Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 1655 / 2920

byagnesb
byagnesb
868•5 lat temu
monikove • 5 lat temu
Wczoraj była świetna pogoda, a dzisiaj już jest tak pochmurnie i od razu nic się nie chce :(

A u mnie jest piękne słoneczko i wiosna na całego oby już tak zostało

Kaamaa
Nieznany profil
2.65k•5 lat temu
OrzechOwa235 • 5 lat temu
Od wczoraj jestem cała w nerwach a do tego jeszcze dostałam i wszytsko mnie boli. Dodatkowo jutro idę do dentysty na wyrwanie zęba i się strasznie boje

Ja pół nocy nie spałam bo mam dziś gastroskopię. Niby wiem co mnie czekasz a i tak boję się za każdym razem.

monikove
monikove
4.03k•5 lat temu

Wczoraj była świetna pogoda, a dzisiaj już jest tak pochmurnie i od razu nic się nie chce

sailor
sailor
10.72k•5 lat temu
OrzechOwa235 • 5 lat temu
Od wczoraj jestem cała w nerwach a do tego jeszcze dostałam i wszytsko mnie boli. Dodatkowo jutro idę do dentysty na wyrwanie zęba i się strasznie boje

Jako "świeżak" po wyrwaniu ósemki, śmiało mogę powiedzieć że nie ma się czego bać. Oczywiście wiem że Cię pewnie nie przekonam bo sama się strasznie bałam przed wizytą, ale naprawdę nie czułam żadnego bólu. Dobre znieczulenie załatwi sprawę. Mam nadzieję że u Ciebie pójdzie tak samo szybko i sprawnie jak u mnie. Trzymam kciuki.

OrzechOwa235
OrzechOwa235
4.54k•5 lat temu

Od wczoraj jestem cała w nerwach a do tego jeszcze dostałam i wszytsko mnie boli. Dodatkowo jutro idę do dentysty na wyrwanie zęba i się strasznie boje

hangled
hangled
4.29k•5 lat temu
hangled • 5 lat temu
Trochę po północy, a u nas w mieszkaniu po raz kolejny rozlega się alarm 🙃

domkapodomka • 5 lat temu
Ten taki od czadu? Ogólnie mam nadzieję, że fałszywy.

Przeciwpożarowy. W tym budynku chyba czujniki są bardzo czule, bo wizyty straży mamy kilka razy w miesiącu. Na początku uznałam to za fajne rozwiązanie, ale już mam dosyć. W razie prawdziwego zagrożenia nikt nie zareaguje, a poza tym ta straż, która jedzie do nas wyłączyć alarm może być potrzebna komuś, kto faktycznie potrzebuje pomocy.

domkapodomka
domkapodomka
6.78k•5 lat temu
hangled • 5 lat temu
Trochę po północy, a u nas w mieszkaniu po raz kolejny rozlega się alarm 🙃

Ten taki od czadu?
Ogólnie mam nadzieję, że fałszywy.

Lacrimosa
Nieznany profil
4.14k•5 lat temu
domkapodomka • 5 lat temu
Chyba mnie złapał zastój czytelniczy - kolejny rok z rzędu w lutym :?

hangled • 5 lat temu
U mnie to samo, jak w styczniu szło super to teraz (mimo urlopu) mam przeczytane dopiero dwie książki :(

maktao • 5 lat temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

I feel you, sis U mnie jedna, ledwo, a nasz rekord na kierunku kiedyś opiewał ponoć na ponad 1000 stron w ciągu tygodnia Wciąż się zastanawiam, jak nam się wszystkim udało przejść tamten semestr

hangled
hangled
4.29k•5 lat temu

Trochę po północy, a u nas w mieszkaniu po raz kolejny rozlega się alarm 🙃

frambuesa
frambuesa
11.69k•5 lat temu
domkapodomka • 5 lat temu
Chyba mnie złapał zastój czytelniczy - kolejny rok z rzędu w lutym :?

hangled • 5 lat temu
U mnie to samo, jak w styczniu szło super to teraz (mimo urlopu) mam przeczytane dopiero dwie książki :(

To ja sie odbijam od dna 😁😁

hangled
hangled
4.29k•5 lat temu
domkapodomka • 5 lat temu
Chyba mnie złapał zastój czytelniczy - kolejny rok z rzędu w lutym :?

