Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1634 / 2920
Po receptę na stałe leki też zawsze dzwonię pod koniec ich pracy i bez problemu dostaję e-receptę. Ale teraz potrzebuję innego leku, skierowań i po prostu konsultacji z lekarzem.
Nie no, oczywiście, że to nie jest normalne. Po prostu mówię, że u mnie to nie ma nic wspólnego z covidem. U mnie panie w rejestracji są miłe i wszyscy mówią że nie można się dodzwonić, a mi się udaje . A recepty na stałe leki u nas można zgłaszać przez formularz internetowy i dostaje się tylko kod smsem bez wizyty w przychodni
Jest tak okrutna pogoda, że rano nie mogłam się podnieść a teraz siedzę z bólem głowy i jestem zmęczona tak, jakbym całą noc nie spała.
Ale to jest mega wkurzające. Płacimy niemałe składki miesięcznie, panie w rejestracji są tam dla nas, a są tak niemiłe jakby siedziały tam za karę. Ja naprawdę rzadko chodzę do rodzinnego (ostatnio byłam w lipcu 2019 jak miałam anginę). Teraz potrzebuję recept i skierowania bo mimo że i tak się leczę prywatnie (ginekolog, dentysta itp) to nie chcę jeszcze płacić kilku stów za badania skoro mogę to zrobić na NFZ.
Chory system.
A to akurat u nas jest tak nawet w czasach niecovidowych Dostać się do lekarza "od ręki" praktycznie nie ma szans. Np. jak zadzwonisz rano to jedyna odpowiedź żeby dostać się na ten dzień to jest "proszę przyjść i prosić panią doktor żeby przyjęła" . I tak jest odkąd pamiętam . A ten znajomy to chyba tylko do siebie może mieć żal, bo z takimi rzeczami trzeba jechać od razu na SOR
To jeszcze nic. Mój znajomy rąbał drewno i uderzył się w oko.No i coś go tam uwierało i miał zaczerwienienie. Do szpitala się nie zgłosił (głupota, głupota i jeszcze raz głupota) tylko zadzwonił do lekarza, a ten do niego, że dzisiaj nie ma mowy żeby go przyjąć i niech zadzwoni we wtorek. On jemu mówi co się wydarzyło, a on do niego, żeby krople kupił do oczu i z tym da się żyć. Dzisiaj limit osób wyczerpany. We wtorek pojechał do do lekarza osobiście, bo się trochę wkurzył, a zaczął plamę czarną widzieć i co się okazało jeszcze tego samego dnia trafił do Lublina na operację, bo się okazało, że siatkówka mu się od kleiła.
U Mnie paskudna pogoda, pada deszcz 😬 do tego syn ma kwarantannę, więc nie chodzi do przedszkola i siedzimy w domu do końca tygodnia 😬😞
Chciałam się zarejestrować dziś do swojej przychodni. Od 7 rano, odkąd przyjmują, dzwoniłam 102 razy bo przyjmują tylko w dany dzień kiedy się dzwoni bo... jest COVID. Nie dodzwoniłam się. O 8 pojechałam osobiście do przychodni, nie było nikogo, w rejestracji siedziały 4 panie, jedna obsługiwała pacjentkę przede mną a 3 sobie chodziły. Specjalnie zadzwoniłam przy nich - telefon dzwonił ale żadna nie odebrała. Podeszłam w końcu do okienka, to pani powiedziała że już nie ma numerków i trzeba było przyjść o 7 kiedy są tłumy, wtedy covida nie ma... Takie przybytki PRLu jeszcze istnieją z żelazną logiką.
Na szczęście już się przepisałam do innej przychodni i zarejestrowałam na jutro.
Teraz kiedy polubiłam swoje włosy i nie chce się farbować tyle siwych włosów mi wyszło, że powinnam... i czemu ja w młodości się farbowałam i nie nacieszyłam się swoimi włosami Narzekam mocno na to, czuje się stara.
Ja też byłam sceptyczna, aż w Tajlandii poszłam na masaż tajski i się zakochałam. ;D
Może też się wreszcie zdecyduję na próbę, bo jakoś nigdy masaże mnie nie rajcowały ale to chyba już ten wiek, że czasem trzeba
mnie ostatnio tak masakrycznie bolały plecy! Poszłam wczoraj na masaż i jestem nowym człowiekiem.
po tygodniu pisałam maila co z moim zwrotem za bieliznę, bo sklep online był zamknięty i nie wiedziałam ile to trwa a od momentu zgłoszenia wysyłki zwrotnej nie dostałam żadnej odpowiedzi... dostałam maila że zwrot trwa do 2 tygodni... dzisiaj mijają dwa tygodnie jak zwrot dotarł tam gdzie miał i nadal nic, żadnej wiadomości..... bardzo nie lubię takich sytuacji wolę jak wszystko jest jasne i przejrzyste a tutaj o wszystko muszę dopytywać i nadal nie ma rozwiązania