Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 169 / 2920
Mohito to jest właśnie ostatnio jedyny sklep, gdzie jeszcze w miarę coś znajdę. Niby niedawno tam zaglądałam, ale spróbuje znów, może dodali coś nowego 😉
Mój problem polega głównie na tym, że nie podążam za trendami, szukam klasyków, a to bardzo ciężko gdziekolwiek znaleźć. Dodatkowo jestem niewymiarowa jak na obecne standardy, bo mam tylko 152 cm wzrostu, a przy tym nie jestem chuda jak tyczka - czyli z automatu prawie wszystkie tshirty, koszule, no i przede wszystkim spodnie są na mnie za długie 😒
Tak wiem, dlatego porównałam te dwie sieci, ponieważ różnica między jakością ubrań jest ogromna. Sama bardzo lubię sinsaya, ale w ciągu miesiąca zamówiłam pięć rzeczy z mohito, w tym w dwóch sukienkach spokojnie mogłabym pójść na wesele, a nie przekroczyły 80 zł. Bardzo dobre wrażenie na mnie zrobiło wykonanie tych sukienek, grubość materiałów i ogólnie całokształt.
Ja ostatnio robiłam kilka zamówień mohito – głównie sukienki, jeden kombinezon i jestem bardzo zadowolona z jakości, wykonania, materiałów. A wybierałam rzeczy głównie na promocji. Jeśli chodzi o sieciówkę to porównując choćby do sinsaya czuć jakość. Może tam coś znajdziesz?
Zrobiłam duże zamówienie na Renee, wszystko do odesłania, nic mi się nie podoba. Już nie wiem, gdzie kupować ubrania, ostatnio nic dla siebie nie mogę znaleźć
W tym tygodniu byłam tylko trzy godziny w pracy 🙃. Kierowniczka zabookowała nas do końca roku, od października miało się zacząć tyyyle pracy, niby w zeszłym roku siedzieli do 21 i pracowali. A dwa tygodnie temu były dwa dni wolne, w tym tygodniu w poniedziałek przyszliśmy to po trzech godzinach nas puściła do domu, a od wtorku siedzę... Dziś już myślałam, że nie napiszą, że normalnie jutro pójdę. Zdążyłam sobie zrobić śniadanie na jutro i wiadomość, że jednak anulują...
Jestem załamana. Agencja zaproponowała mi inną pracę... Godzinę drogi ode mnie 🙃. Jeszcze żłobek otwierają od 6:30, a ja na 7 miałabym się tam magicznie znaleźć. Powiedziałam, że mogę ewentualnie na 8 to stwierdzili, że to nie... Jestem ciekawa czy w razie czego coś mądrego zaproponują czy zostawią mnie z ręką w nocniku...
Koniec października, pełno liści spadło, trawa od miesiąca albo lepiej to wcale nie rośnie, a u mnie od wczoraj na osiedlu wielkie sianokosy. Hałas tylko, bo nie wiem na co to komu potrzebne. Na koniec wakacji kosili, to serio ona nie urosła teraz.
Kończy mi się pianka do twarz i pomyslałam "muszę kupi", a o chwili "hmm, ale przeciez dostanę z testowania". Też nie moge sie doczekać.
Długo tym razem trwa wysyłka kosmetyków z najnowszego testowania 👀 paczka wciąż w przygotowaniu
Mi dzisiaj tylko raz worek nie spadł, ale doszłam tylko do 185, nie ryzykowałam dalej. Potem za każdym razem szybko w dół - nie wiem, od czego to zależy
Jak Wy zbieracie te 500 kryształków w worek, jak mi spada przy 55 albo 60? dzisiejsze wyniki... echhhh
Współczuję, wiem co to znaczy i mam teraz to samo po powrocie do pracy pociesza mnie myśl że jutro już czwartek i weekend może uda się odespać cały tydzień...
Próbuję sobie kupić jakieś ładne kozaki, ale co mi przychodzą to wyglądam jakbym ojcu kalosze zabrała Jeszcze raz spróbuję i odpuszczam, najwyraźniej to nie są buty dla mnie.
Moja ciocia miała przepięknego, kochanego czarnego labradora. Niestety miał jedną wadę- niesamowicie gryzł wszystko co popadło. Pogryzł dywany, meble, kiedyś nawet siedziałam u nich i oglądałam coś na laptopie- piesek podszedł i ugryzł laptopa jak wafelka... Sama też miałam psa który niszczył buty, dosłownie gryzł w drobny mak.
Mam pierwsze zmiany i praktycznie nie mogę spać. Całą noc jestem czujna bo boję się, że prześpię budzik 😞 Na dodatek nie mogę się przyzwyczaić do tego mieszkania, takie obleśne i śmierdzące, że mi się chce tylko 🤮🤮🤮
Jestem załamana. Wszystko zaczęło się układać to w pracy problemy. Siedzę i ryczę...
Raczej to drugie 🙈 ale przesadza już, strasznie dużo czasu mu poświęcamy, ciągle ma rozrywkę
I ja narzekam ciągle na to samo - na worek kryształków, który spada przy 45 i 50 kryształach 🤡🫠