Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 1675 / 2920

nazwa001
nazwa001
5.6k•5 lat temu

Nigdy bym nie pomyslala ze sam wybor projektu domu bedzie mnie tyle kosztowal czasu i nerwow oraz spedzania snu z powiek. A to dopiero poczatek wszystkiego.

monikove
monikove
4.03k•5 lat temu

Dzisiaj robiłam dużo rzeczy, a i tak mam wrażenie, że nie zrobiłam nic. Dodałam kolejne rzeczy na Vinted i zastanawiam się czy w końcu uda mi się to wszystko sprzedać. Nie chcę cen obniżać

frambuesa
frambuesa
11.69k•5 lat temu

ostatni dzień premium

Sherifka89
Sherifka89
13.19k•5 lat temu

cały dzień czułam się ok ale po 15 momentalnie mnie ścięło i bolą mnie wszystkie mięśnie a jak mi zimno to już nie napisze ;c

NowWhat
NowWhat
8.03k•5 lat temu

Chciałam dzisiaj dużo zrobić, a tymczasem wszystko mnie boli - głowa, żołądek, kręgosłup

hangled
hangled
4.29k•5 lat temu
domkapodomka • 5 lat temu
@OrzechOwa235 21 lat? :D ja wtedy dowiadywałam się co to prawdziwa praca, imprezy akademickie i co chwila latałam na randki. Zastanawiam się jak pyszałkowatym można być i mieć o sobie wysokie mniemanie, żeby się tak wtrącać i na siłę coś wypominać. Bardzo często to daje odwortny skutek od zamierzonego. Nie znam jeszcze dziewczyny, która na słowa "ej, masz x lat, czas na dziecko" potakuje i usłużnie spełnia polecenie.

rena442 • 5 lat temu
Mnie już bardzo, bardzo rzadko pytają o dzieci, bo zawsze odpowiadałam nieco koloryzując prawdę, co drugą stronę wytrącało z równowagi: nie mam i nie chcę mieć stałego partnera, wolę się bawić, nie mogę mieć dzieci, mój facet jest za stary na spłodzenie potomka itd... xD Chociaż przyznaję, że tego typu pytania są dla mnie nadal najbardziej bolesne na świecie ;/

sailor • 5 lat temu
Takich pytań "kiedy dzieci" nigdy nie powinno się zadawać bo wg mnie są na równi z pytaniem "czy uprawiałaś dziś seks bez zabezpieczenia?". A to jedna z najintymniejszych sfer naszego życia. Dlatego osoby które o dzieci pytają, nie mają po prostu klasy.

rena442 • 5 lat temu
Pewnie, że tak! Tylko wiecie, niektóre ciotki/koleżanki itd nie bardzo się tym przejmują... :( Co zabawne, chyba NIGDY nie zapytał mnie o to żaden facet xD

hangled • 5 lat temu
U mnie czasami rodzice napominają o wnukach, ale to tak bardziej na luzie, ze fajnie już by było mieć kogo rozpieszczać. I tak mistrzem jest mój szwagier, który jest z Ukrainy. Jak się pojawia słowo dzieci to nagle udaje, że nie zna polskiego xD

rena442 • 5 lat temu
hahah mistrz! xD Mój partner ma dwoje dzieci z poprzedniego małżeństwa, jest dobrze :) Ale takie gadanie może naprawdę zrobić więcej szkody niż pożytku, zwłaszcza jak trafia na kogoś, kto bardzo chciałby mieć dzieciaki, a z jakichś względów nie może... :(

Oj tak, mam dwie znajome które bardzo długo starały się o dziecko i nie mogły mieć, nie wyobrażam sobie jak to musi bolec jeszcze słuchać takich tekstów.

