Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1647 / 2920
Denerwuje mnie moje pesymistyczne podejście do wszystkiego. Wszystko układa się dobrze, ale ja i tak znajdę milion powodów, żeby się stresować jak nie wiem
Ojej jednak skoczy się to szpitalem 😞. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Trzymaj się ❤😊.
Możliwe. Chociaż podejrzewam, ze u mnie to po prostu kwestia rozleniwienia się, dużo lepiej funkcjonuję, kiedy mam masę rzeczy na głowie, a ostatnio mam mniej obowiązków, więc je bagatelizuję i odkładam na później, przez co wpadam w błędne koło nicnierobienia. Dlatego od wczoraj motywuję się, znowu planer i bujo idzie w ruch, trzeba się ogarnąć
Mija kilka dni od nowego rozporządzenia ministerstwa edukacji, czy jak to teraz się tam nazywa, a mój rektor udaje, że tego nie widzi. Jestem wnerwiona, od października płacę za mieszkanie, nad którym mam uciążliwych sąsiadów, bo najpierw przedłużali zdalne na dwa tygodnie, a teraz robią zajęcia stacjonarne jakby nic się nie stało, zgodnie z tym rozporządzeniem, nie powinny być realizowane w ten sposób. Chciałabym wymówić mieszkanie, ale potrzebuję do tego, żeby w końcu się ustosunkowali.
dasz radę! jak już tyle przetrwałaś i myślę, że to było najgorsze to i teraz dasz radę
Niestety powoli opadam z sił, a pogoda nie pomaga. Ale dziękuję kochana za słowa otuchy
Najgorsze jest jedzenie i to że kurna puchne na tej jednej stronie. Przez co mega szybko robię się zmęczona jedzeniem i gryzieniem i dalej jestem głodna.
Chce iść na narkozę bo wizja ludzi grzebiących mi w poliku jakoś mnie przeraża.
Dzisiaj byłam u chirurga szczękowego. Mojego torbiela zmacały mnie trzy osoby każda z innej strony. Okazało się, że torbiel jest w tkance miękkiej polika dlatego nie mogli mi wyrwać, ponieważ bali się że może dojść do zakażenia w jamie ustnej i mogą jeszcze bardziej to popsuć niż pomóc. Od początku miałam takie kurde ja z tym trafię do szpitala. Wykrakałam, w przyszłym miesiącu idę do szpitala na konsultacje, jednak mogą mnie wziąć na oddział od razu ze względu na wielkość. W tym momencie będę brała przez jakiś czas antybiotyk by ciut opuchlizna zeszła i bym mogła lepiej jeść.
Pani patrząc na zdjęcie powiedziała, że na dwójce również jest torbiel jednak skoro się oczyszcza to jednak można chwilę poczekać. Jednak by uratować ząb trzeba przyciąć korzenie, a to trzeba prywatnie co najmniej 700..
Ale mając tego dużego torbiela nie mogę nic robić by cokolwiek się nie stało..
Od wczoraj mam problemy jelitowe, myślałam że to po sobotniej imprezie, ale dzisiaj nadal się męczę, a to już chyba za długo
Jeżeli będą straszyć, to poproś o umowę, którą Twoja babcia podpisała, bo z tego co wiem, to muszą Ci kopie przesłać czy coś takiego. Jak nic nie dostanie, to nie ma się czym martwić, a jak będzie coś nie tak zawsze można postraszyć policją
Żeby doszlo do zawarcia takiej umowy to powinna byc zapisana na trwalym nosniku (chocby sms, email, na pismie), wiec wątpię, zeby babcia umowe zawarla. Jesli przywioza jej ta książkę, ona cos podpisze i zaplaci, to i tak macie 14 dni(jesli dobrze pamietam) na odstąpienie od umowy, bo to umowa zawarta na odległość wg mnie. Najlepiej, gdyby nic nie przyjmowała i w ogole nie otwierala drzwi. Znudza sie i tyle.