U mnie to samo, jak w styczniu szło super to teraz (mimo urlopu) mam przeczytane dopiero dwie książki

domkapodomka
domkapodomka
6.78k•5 lat temu

Chyba mnie złapał zastój czytelniczy - kolejny rok z rzędu w lutym

mysweet
Nieznany profil
7.46k•5 lat temu
Nieznany profil • 5 lat temu
Mam ostatnio bardzo intensywny czas praca, studia, praktyki, magisterka i sesja x_x Doszłam do takiego punktu, że funkcjonuję bez obeznania, jaki dzisiaj jest dzień xD Odliczam do końca studiów. A niech mi ktoś powie, że studenci niestacjonarni mają łatwiej... :diabel:

kngslk • 5 lat temu
ja nigdy nie uważałam, że niestacjonarni mają łatwiej :D nie potrafię sobie wyobrazić przyswajania takiej ilości informacji i przerabiania takiej ilości zajęć w weekendy. ja czasem po dniu dłuższych zajęć siadałam psychicznie i na ostatnich godzinach się wyłączałam i nic z nich potem nie wiedziałam :P

Nieznany profil • 5 lat temu
A weź... Jak my mamy zajęcia po 12 godzin i tylko 5 minutowe przerwy, to ja połowy zajęć nie pamiętam jak nie więcej... Tego nie da się tak opanować, wszystko muszę robić w tygodniu po pracy :(

NowWhat • 5 lat temu
U mnie wygląda to identycznie, teraz piszę licencjat i powiem Ci że mega ciężko mi się zebrać po pracy żeby jeszcze kilka godzin spędzić przy kompie i pisać pracę x_x

Mam tak samo Już po prostu człowiek nie ma sił patrzeć na ten ekran.

mysweet
Nieznany profil
7.46k•5 lat temu
Nieznany profil • 5 lat temu
Mam ostatnio bardzo intensywny czas praca, studia, praktyki, magisterka i sesja x_x Doszłam do takiego punktu, że funkcjonuję bez obeznania, jaki dzisiaj jest dzień xD Odliczam do końca studiów. A niech mi ktoś powie, że studenci niestacjonarni mają łatwiej... :diabel:

domkapodomka • 5 lat temu
Ja miałam taki stuczeń i połowę lutego. 05.02 miałam szkolenie i trzeba było wpisać się na listę z datą. I ja wzięłam kartkę i zupełnie serio "a który dzisiaj, 7 czy 8 luty?" :D

Nieznany profil • 5 lat temu
@domkapodomka Ja funkcjonuję tak mniej więcej od grudnia, bo u mnie nie ma określonego czasu na sesję - z reguły jak kończy się przedmiot, to również jest z tego egzamin, czyli tak naprawdę zaliczenia mam od grudnia do marca :(

domkapodomka • 5 lat temu
To jeszcze tylko troszkę! :serce:

Tylko to mnie pociesza

mysweet
Nieznany profil
7.46k•5 lat temu
Nieznany profil • 5 lat temu
Mam ostatnio bardzo intensywny czas praca, studia, praktyki, magisterka i sesja x_x Doszłam do takiego punktu, że funkcjonuję bez obeznania, jaki dzisiaj jest dzień xD Odliczam do końca studiów. A niech mi ktoś powie, że studenci niestacjonarni mają łatwiej... :diabel:

kngslk • 5 lat temu
ja nigdy nie uważałam, że niestacjonarni mają łatwiej :D nie potrafię sobie wyobrazić przyswajania takiej ilości informacji i przerabiania takiej ilości zajęć w weekendy. ja czasem po dniu dłuższych zajęć siadałam psychicznie i na ostatnich godzinach się wyłączałam i nic z nich potem nie wiedziałam :P

Nieznany profil • 5 lat temu
A weź... Jak my mamy zajęcia po 12 godzin i tylko 5 minutowe przerwy, to ja połowy zajęć nie pamiętam jak nie więcej... Tego nie da się tak opanować, wszystko muszę robić w tygodniu po pracy :(

kngslk • 5 lat temu
no to brzmi jak koszmar i większość rzeczy pewnie i tak trzeba przerabiać samemu :(