rena442
rena442
4.13k•5 lat temu
domkapodomka • 5 lat temu
@OrzechOwa235 21 lat? :D ja wtedy dowiadywałam się co to prawdziwa praca, imprezy akademickie i co chwila latałam na randki. Zastanawiam się jak pyszałkowatym można być i mieć o sobie wysokie mniemanie, żeby się tak wtrącać i na siłę coś wypominać. Bardzo często to daje odwortny skutek od zamierzonego. Nie znam jeszcze dziewczyny, która na słowa "ej, masz x lat, czas na dziecko" potakuje i usłużnie spełnia polecenie.

rena442 • 5 lat temu
Mnie już bardzo, bardzo rzadko pytają o dzieci, bo zawsze odpowiadałam nieco koloryzując prawdę, co drugą stronę wytrącało z równowagi: nie mam i nie chcę mieć stałego partnera, wolę się bawić, nie mogę mieć dzieci, mój facet jest za stary na spłodzenie potomka itd... xD Chociaż przyznaję, że tego typu pytania są dla mnie nadal najbardziej bolesne na świecie ;/

sailor • 5 lat temu
Takich pytań "kiedy dzieci" nigdy nie powinno się zadawać bo wg mnie są na równi z pytaniem "czy uprawiałaś dziś seks bez zabezpieczenia?". A to jedna z najintymniejszych sfer naszego życia. Dlatego osoby które o dzieci pytają, nie mają po prostu klasy.

rena442 • 5 lat temu
Pewnie, że tak! Tylko wiecie, niektóre ciotki/koleżanki itd nie bardzo się tym przejmują... :( Co zabawne, chyba NIGDY nie zapytał mnie o to żaden facet xD

hangled • 5 lat temu
U mnie czasami rodzice napominają o wnukach, ale to tak bardziej na luzie, ze fajnie już by było mieć kogo rozpieszczać. I tak mistrzem jest mój szwagier, który jest z Ukrainy. Jak się pojawia słowo dzieci to nagle udaje, że nie zna polskiego xD

hahah mistrz! Mój partner ma dwoje dzieci z poprzedniego małżeństwa, jest dobrze Ale takie gadanie może naprawdę zrobić więcej szkody niż pożytku, zwłaszcza jak trafia na kogoś, kto bardzo chciałby mieć dzieciaki, a z jakichś względów nie może...

maktao
maktao
7.4k•5 lat temu
domkapodomka • 5 lat temu
@OrzechOwa235 21 lat? :D ja wtedy dowiadywałam się co to prawdziwa praca, imprezy akademickie i co chwila latałam na randki. Zastanawiam się jak pyszałkowatym można być i mieć o sobie wysokie mniemanie, żeby się tak wtrącać i na siłę coś wypominać. Bardzo często to daje odwortny skutek od zamierzonego. Nie znam jeszcze dziewczyny, która na słowa "ej, masz x lat, czas na dziecko" potakuje i usłużnie spełnia polecenie.

rena442 • 5 lat temu
Mnie już bardzo, bardzo rzadko pytają o dzieci, bo zawsze odpowiadałam nieco koloryzując prawdę, co drugą stronę wytrącało z równowagi: nie mam i nie chcę mieć stałego partnera, wolę się bawić, nie mogę mieć dzieci, mój facet jest za stary na spłodzenie potomka itd... xD Chociaż przyznaję, że tego typu pytania są dla mnie nadal najbardziej bolesne na świecie ;/

sailor • 5 lat temu
Takich pytań "kiedy dzieci" nigdy nie powinno się zadawać bo wg mnie są na równi z pytaniem "czy uprawiałaś dziś seks bez zabezpieczenia?". A to jedna z najintymniejszych sfer naszego życia. Dlatego osoby które o dzieci pytają, nie mają po prostu klasy.

rena442 • 5 lat temu
Pewnie, że tak! Tylko wiecie, niektóre ciotki/koleżanki itd nie bardzo się tym przejmują... :( Co zabawne, chyba NIGDY nie zapytał mnie o to żaden facet xD

