Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 170 / 2920
I ja narzekam ciągle na to samo - na worek kryształków, który spada przy 45 i 50 kryształach 🤡🫠
Mam dokładnie to samo, ciągle coś nowego dokupuję do garderoby. A na wrzucenie ciasnych rzeczy na vinted ciągle brak czasu.
Trzymam kciukasy za Ciebie i czekam na info o wyniku i świętowaniu ❤️💪🏻
Piesek nam pogryzł nowa kanapę. To pierwszy raz, kiedy w ogóle zainteresował się podgrzaniem mebli Co gorsza zrobił to jak spaliśmy, obudził mnie dźwięk jego podgryzania, ale było już za późno. 😭 Nie wiem skąd w ogóle miał taki pomysł i to jeszcze w nocy... zawsze śpi z nami do rana...
To był naprawdę nerwowy i stresujący dzień... oby reszta tygodnia była lepsza
Będzie dobrze! Zawsze się wydaje, że jest pustka w głowie, ale jak zaczniesz mówić to zapomnisz o całym stresie. A pytaniami się nie przejmuj, na pewno nie będą bardzo trudne. Poza tym one są tylko małą częścią całej oceny, nawet nie odpowiadając na ani jedno byś zapewne nie oblała. Trzymam kciuki!
Jak już praca dopuszczona to bardzo małe szanse, żebyś pracy nie obroniła. Będzie dobrze 👍
Oszaleje z moją sąsiadką 🤯 nic jej nie zrobiliśmy więc podejrzewamy że to jest na tle rasistowskim, dzisiaj przyjechały panele na palecie i pan cignal pustą paletę do samochodu więc wyleciała z gęba że ulicę porysował 🤦🏻♀️ błotem… gdzie dzisiaj leje i zaraz to się zmyje 🙈 kopie nam śmieci pod drzwi, tak parkuje swój samochód ze mój mąż ma problem żeby wykręcić samochód i stanąć pod naszym domem, zwołuje „zebrania” pod naszymi oknami i na nas gada, ma kamerę ustawioną na nasz dom i jak tylko ktoś podjeżdża to wychodzi i się patrzy. Ale sąsiad który dwa domy dalej na ulicy naprawia samochody i wiecznie są plamy z oleju itd jest w porządku bo to Anglik
Też straciłam babcię - fakt, że 11 lat temu, ale wciąż tak samo mi smutno. To była moja jedyna babunia, najukochańsza. Cieszę się jednak ze wspomnień które mam z nią związane - są najcenniejsze. Ściskam Cię mocno. 🥹♥️
Dziękuję Wam bardzo za wszystkie wiadomości, jesteście kochane Mam nadzieję, że niedługo będzie lżej, tak jak piszecie. Dziękuję za Wasze historię i ogromnie mi przykro z powodu Waszych strat Babcia miała być na moim ślubie, dożyć pierwszego prawnuka, miałyśmy mnóstwo rzeczy do powiedzenia sobie nawzajem. Czuję żal, że to stało się nagle i nawet nie mogłam się pożegnać.
Użyłam za mocnych perfum i czuję, że się męczę z nimi. Kiedyś używałam i uwielbiałam a teraz dopada mnie migrena. Użyłam zaledwie jeden psik a czuję się ospała 😩
Z czasem tylko przestaje się myśleć o tym cały czas, ale nie ma dnia żeby nie wspomnieć tej osoby, nie ma dnia żeby nie zakuło jakby ktoś poraź kolejny wyrwał kawałek serce…
3 lata temu w ciągu 4 dni straciłam babcię i dziadka, nawet tutaj pisałam o tym w chmurce i minęło te 3 lata, ja jestem w innym miejscu, mały rośnie a mnie boli tak samo, boli mnie kiedy oglądam filmy czy programy gdzie jest pokazana piękna relacja z babcią, nie jestem wstanie oglądać, zalewam się łazami i wtedy wkracza mój mąż i po prostu to wyłącza. Suknie ślubną kupiłam przez internet i tylko poszłam do krawcowej na poprawki bo nie wyobrażałam sobie kupować suknie w salonie bez mojej babci która bardzo na to czekała.
Wystarczy miejsce, zapach, dźwięk i wspomnienia wracają, ale uczysz się z tym żyć.