Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1638 / 2899
Będę pamiętała 🤣❤️jak kiedyś trafię na miłego wampira wyślę go do cb 😀serio podziwiam u mnie straszna panika jak widzę igły
Ja nienawidze pobierac, zawsze mi slabo, zle sie czuje itp i pozniej do konca dnia zle sie czuje
Oj to niefajnie. U mnie jedynym śladem po pobieraniu krwi jest siniak który zawsze się pojawia.
O matko, dziewczyny podziwiam i jednocześnie zazdroszczę! Ja jestem też totalną boidupą jeśli chodzi o pobieranie krwi. Muszę mieć odwróconą głowę i w ogóle odciąć się myślami. A jak czuję, że mam już coś przy skórze, to mało nie spadam z krzesła. Nie wiem skąd się to wzięło, ale nawet na szczepieniu ręka po prostu sama mi się wyrwała a igła wyskoczyła
Moja siostra tylko jeden przedmiot miala zdalnie, a tak caly czas ma zajecia na uczelni, ciekawe jak teraz, jeszcze z nia nie rozmawialam
Zamówiłam dwie szafy i dzisiaj przyjechały ale nie było opcji z wzniesiemiem do mieszkania. Myślałam, że spoko damy wadę z moim D. Okazało się, że przyjechały tylko 4 paczki i jedna ważyła 65kg a ja mieszkam na 3 piętrze bez windy. Myślałam, że mój chłop mnie zabije na tych schodach bo ja totalnie nie miałam siły tego wnosić a sama wymyslimam te szafy. 😀 Cały dzień przez to nie mam totalnie siły a jeszcze czeka mnie składanie tych szaf.
Dla mnie to żadne studia... W zasadzie nawet nie znam za bardzo mojej uczelni bo nie miałam kiedy dowiedzieć się czegoś więcej
Ja miałam wszystkie 🙃 niestety od samego początku wykłady online, a chwilkę po tym okazało się że ćwiczenia też
To i tak podziwiam że wtaszczyliście to we dwójkę do mieszkania, że składaniem to ja bym poczekała😆
Córki idą na zdalne od jutra, dobrze że chociaż przedszkola nie zamknęli bo chyba bym tego nie wytrzymała 😆
To co się dzieje to jest masakryczne U nas 2 szkoły na kwarantannie( zostało tylko 5 klas które nie były na kwarantannie) i to nie małe szkoły(bo w tej w której jestem jest 700 dzieci).
Powiem Ci,że po mimo wszystko wolałabym stacjonarnie. Ja sie nie umiem skupić na zdalnych, robię wszystko, ale nie to co trzeba ja potrzebuje dyscypliny
Zakończyliśmy składanie dwóch szaf 😀
I nawet obyło się bez kłótni i uszczerbku na zdrowiu. Teraz muszę zamówić toaletkę ale coś czuję, że sama będę musiała ją wnieść 😂😂
Mam to samo, co prawda ja pierwszy rok dopiero, ale w poprzedniej szkole czułam sie jak ryba w wodzie kochałam ją i nauczycieli, lubiłam tam jeżdzic. Teraz robie tam kurs pól roku ostatnie ;półtolra też było zdalnie. Ja mam dość
ja miałam lepiej, zamówiłam regał na całą ścianę i przyjechał TIRem w całości. dostałam zawału, dzwonię z reklamacją i się dowiedziałam, że Panowie nam specjalnie złożyli co byśmy się nie męczyli (czytaj: nie rozłożyli go, bo był powystawowy, bo im się nie chciało) i ja się pytam tej kobity "jak do cholery mamy go wnieść do domu, jak regał się w żadnych normalnych drzwiach nie mieści?" i odpowiedz " nie ich problem". Mąż ze szwagrem musieli go całego (w deszczu) rozkręcić, wnieść sposobem i skręcić jeszcze raz. I uwaga udało się tylko dlatego, że mieszkamy w domku, bo do żadnej klatki w bloku ani windy te długie elementy by nie weszły... także tego...
Ja nie jestem w stanie ogarnąć tak się, potrzebuje dyscypliny. Też narzekam na brak ludzi. Kurier jak do mnie przyjeżdż to wychodze odstawiona jak na bal i tak mam wszędzie, zajeżdża u mnie już paranoją