Ja jeszcze bym dorzuciła od siebie, że nie mam zwierzęcia ze strachu, że tego nie ogarnę, a jak miałabym sobie z dzieckiem poradzić. Starzejemy się, za parę dni oboje wskakujemy na nowy level.
A ewentualne starania zaczniemt dopiero po mgr, więc już stary będzie prawie 40-letnim kawalerem.
Ale budujące jest dla mnie to, że w końcu myślę o kimś tak, że nie boję się tego, że mogłabym mieć dzieci właśnie z nim. Czuję się z tym dobrze.

hangled
hangled
4.29k•5 lat temu
domkapodomka • 5 lat temu
@OrzechOwa235 21 lat? :D ja wtedy dowiadywałam się co to prawdziwa praca, imprezy akademickie i co chwila latałam na randki. Zastanawiam się jak pyszałkowatym można być i mieć o sobie wysokie mniemanie, żeby się tak wtrącać i na siłę coś wypominać. Bardzo często to daje odwortny skutek od zamierzonego. Nie znam jeszcze dziewczyny, która na słowa "ej, masz x lat, czas na dziecko" potakuje i usłużnie spełnia polecenie.

rena442 • 5 lat temu
Mnie już bardzo, bardzo rzadko pytają o dzieci, bo zawsze odpowiadałam nieco koloryzując prawdę, co drugą stronę wytrącało z równowagi: nie mam i nie chcę mieć stałego partnera, wolę się bawić, nie mogę mieć dzieci, mój facet jest za stary na spłodzenie potomka itd... xD Chociaż przyznaję, że tego typu pytania są dla mnie nadal najbardziej bolesne na świecie ;/

sailor • 5 lat temu
Takich pytań "kiedy dzieci" nigdy nie powinno się zadawać bo wg mnie są na równi z pytaniem "czy uprawiałaś dziś seks bez zabezpieczenia?". A to jedna z najintymniejszych sfer naszego życia. Dlatego osoby które o dzieci pytają, nie mają po prostu klasy.

rena442 • 5 lat temu
Pewnie, że tak! Tylko wiecie, niektóre ciotki/koleżanki itd nie bardzo się tym przejmują... :( Co zabawne, chyba NIGDY nie zapytał mnie o to żaden facet xD

U mnie czasami rodzice napominają o wnukach, ale to tak bardziej na luzie, ze fajnie już by było mieć kogo rozpieszczać. I tak mistrzem jest mój szwagier, który jest z Ukrainy. Jak się pojawia słowo dzieci to nagle udaje, że nie zna polskiego

arxbella
arxbella
2.81k•5 lat temu

Znowu jestem chora, boję się że znowu będą krzywo patrzeć na mnie w pracy i nie przedłużą umowy, którą mam do listopada...

rena442
rena442
4.13k•5 lat temu
domkapodomka • 5 lat temu
@OrzechOwa235 21 lat? :D ja wtedy dowiadywałam się co to prawdziwa praca, imprezy akademickie i co chwila latałam na randki. Zastanawiam się jak pyszałkowatym można być i mieć o sobie wysokie mniemanie, żeby się tak wtrącać i na siłę coś wypominać. Bardzo często to daje odwortny skutek od zamierzonego. Nie znam jeszcze dziewczyny, która na słowa "ej, masz x lat, czas na dziecko" potakuje i usłużnie spełnia polecenie.

rena442 • 5 lat temu
Mnie już bardzo, bardzo rzadko pytają o dzieci, bo zawsze odpowiadałam nieco koloryzując prawdę, co drugą stronę wytrącało z równowagi: nie mam i nie chcę mieć stałego partnera, wolę się bawić, nie mogę mieć dzieci, mój facet jest za stary na spłodzenie potomka itd... xD Chociaż przyznaję, że tego typu pytania są dla mnie nadal najbardziej bolesne na świecie ;/

sailor • 5 lat temu
Takich pytań "kiedy dzieci" nigdy nie powinno się zadawać bo wg mnie są na równi z pytaniem "czy uprawiałaś dziś seks bez zabezpieczenia?". A to jedna z najintymniejszych sfer naszego życia. Dlatego osoby które o dzieci pytają, nie mają po prostu klasy.

