Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1607 / 2920
superowo, dzięki Ci za informację! Kiedyś bardzo unikałam formaldehydu, potem skupiłam się po prostu na markach które mają pewne składy więc nawet nie zauważyłam jego braku
od 12 czerwca 2019 weszło rozporządzenie zakazujące stosowania formaldehydu we wszystkich rodzajach kosmetyków.
Piękną mamy zimę tej wiosny. Sypie śniegiem bardziej niż na Boże Narodzenie...
Ale ja nie napisałam że ty napisałaś że mam się szczepić czy testować. Poza tym tlenek etylenu jest zakazany w żywności w UE wg https://www.merieuxnutrisciences.com/pl/aktualnosci/tlenek-etylenu-w-nasionach-sezamu
Poza tym fakt, że na co dzień mamy kontakt ze szkodliwymi substancjami nie oznacza że musimy w siebie ładować kolejne. Chyba że ktoś lubi jak mu grzebią w nosie, zwłaszcza że te testy różnie wychodzą
@Marudziara skoro uważasz że to teorie spiskowe, proszę bardzo, nie mój interes.
Mój tata miał test parę miesięcy temu i tak panikował, cały się trząsł i nie chciał z domu wyjść. a potem przyszedł i powiedział, że fajnie było
O widzisz, tego jeszcze nie wiedziałam Od dawna? We wszystkich rodzajach kosmetyków?
Ale ja przecież nic nie napisałam o tym że masz się szczepić czy testować . Wiadomo, że każdy może czytać i wierzyć w to co chce. Na prostym przykładzie po prostu Ci wyjaśniłam szkodliwość tlenu etylenu, którą się przejmujesz bo został określony jako kancerogenny. A w życiu codziennym mamy kontakt z całą masą substancji, która w pewnym stężeniu jest określana jaka rakotwórcza, a w innym jest akceptowana w kosmetykach czy żywności. Tak samo jest w tym przypadku.
Oczywiście, że możesz. Dlatego uważam że każdy ma swoje zdanie i każdy powinien słuchać i czytać i przede wszystkim wierzyć w to co chce.
Tym bardziej nikomu nie powinno się narzucać swojej woli np. wymuszać szczepień i testów bo "szczepienia nie są obowiązkowe ale jak się nie zaszczepisz to Cię zwolnimy z pracy albo nie wpuścimy do szkoły.
Myślę że temat został wyczerpany. Ty masz swoje zdanie, ja swoje i tego się trzymajmy.
Osoby z mojej rodziny leczyły covid amantadyną i przeszły chorobę całkiem delikatnie. Także ten lek naprawdę działa, ale po prostu jest zbyt taki.
Ja wczoraj słyszałam że na wakacjach chcą zacząć dzieci i młodzież szczepić...
Też mogę założyć bloga i napisać tam co chcę, ale to nie jest źródło informacji. (chyba że to miałaś na myśli mówiąc o niezależnym źródle informacji)
Tlenkiem etylenu sterylizowane jest spora część wyrobów medycznych, nie tylko patyczki do wymazów na covid. Sama substancja w sobie jest niebezpieczna i rakotwórcza, jeżeli będziesz na nią bezpośrednio wyeksponowana, to możesz się martwić. Nie jeżeli została ona użyta w zaplanowanym procesie sterylizacji w odpowiednim stężeniu, temperaturze i innych czynnikach. Poza tym PEGi są pochodnymi tlenku etylenu a na Twoim profilu widzę chmurki z kosmetykami, które mają PEGi. Tak sam jak formaldehyd określony jest substancją rakotwórczą, a nadal jest dopuszczalny w jakimś tam stężeniu w kosmetykach, których używasz.
To jest chore. Wiem, że hajs się musi zgadzać, dostają dodatki za pozytywnych. A pozytywnych nie będą mieli, jeśli nie będą robić wcale testów.
No nic, ja wciąż kaszlę i nie czuję się najlepiej.
http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=30823&Itemid=47
Polecam jeszcze https://stolikwolnosci.pl/
Patyczki do testów są sterylizowane tlenkiem etylenu (powoduje on raka i jest mutagenny). Poza tym wkładanie patyczka głęboko do nosogardzieli podczas testu może naruszyć barierę ochronną mózgu.
To nie jest mój wymyśl bo nie jestem biologiem. Oczywiście tego też nie powiedzą w TV czy radiu bo by sobie strzelili w kolano. Wystarczy poszukać w niezależnych źródłach. Poza tym osoby które miały test chyba potwierdza ze patyczek jest wkładany dość głęboko...
I teraz nasuwa się pytanie: skoro aby sprawdzić czy mamy wirusa, trzeba nam włożyć patyczek głęboko do nosa to dlaczego mamy chodzić w maskach bo nie zarażać? Przecież wystarczyło by położyć patyczek na język...
Nie chce wywoływać burzy, każdy ma swoje zdanie i każdy zrobi jak uważa. Ja po roku wykształciłam sobie już zdanie.
I znam ludzi z mojego otoczenia którzy chorowali, chorują, leczyli się amantadyna lub tym co zalecili lekarze po teleporadzie.
Także lepiej nie kontynujmy tego tematu 😁
Z automatu wysyłają. Mojego męża również wysłali przy ochłodzeniu organizmu. Dwa dni był na kwarantannie dopóki nie przyszedł wynik. Dopiero przyjęli go w przychodni.