No dokładnie

Szeptucha
Szeptucha
8.82k•5 lat temu

Dziś nic mi nie wychodzi mam jakiś zły dzień

NowWhat
NowWhat
8.04k•5 lat temu
Nieznany profil • 5 lat temu
Mam ostatnio bardzo intensywny czas praca, studia, praktyki, magisterka i sesja x_x Doszłam do takiego punktu, że funkcjonuję bez obeznania, jaki dzisiaj jest dzień xD Odliczam do końca studiów. A niech mi ktoś powie, że studenci niestacjonarni mają łatwiej... :diabel:

kngslk • 5 lat temu
ja nigdy nie uważałam, że niestacjonarni mają łatwiej :D nie potrafię sobie wyobrazić przyswajania takiej ilości informacji i przerabiania takiej ilości zajęć w weekendy. ja czasem po dniu dłuższych zajęć siadałam psychicznie i na ostatnich godzinach się wyłączałam i nic z nich potem nie wiedziałam :P

Nieznany profil • 5 lat temu
A weź... Jak my mamy zajęcia po 12 godzin i tylko 5 minutowe przerwy, to ja połowy zajęć nie pamiętam jak nie więcej... Tego nie da się tak opanować, wszystko muszę robić w tygodniu po pracy :(

U mnie wygląda to identycznie, teraz piszę licencjat i powiem Ci że mega ciężko mi się zebrać po pracy żeby jeszcze kilka godzin spędzić przy kompie i pisać pracę

kngslk
kngslk
9.54k•5 lat temu

ale mam dzisiaj ciężki dzień rano zaczęłam produktywnie, a teraz leżę w łóżku i się nie mogę podnieść chyba sobie odpuszczę i pocziluję

domkapodomka
domkapodomka
6.78k•5 lat temu
Nieznany profil • 5 lat temu
Mam ostatnio bardzo intensywny czas praca, studia, praktyki, magisterka i sesja x_x Doszłam do takiego punktu, że funkcjonuję bez obeznania, jaki dzisiaj jest dzień xD Odliczam do końca studiów. A niech mi ktoś powie, że studenci niestacjonarni mają łatwiej... :diabel:

domkapodomka • 5 lat temu
Ja miałam taki stuczeń i połowę lutego. 05.02 miałam szkolenie i trzeba było wpisać się na listę z datą. I ja wzięłam kartkę i zupełnie serio "a który dzisiaj, 7 czy 8 luty?" :D

Nieznany profil • 5 lat temu
@domkapodomka Ja funkcjonuję tak mniej więcej od grudnia, bo u mnie nie ma określonego czasu na sesję - z reguły jak kończy się przedmiot, to również jest z tego egzamin, czyli tak naprawdę zaliczenia mam od grudnia do marca :(

To jeszcze tylko troszkę!

kngslk
kngslk
9.54k•5 lat temu
Nieznany profil • 5 lat temu
Mam ostatnio bardzo intensywny czas praca, studia, praktyki, magisterka i sesja x_x Doszłam do takiego punktu, że funkcjonuję bez obeznania, jaki dzisiaj jest dzień xD Odliczam do końca studiów. A niech mi ktoś powie, że studenci niestacjonarni mają łatwiej... :diabel:

kngslk • 5 lat temu
ja nigdy nie uważałam, że niestacjonarni mają łatwiej :D nie potrafię sobie wyobrazić przyswajania takiej ilości informacji i przerabiania takiej ilości zajęć w weekendy. ja czasem po dniu dłuższych zajęć siadałam psychicznie i na ostatnich godzinach się wyłączałam i nic z nich potem nie wiedziałam :P

Nieznany profil • 5 lat temu
A weź... Jak my mamy zajęcia po 12 godzin i tylko 5 minutowe przerwy, to ja połowy zajęć nie pamiętam jak nie więcej... Tego nie da się tak opanować, wszystko muszę robić w tygodniu po pracy :(

no to brzmi jak koszmar i większość rzeczy pewnie i tak trzeba przerabiać samemu

1 1654 1655 1656 2920
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.