Pewnie, że tak! Tylko wiecie, niektóre ciotki/koleżanki itd nie bardzo się tym przejmują... Co zabawne, chyba NIGDY nie zapytał mnie o to żaden facet

kngslk
kngslk
9.54k•5 lat temu

okropnie się dziś nie wyspałam a do tego zaraz muszę wyjść i dojechać do centrum komunikacją miejską mam nadzieję że nigdzie nie utknę, bo sypie non stop od samego rana

monikove
monikove
4.03k•5 lat temu
domkapodomka • 5 lat temu
@OrzechOwa235 21 lat? :D ja wtedy dowiadywałam się co to prawdziwa praca, imprezy akademickie i co chwila latałam na randki. Zastanawiam się jak pyszałkowatym można być i mieć o sobie wysokie mniemanie, żeby się tak wtrącać i na siłę coś wypominać. Bardzo często to daje odwortny skutek od zamierzonego. Nie znam jeszcze dziewczyny, która na słowa "ej, masz x lat, czas na dziecko" potakuje i usłużnie spełnia polecenie.

rena442 • 5 lat temu
Mnie już bardzo, bardzo rzadko pytają o dzieci, bo zawsze odpowiadałam nieco koloryzując prawdę, co drugą stronę wytrącało z równowagi: nie mam i nie chcę mieć stałego partnera, wolę się bawić, nie mogę mieć dzieci, mój facet jest za stary na spłodzenie potomka itd... xD Chociaż przyznaję, że tego typu pytania są dla mnie nadal najbardziej bolesne na świecie ;/

sailor • 5 lat temu
Takich pytań "kiedy dzieci" nigdy nie powinno się zadawać bo wg mnie są na równi z pytaniem "czy uprawiałaś dziś seks bez zabezpieczenia?". A to jedna z najintymniejszych sfer naszego życia. Dlatego osoby które o dzieci pytają, nie mają po prostu klasy.

alicja166 • 5 lat temu
jejciu dosłownie uważam tak samo! Poza tym, serio tyle osób ma problemy żeby mieć te dzieci i starają się tyle czasu, wiec takie pytania są na prawde niestosowane. To jest jedno z najgorszych pytań według mnie, bo każdy decyduje sam o siebie, a nie że ktoś wymaga już tych dzieci (wnuków) żeby były :(

sailor • 5 lat temu
Ja od lat słyszę pytanie "kiedy drugie". No bo przecież jak to tak, jedno dziecko? Przecież kiedyś zostanie samo, jedynaki są egoistyczne... No i dobrze :) Niech będzie trochę egoistą, niech myśli i dba o siebie :) Ale nikt nie zastanowi się że może jest inna przyczyna że nie mamy więcej dzieci. Może przyczyny zdrowotne, finansowe albo po prostu nie chce mieć więcej dzieci i chcę zająć się sobą niż znowu pakować się w kaszki i pieluchy. :)

Mi jakiś czas temu na Instagramie babka odpisała, że te, które mówią, że nie chcą mieć dzieci są zazdrosne, że nie mają i jeszcze głupie udają 🤣 U mnie w domu o dziwo nikt się o to nie pyta. Bardziej koleżanka kiedyś, ale to jej powiedziałam, żeby się ze swoim postarała, a nie mi tyłek zwracała. I w sumie od jakiegoś czasu nic nie wspomniała. No, ale podobno myślała, czy by już się nie postarać. Ja mam trochę lat na koncie, ale nie mowy teraz o dzieciach, bo nie chce. Najzwyczajniej w świecie. Mam wrażenie, że najbardziej na dzieciach zależy wszystkim dookoła zawsze, a nie mam. Ja z facetem mam mieszkanie, które trzeba wyremontować no i trzeba mieć pieniądze, aby dziecko utrzymać. Ja patrząc na moje otoczenie, to tracę chęci jeszcze bardziej i chce się rozwijać. No teraz jestem na takim etapie samorozwoju w jakim nie byłam nigdy.

