Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1619 / 2920
Czuje się tragicznie, tak mnie boli głowa, mam gorączkę, bolą mnie mięśnie, a lekarka powiedziała, żebym sobie nurofem wzięła 😞
Będzie dobrze. Wyrwanie zęba nie jest takie straszne, jak brzmi. Dobre znieczulenie i wszystko będzie dobrze.
Cała noc nie mogłam spać przez pełnię a zaraz muszę iść do dentysty na wyrwani zęba 😣. Boje się strasznie ale mam nadzieję że nie będzie tak źle
Taaa też to słyszałam. Gość był w Anglii na zmywaku (bez urazy) i wraca po kilku miesiącach do Polski jako bYznesmen i opowiada you know, tam było fantastic
tak... znam to doskonale typowe dla osób, które wracają z wakacyjnej pracy itd . Mam sporo znajomych, którzy właśnie mieszają języki, bo na przykład nie znają jakiegoś słówka i o ile u obcokrajowców uważam to za urocze, tak u rodaków jest dla mnie niewybaczalne i po prostu komiczne
Dostałam dzisiaj długo wyczekiwaną paczkę która miała przyjść do paczkomatu a na niej dane - moje imie i nazwisko, adres paczkomatu, natomiast paczka przyszla pocztą polską... dobrze że mieszkam w małym miasteczku, mam nietypowe u nas nazwisko i listonosz mnie zna, bo inaczej paczka zostałaby odesłana do nadawcy.
Mnie się zdarza wrzucać jakieś angielskie słowa w zdanie, ale mieszkam w UK już prawie 17 lat , używam angielskiego wszędzie poza domem, w pracy i w domu też czasami, więc w zasadzie używam więcej angielskiego niż polskiego Jednak zdecydowanie języka polskiego nie zapomniałam, co zdarza się niestety naszym rodakom zagranicą (miałam kilka śmiesznych sytuacji z tym związanych )
To zdecydowanie nie mój dzień
Najpierw w pracy przez długi czas nie działał mi bardzo ważny program, spowodowało to że musiałam zostać trochę dłużej żeby wszystko zrobić. A akurat dzisiaj średnio mogłam, bo zaraz po pracy leciałam do endodonty. Wpadłam tam zdyszana w ostatniej chwili Jakby tego było mało, na fotelu dentystycznym po znieczuleniu prawie zemdlałam, więc ostatecznie żadnego leczenia dziś nie rozpoczęłam . I teraz mam jeszcze większy strach przed kolejną wizytą, co prawda mam dostać już inny typ znieczulenia, ale jednak. A dodatkowo po powrocie do domu przypadkiem rozwaliłam wieszak na kurtki w mieszkaniu (za mocno pociągnęłam i wkręty w ścianie się poluzowały, jeden wypadł - teraz wisi to na słowo honoru). Mam już dość na dziś
Premia trochę Cię tłumaczy! u mnie w marcu pojawiło się sporo nieprzewidzianych wydatków, więc żeby nie ruszać oszczędności muszę się nieźle gimnastykować ;/
a tak w temacie narzekania, przewaliłam stówę na głupoty i mam wyrzuty sumienia, plus jestem po prostu zła na siebie ;/
Ostatnio częściej używam angielskiego niż polskiego i zauważyłam, że jak mam coś napisać po polsku to robie straszne byki Nigdy wcześniej mi się to nie zdarzało, nie mam pojęcia z czego wynika, ale wydaje mi się to mega obciachowe . Czy ktoś też tak ma?
No czasem inaczej nie da rady. Bo ja bym 8 latki samej w domu nie zostawiła. A opieki wziąć nie mogę bo 2 miesiące temu skończyła 8 lat więc wedle rządu może zostać sama a wedle prawa nie... 🤦♀️
No i mnie dopadła choroba, moja mama ostatnio dostała zapalenie oskrzeli, później mój mąż zachorował, a teraz ja. Mam stan podgorączkowy, nie mam siły na nic, boli mnie głowa. A umowę mam do środy w pracy, nie wiem czy zostanie mi przedłużona, ale zdrowie ważniejsze. Mam nadzieję, że nie będzie gorzej!
Dzieci są w tym wszystkim najbiedniejsze A z tymi babciami i dziadkami to też taka kwestia sporna, bo wiadomo, że najpierw mówią żeby ograniczać kontakty a potem stawiają pod ścianą, tak że nie ma innego wyjścia.
Nanosiłam się dzisiaj mebli w pracy, Sprzątaliśmy piwnicę, a jutro będziemy sprzątać sale i odkażać wszystko. Przez 3 godziny zamiatałam i zmywałam na zmianę. A ponieważ mam alergię na kurz to mocno cierpię teraz
Wiesz, pół biedy jak ktoś ma wyrozumiałego szefa, babcię na miejscu lub stać go na opiekunkę. My babcie i dziadków (wszyscy pracują) mamy ponad 200 km od siebie, a na opiekunkę nas nie stać. Gdyby nie moje szefostwo, to nie mam pojęcia co bym zrobiła. Nie wiem, lewe zwolnienia bo Młodej bym nie zostawiła samej w domu z psem.
Porażka rządu na całej linii. Rodzice się męczą a dzieci na tym strasznie dużo tracą.
Dziś w spożywczym widziałam dziewczynkę rysującą na zapleczu To jest jakiś dramat, w ogóle nie proponują żadnego rozwiązania dla tej sytuacji...