Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1639 / 2920
Dawno nie miałam tak złego dnia. Mój brat ma Covid, moja Babcia trafila do szpitala na chirurgię 😞. Bardzo to przeżywała moja mama nie mogła jej uspokoić.
Mnie właśnie to bardziej motywuje do zdrowej diety niż np figura... Już pomijam, że cokolwiek śmieciowego zjem, fizycznie czuje się tak cieżko i fatalnie, że zazwyczaj od razu po uczcie dochodzę do wniosku, że nie było warto .
też mam teraz gorszy czas, od kilku dni próbuję się zmobilizować, żeby po pracy zrobić coś więcej niż zamówienie jedzenia... . Czasem bywa i tak . U mnie taką śmieciowa dietę od razu widać na twarzy... mam tyle okropnych, bolących pryszczy, że od razu mi się odechciało słodkiego...
u mnie nie pada, ale jest tak okropnie zimno miałam nadzieję, że już wiosna z nami zostanie a tu takie mrozy jeszcze
Wyszłam do pracy i ta pogoda mnie załamała, wczoraj piękne słoneczko, a dzisiaj szaro, deszczowo i dodatkowo cholernie mocno wieje
No i co zrobisz, nic nie zrobisz, głowy sobie nie urwę...
Ja wczoraj zażądałam kremu czekoladowego... Partner chciał mi zrobić z nim kanapki, a ja na to, że będę łyżką... Komentarz: przecież to nienormalne.
A dziś żądam sałatki
no dla mnie to jest jakieś nieporozumienie, mam wrażenie, że czasem robię coś wbrew sobie . np wiem że jedzenie zupki chińskiej 3 dzień z rzędu przy pełnej lodówce świeżego jedzenia w domu jest paskudnym pomysłem, a potem i tak ro robię
nie biczuję się, po prostu zwracam uwagę na to jak łatwo wejść z powrotem w zle nawyki, nawet jeżeli jesteśmy totalnie świadomi jak źle to na nas działa
Ja się pytam gdzie ta wiosna Jest zimno i na minusie. Najlepsze, że spojrzałam w pogodę i ma tak być do końca tygodnia ☹️☹️☹️
czuje się dziś jak flak... wyłączyłam wczoraj tv kilka minut po 23 i nie mogłam zasnąć do 2 ;c ..
na dodatek dzis jest mega zimno, ma padać śnieg i wieje wiatr ;x
Mam to samo niestety. Ciągłe zmęczenie... tyle, że ja do pracy muszę wyjść z domu
dziż byłam na pogrzebie chrzestnego mojego Rafała. Totalnie pod koniec się rozbeczałam.
Dostałam niższą wypłatę niż się spodziewałam, i będę musiała rozłożyć zaplanowane zakupy na dwa miesiące ;/
Od dłuższego czasu (kilka tygodni) chyba odczuwam przesilenie wiosenne, za nic kompletnie nie mogę się zabrać, niezależnie czy jest to sprzątanie, pisanie pracy, DC. Z tego wszystkiego to chyba tylko do pracy chce mi się "chodzić" (oczywiście pracuję zdalnie). Ale najchętniej leżałabym ciągle pod kocem i oglądała seriale