sailor
sailor
10.72k•5 lat temu
domkapodomka • 5 lat temu
@OrzechOwa235 21 lat? :D ja wtedy dowiadywałam się co to prawdziwa praca, imprezy akademickie i co chwila latałam na randki. Zastanawiam się jak pyszałkowatym można być i mieć o sobie wysokie mniemanie, żeby się tak wtrącać i na siłę coś wypominać. Bardzo często to daje odwortny skutek od zamierzonego. Nie znam jeszcze dziewczyny, która na słowa "ej, masz x lat, czas na dziecko" potakuje i usłużnie spełnia polecenie.

rena442 • 5 lat temu
Mnie już bardzo, bardzo rzadko pytają o dzieci, bo zawsze odpowiadałam nieco koloryzując prawdę, co drugą stronę wytrącało z równowagi: nie mam i nie chcę mieć stałego partnera, wolę się bawić, nie mogę mieć dzieci, mój facet jest za stary na spłodzenie potomka itd... xD Chociaż przyznaję, że tego typu pytania są dla mnie nadal najbardziej bolesne na świecie ;/

sailor • 5 lat temu
Takich pytań "kiedy dzieci" nigdy nie powinno się zadawać bo wg mnie są na równi z pytaniem "czy uprawiałaś dziś seks bez zabezpieczenia?". A to jedna z najintymniejszych sfer naszego życia. Dlatego osoby które o dzieci pytają, nie mają po prostu klasy.

alicja166 • 5 lat temu
jejciu dosłownie uważam tak samo! Poza tym, serio tyle osób ma problemy żeby mieć te dzieci i starają się tyle czasu, wiec takie pytania są na prawde niestosowane. To jest jedno z najgorszych pytań według mnie, bo każdy decyduje sam o siebie, a nie że ktoś wymaga już tych dzieci (wnuków) żeby były :(

Ja od lat słyszę pytanie "kiedy drugie". No bo przecież jak to tak, jedno dziecko? Przecież kiedyś zostanie samo, jedynaki są egoistyczne... No i dobrze Niech będzie trochę egoistą, niech myśli i dba o siebie Ale nikt nie zastanowi się że może jest inna przyczyna że nie mamy więcej dzieci. Może przyczyny zdrowotne, finansowe albo po prostu nie chce mieć więcej dzieci i chcę zająć się sobą niż znowu pakować się w kaszki i pieluchy.

alicja166
alicja166
3.11k•5 lat temu
domkapodomka • 5 lat temu
@OrzechOwa235 21 lat? :D ja wtedy dowiadywałam się co to prawdziwa praca, imprezy akademickie i co chwila latałam na randki. Zastanawiam się jak pyszałkowatym można być i mieć o sobie wysokie mniemanie, żeby się tak wtrącać i na siłę coś wypominać. Bardzo często to daje odwortny skutek od zamierzonego. Nie znam jeszcze dziewczyny, która na słowa "ej, masz x lat, czas na dziecko" potakuje i usłużnie spełnia polecenie.

rena442 • 5 lat temu
Mnie już bardzo, bardzo rzadko pytają o dzieci, bo zawsze odpowiadałam nieco koloryzując prawdę, co drugą stronę wytrącało z równowagi: nie mam i nie chcę mieć stałego partnera, wolę się bawić, nie mogę mieć dzieci, mój facet jest za stary na spłodzenie potomka itd... xD Chociaż przyznaję, że tego typu pytania są dla mnie nadal najbardziej bolesne na świecie ;/

sailor • 5 lat temu
Takich pytań "kiedy dzieci" nigdy nie powinno się zadawać bo wg mnie są na równi z pytaniem "czy uprawiałaś dziś seks bez zabezpieczenia?". A to jedna z najintymniejszych sfer naszego życia. Dlatego osoby które o dzieci pytają, nie mają po prostu klasy.

