Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1675 / 2920
Nigdy bym nie pomyslala ze sam wybor projektu domu bedzie mnie tyle kosztowal czasu i nerwow oraz spedzania snu z powiek. A to dopiero poczatek wszystkiego.
Dzisiaj robiłam dużo rzeczy, a i tak mam wrażenie, że nie zrobiłam nic. Dodałam kolejne rzeczy na Vinted i zastanawiam się czy w końcu uda mi się to wszystko sprzedać. Nie chcę cen obniżać
cały dzień czułam się ok ale po 15 momentalnie mnie ścięło i bolą mnie wszystkie mięśnie a jak mi zimno to już nie napisze ;c
Chciałam dzisiaj dużo zrobić, a tymczasem wszystko mnie boli - głowa, żołądek, kręgosłup
Oj tak, mam dwie znajome które bardzo długo starały się o dziecko i nie mogły mieć, nie wyobrażam sobie jak to musi bolec jeszcze słuchać takich tekstów.
hahah mistrz! Mój partner ma dwoje dzieci z poprzedniego małżeństwa, jest dobrze Ale takie gadanie może naprawdę zrobić więcej szkody niż pożytku, zwłaszcza jak trafia na kogoś, kto bardzo chciałby mieć dzieciaki, a z jakichś względów nie może...
Ja jeszcze bym dorzuciła od siebie, że nie mam zwierzęcia ze strachu, że tego nie ogarnę, a jak miałabym sobie z dzieckiem poradzić. Starzejemy się, za parę dni oboje wskakujemy na nowy level.
A ewentualne starania zaczniemt dopiero po mgr, więc już stary będzie prawie 40-letnim kawalerem.
Ale budujące jest dla mnie to, że w końcu myślę o kimś tak, że nie boję się tego, że mogłabym mieć dzieci właśnie z nim. Czuję się z tym dobrze.
U mnie czasami rodzice napominają o wnukach, ale to tak bardziej na luzie, ze fajnie już by było mieć kogo rozpieszczać. I tak mistrzem jest mój szwagier, który jest z Ukrainy. Jak się pojawia słowo dzieci to nagle udaje, że nie zna polskiego
Znowu jestem chora, boję się że znowu będą krzywo patrzeć na mnie w pracy i nie przedłużą umowy, którą mam do listopada...
Pewnie, że tak! Tylko wiecie, niektóre ciotki/koleżanki itd nie bardzo się tym przejmują... Co zabawne, chyba NIGDY nie zapytał mnie o to żaden facet
okropnie się dziś nie wyspałam a do tego zaraz muszę wyjść i dojechać do centrum komunikacją miejską mam nadzieję że nigdzie nie utknę, bo sypie non stop od samego rana
Mi jakiś czas temu na Instagramie babka odpisała, że te, które mówią, że nie chcą mieć dzieci są zazdrosne, że nie mają i jeszcze głupie udają 🤣 U mnie w domu o dziwo nikt się o to nie pyta. Bardziej koleżanka kiedyś, ale to jej powiedziałam, żeby się ze swoim postarała, a nie mi tyłek zwracała. I w sumie od jakiegoś czasu nic nie wspomniała. No, ale podobno myślała, czy by już się nie postarać. Ja mam trochę lat na koncie, ale nie mowy teraz o dzieciach, bo nie chce. Najzwyczajniej w świecie. Mam wrażenie, że najbardziej na dzieciach zależy wszystkim dookoła zawsze, a nie mam. Ja z facetem mam mieszkanie, które trzeba wyremontować no i trzeba mieć pieniądze, aby dziecko utrzymać. Ja patrząc na moje otoczenie, to tracę chęci jeszcze bardziej i chce się rozwijać. No teraz jestem na takim etapie samorozwoju w jakim nie byłam nigdy.
Ja od lat słyszę pytanie "kiedy drugie". No bo przecież jak to tak, jedno dziecko? Przecież kiedyś zostanie samo, jedynaki są egoistyczne... No i dobrze Niech będzie trochę egoistą, niech myśli i dba o siebie Ale nikt nie zastanowi się że może jest inna przyczyna że nie mamy więcej dzieci. Może przyczyny zdrowotne, finansowe albo po prostu nie chce mieć więcej dzieci i chcę zająć się sobą niż znowu pakować się w kaszki i pieluchy.
jejciu dosłownie uważam tak samo! Poza tym, serio tyle osób ma problemy żeby mieć te dzieci i starają się tyle czasu, wiec takie pytania są na prawde niestosowane.
To jest jedno z najgorszych pytań według mnie, bo każdy decyduje sam o siebie, a nie że ktoś wymaga już tych dzieci (wnuków) żeby były
Takich pytań "kiedy dzieci" nigdy nie powinno się zadawać bo wg mnie są na równi z pytaniem "czy uprawiałaś dziś seks bez zabezpieczenia?". A to jedna z najintymniejszych sfer naszego życia. Dlatego osoby które o dzieci pytają, nie mają po prostu klasy.
Mnie już bardzo, bardzo rzadko pytają o dzieci, bo zawsze odpowiadałam nieco koloryzując prawdę, co drugą stronę wytrącało z równowagi: nie mam i nie chcę mieć stałego partnera, wolę się bawić, nie mogę mieć dzieci, mój facet jest za stary na spłodzenie potomka itd... Chociaż przyznaję, że tego typu pytania są dla mnie nadal najbardziej bolesne na świecie ;/
@OrzechOwa235 21 lat? ja wtedy dowiadywałam się co to prawdziwa praca, imprezy akademickie i co chwila latałam na randki. Zastanawiam się jak pyszałkowatym można być i mieć o sobie wysokie mniemanie, żeby się tak wtrącać i na siłę coś wypominać. Bardzo często to daje odwortny skutek od zamierzonego. Nie znam jeszcze dziewczyny, która na słowa "ej, masz x lat, czas na dziecko" potakuje i usłużnie spełnia polecenie.
Kiedyś myślałam że to tylko takie gadanie że teściowe są okropne a jednak prawda
To i tak lepiej niż matka mojego ex. Kiedyś w drukarni obok nich szukali na tydzień, żeby sobie dorobić, to oczywiście wzięła mojego ex, jego siostrę i siebie wpisała na listę. Jak jej mu były powiedział, żeby mnie wpisała, to zaczęła kręcić, że niby miejsca nie ma. Jego siostra nie chciała iść, więc za nią poszłam. O matko jaka zła była, że specjalnie ich trójkę wpisała, żeby pieniądze były, a teraz jej córka nie chce, tylko mnie muszą brać... No, ale też kiedyś grała, że muszę sobie pracę znaleźć jakbym ja tego sama nie wiedziała 🙄