż inpost to wróciłam do inpostu gdzie na ogromną ilość przesyłek miałam tylko tą jedną sytuacje, a w przypadku poczty nie zliczę ile razy paczka do mnie nie dotarła
z różnych opowieści widzę, że z kurierami z każdej firmy są przeboje ja jeszcze ani razu nie zawiodłam się na paczkomatach więc błogosławię tego kto to wymyślił bo bym chyba skończyła z zamawianiem
Swoją drogą Inpost to jest niezły. Kiedyś zamawiałam do paczkomatu oleje. Paczka była wzięta do włożenia do paczkomatu, ale przez kilka dni nie trafiła do niego. Musiałam kilka razy dzwonić na infolinie i nic. Wtedy skontaktowałam się ze sprzedawcą i on zareklamował to, że przesyłka nie doszła. Najpierw Inpost potwierdził że ją zgubił, a potem próbowali wcisnąć kit sprzedawcy, że ja odebrałam przesyłkę (nawet kodu nie dostałam, ani nic, więc to było technicznie niemożliwe), sprzedawca się mnie spytał o to, ale napisałam że ja nawet kodu nie dostałam i paczka do mnie nie trafiła (śledzenie to potwierdzało), w końcu skończyło się na tym, że sklep jeszcze raz wysłał mi zamówienie i to oni kłócili się z Inpostem.
Powiedz Pani, że skontaktujesz się z inpostem, bo nikt nie próbował doręczyć przesyłki pomimo tego że byłaś w domu.
Dzwoń na infolinię inpostu i niech się tłumaczą.
Wydaje mi się, że za nieodebranie przesyłki pobraniowej sprzedawca może wejść na drogę sądową, szczególnie jeśli ma dowody na to, że kupiec zgodził się na taką wysyłkę, a potem nie odebrał jej, choć nie wiem jak to jest w przypadku gdy kurier próbował tylko 2 razy dostarczyć przesyłkę (choć wiemy że go nie było) i potem nie można było jej odebrać. Plus pamiętajcie że sprzedawca nie wie, że faktycznie kuriera nie było, dla niego to wygląda tak, że wysłał towar, ktoś go nie odebrał, a on musiał 2 razy płacić za wysyłkę nie ze swojej winy, więc wiadomo że poczuł się oszukany (oczywiście nie mówię, że to wina @gulonica, w żadnym wypadku). Trzeba sprawę wyjaśnić z Inpostem, wszystko da się sprawdzić jeśli kurierzy mają gps w samochodzie albo włączony w telefonie i gdzieś to się zapisuje
Skoro w śledzeniu jest napisane że paczka została zwrócona do nadawcy tzn ze jest już u sprzedawcy. Nie znam się na prawie, ale sama pracuje jako sprzedawca na Allegro i nigdy nikogo nie straszyłam Policja za nieodebranie paczki. Na twoim miejscu bym napisała sprzedawcy tak jak nam pisałaś "byłas w domu jednak kurier nawet nie zadzwonił że jest/będzie z paczka. I prosisz o art. prawny, na jakiej podstawie chce Cie zgłosić na Policję". Bo jak dla mnie to po prostu chce Cie zrobić w konia żebyś jej oddala za przesyłkę.
Pani twierdzi, ze ona ma paczkę, bo została do niej zwrócona, i mam zapłacić 2x przesyłkę bo inaczej zgłosi mnie na policję....
Mam numer przesyłki, jednak w śledzeniu jest, że paczka zwrócona do nadawcy.... Totalnie tego nie ogarniam tym bardziej, ze kuriera u mnie nie było.
Ale skoro jest awizowana, to chyba mozesz ja gdzies odebrać?
Masz nr przesylki? Napisalabym maila do przewoznika, zeby wyjasnili sytuacje.
Nie, paczka do nich wróciła. To była paczka kurierem inpost, nie była wgl na poczcie.
Ale paczka czeka na odebranie przez Ciebie tak? Więc po prostu musisz ją odebrać z poczty i tam zapłacić. Ona pewnie tak napisała, bo sporo osób bierze coś za pobraniem, potem tego nie odbiera i to wraca do nadawcy. Póki paczka czeka na odebranie przez Ciebie to ona nic nie może zrobić
Dziewczyny, mam mega problem, liczę na Waszą pomoc. We wtorek zmówiłam torebkę na allegro, za pobraniem, bo to dla babci. Niby w piątek był u mnie kurier, ale nie dotarł, chociaż cały piątek mama była w domu, razem z bratem, nikt do mnie nie dzwonił, nie pisał sms, myślałam, ze może kurier miał za dużo paczek i nie zdążył dostarczyć, bo zdarzało się i tak. W poniedziałek ponoć kurier znów próbował dostarczyć paczkę, ale go nie było bo sama byłam cały dzień w domu, też zero kontaku. Dziś piszę do mnie pani z Allegro, ze paczka została awizowana i mam jej zwrócić 35 zł, bo inaczej poda mnie na Policję i dostanę mandat. Pierwszy raz słyszę o czymś takim? Czy jest możliwe coś takiego ?
spaliła mi się prostownica... poszła iskra i płomień. zdążyłam zdmuchnąć i odłączyć od prądu. najważniejsze, że nie zrobiłam zwarcia i nie podpaliłam mieszkania
znów muli mi internet.. ostatnio co dzień po 13 nie idzie nic przejrzeć ;/
Na całe szczęście skończyło się na strachu, ale krok dalej i zamiast do pracy to jechałabym na oiom. Typ nawet nie próbował hamować tylko wjechał na pełnej prędkości na ten pas.
Dlaczego oferty pracy są tak niesprecyzowane 😠 dziś lecę z CV bo nowa oferta się pojawiła a pani do mnie że wymagane jest swoje auto... To mogli to napisać w ogłoszeniu grr