jejciu dosłownie uważam tak samo! Poza tym, serio tyle osób ma problemy żeby mieć te dzieci i starają się tyle czasu, wiec takie pytania są na prawde niestosowane.
To jest jedno z najgorszych pytań według mnie, bo każdy decyduje sam o siebie, a nie że ktoś wymaga już tych dzieci (wnuków) żeby były

sailor
sailor
10.72k•5 lat temu
domkapodomka • 5 lat temu
@OrzechOwa235 21 lat? :D ja wtedy dowiadywałam się co to prawdziwa praca, imprezy akademickie i co chwila latałam na randki. Zastanawiam się jak pyszałkowatym można być i mieć o sobie wysokie mniemanie, żeby się tak wtrącać i na siłę coś wypominać. Bardzo często to daje odwortny skutek od zamierzonego. Nie znam jeszcze dziewczyny, która na słowa "ej, masz x lat, czas na dziecko" potakuje i usłużnie spełnia polecenie.

rena442 • 5 lat temu
Mnie już bardzo, bardzo rzadko pytają o dzieci, bo zawsze odpowiadałam nieco koloryzując prawdę, co drugą stronę wytrącało z równowagi: nie mam i nie chcę mieć stałego partnera, wolę się bawić, nie mogę mieć dzieci, mój facet jest za stary na spłodzenie potomka itd... xD Chociaż przyznaję, że tego typu pytania są dla mnie nadal najbardziej bolesne na świecie ;/

Takich pytań "kiedy dzieci" nigdy nie powinno się zadawać bo wg mnie są na równi z pytaniem "czy uprawiałaś dziś seks bez zabezpieczenia?". A to jedna z najintymniejszych sfer naszego życia. Dlatego osoby które o dzieci pytają, nie mają po prostu klasy.

rena442
rena442
4.13k•5 lat temu
domkapodomka • 5 lat temu
@OrzechOwa235 21 lat? :D ja wtedy dowiadywałam się co to prawdziwa praca, imprezy akademickie i co chwila latałam na randki. Zastanawiam się jak pyszałkowatym można być i mieć o sobie wysokie mniemanie, żeby się tak wtrącać i na siłę coś wypominać. Bardzo często to daje odwortny skutek od zamierzonego. Nie znam jeszcze dziewczyny, która na słowa "ej, masz x lat, czas na dziecko" potakuje i usłużnie spełnia polecenie.

Mnie już bardzo, bardzo rzadko pytają o dzieci, bo zawsze odpowiadałam nieco koloryzując prawdę, co drugą stronę wytrącało z równowagi: nie mam i nie chcę mieć stałego partnera, wolę się bawić, nie mogę mieć dzieci, mój facet jest za stary na spłodzenie potomka itd... Chociaż przyznaję, że tego typu pytania są dla mnie nadal najbardziej bolesne na świecie ;/

domkapodomka
domkapodomka
6.78k•5 lat temu

@OrzechOwa235 21 lat? ja wtedy dowiadywałam się co to prawdziwa praca, imprezy akademickie i co chwila latałam na randki. Zastanawiam się jak pyszałkowatym można być i mieć o sobie wysokie mniemanie, żeby się tak wtrącać i na siłę coś wypominać. Bardzo często to daje odwortny skutek od zamierzonego. Nie znam jeszcze dziewczyny, która na słowa "ej, masz x lat, czas na dziecko" potakuje i usłużnie spełnia polecenie.

OrzechOwa235
OrzechOwa235
4.54k•5 lat temu
OrzechOwa235 • 5 lat temu
Denerwuje mnie moja teściowa która ma mnie za jakiegoś nieroba... Cały czas jak gada z M to słyszę" może podrzuce ci jakieś jedzenie bo pewnie nic nie jadłeś" albo "macie czysto w domu bo nie wydaje mi się żebyście tam ciągle sprzątali" 😡 a zaznaczę że gotuje codzinnie albo co drugi dzień jak mi coś zostanie a w mieszkaniu mam czyściej niż ona bo oboje mamy bzika na punkcie czystości

monikove • 5 lat temu
Współczuję Ci. Miałam kiedyś to samo... Najgorzej, że matka mojego ex potrafiła nam się wtrącać we wszystko. Nawet pokłócić się nie mogliśmy, bo od razu leciała i do mnie problem miała. W końcu powiedziałam jej parę słów, to była obrażona i byłam najgorsza 😑 Już nie mówiąc o tym jak wyśmiewała moje plany na przyszłość 😤

OrzechOwa235 • 5 lat temu
Taaa aktualnie jestem bez pracy a ona zgłosiła mnie do tego rachmistrza spisowego... Tłumacze jej że szukam pracy na stałe a to jest praca od kwietnia do czerwca tylko. Nawet mnie nie zapytała czy chce a teraz muszę świecić oczami że jednak nie chce 😡😡 @domkapodomka my też coraz częściej to słyszymy że im młodsza tym lepiej bla bla bla a mam dopiero 21 😑

monikove • 5 lat temu
To i tak lepiej niż matka mojego ex. Kiedyś w drukarni obok nich szukali na tydzień, żeby sobie dorobić, to oczywiście wzięła mojego ex, jego siostrę i siebie wpisała na listę. Jak jej mu były powiedział, żeby mnie wpisała, to zaczęła kręcić, że niby miejsca nie ma. Jego siostra nie chciała iść, więc za nią poszłam. O matko jaka zła była, że specjalnie ich trójkę wpisała, żeby pieniądze były, a teraz jej córka nie chce, tylko mnie muszą brać... No, ale też kiedyś grała, że muszę sobie pracę znaleźć jakbym ja tego sama nie wiedziała 🙄

Kiedyś myślałam że to tylko takie gadanie że teściowe są okropne a jednak prawda

monikove
monikove
4.03k•5 lat temu
OrzechOwa235 • 5 lat temu
Denerwuje mnie moja teściowa która ma mnie za jakiegoś nieroba... Cały czas jak gada z M to słyszę" może podrzuce ci jakieś jedzenie bo pewnie nic nie jadłeś" albo "macie czysto w domu bo nie wydaje mi się żebyście tam ciągle sprzątali" 😡 a zaznaczę że gotuje codzinnie albo co drugi dzień jak mi coś zostanie a w mieszkaniu mam czyściej niż ona bo oboje mamy bzika na punkcie czystości

monikove • 5 lat temu
Współczuję Ci. Miałam kiedyś to samo... Najgorzej, że matka mojego ex potrafiła nam się wtrącać we wszystko. Nawet pokłócić się nie mogliśmy, bo od razu leciała i do mnie problem miała. W końcu powiedziałam jej parę słów, to była obrażona i byłam najgorsza 😑 Już nie mówiąc o tym jak wyśmiewała moje plany na przyszłość 😤

OrzechOwa235 • 5 lat temu
Taaa aktualnie jestem bez pracy a ona zgłosiła mnie do tego rachmistrza spisowego... Tłumacze jej że szukam pracy na stałe a to jest praca od kwietnia do czerwca tylko. Nawet mnie nie zapytała czy chce a teraz muszę świecić oczami że jednak nie chce 😡😡 @domkapodomka my też coraz częściej to słyszymy że im młodsza tym lepiej bla bla bla a mam dopiero 21 😑

To i tak lepiej niż matka mojego ex. Kiedyś w drukarni obok nich szukali na tydzień, żeby sobie dorobić, to oczywiście wzięła mojego ex, jego siostrę i siebie wpisała na listę. Jak jej mu były powiedział, żeby mnie wpisała, to zaczęła kręcić, że niby miejsca nie ma. Jego siostra nie chciała iść, więc za nią poszłam. O matko jaka zła była, że specjalnie ich trójkę wpisała, żeby pieniądze były, a teraz jej córka nie chce, tylko mnie muszą brać... No, ale też kiedyś grała, że muszę sobie pracę znaleźć jakbym ja tego sama nie wiedziała 🙄

1 1674 1675 1676 2920
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.