Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1586 / 2920
Totalnie rozlegulowałam sobie spanie, zasypiam po 1, śpie do 11 i odcina mnie w dzień na pare h. Dobrze, że mam ostatnie trzy nocki i potem 3 tygodnie dniówek to może uda mi się wrócić do normalnego trybu.
We wtorek zaczęła mnie boleć stopa i była lekko opuchnięta, od środy siedzę w domu. Skończyło mi się chorobowego, jutro mam wracać do pracy i stać cały dzień, a noga jest bardziej spuchniętą niż była kiedy szłam na zwolnienie 🤦 Już właściwie nie boli, odczuwam lekką sztywność, ale to przez to, że starałam się ją jak najmniej obciążać. Masakra, jeśli do jutra opuchlizna nie zejdzie to chyba będę musiała znowu dzwonić do przychodni ;/
Ja też go miałam przed tym aparatem, który mam teraz. Dodatkowo na całym podniebieniu miałam przyklejoną do niego plastikową płytkę. Wszystko, łącznie z jedzeniem było okropnie niewygodne
Co do aparatu - pod koniec maja mam mieć go ściąganego, ale kły nie są na równej wysokości. Zastanawiam się czy są po prostu nierównej długości czy ten jeden, który miałam poza łukiem, nie został ściągnięty dobrze. Nie rzuca to się bardzo w oczy, ale z racji tego, że jestem perfekcjonistką, mocno mi to przeszkadza
Ja właśnie miałam do wyboru krótsze leczenie ze zwykłym aparatem i sprężyna pod podniebieniem albo dłuższe leczenie bez sprężyny. I właśnie ze względu na ból wybrałam bez sprężyny. Bo ciężko mi sobie wyobrazić tyle zelastwa pod podniebieniem 🙈
Także to co mówisz jest dla mnie straszne i Ci współczuję 💛
PS. Właśnie sprawdziłam jak hyrax wygląda - miałam proponowane to samo.
Dwa tygodnie, mam aparat hyrax, czyli ten przywiercony do podniebienia, o zęby zahaczony dwoma pierścieniami. Taki standardowy na zęby mam mieć założony dopiero w październiku . Najgorzej jest jak przykręcam ten klucz w aparacie, bo czuję jak wkręca mi się w podniebienie, ciągnie zęby po prawej stronie i strasznie mnie to boli, codziennie muszę brać leki przeciwbólowe, nawet już wczoraj nie dałam rady go skręcić. Ortodontka mówi, że to normalne ale nie wydaje mi się
O dziwo na początku było ok, mało bolało, a teraz jest tragedia. Dobrze że we wtorek kontrola.
Mojego nie ma przez 6 dni w tygodniu, pracuje od rana do wieczora - rozumiem, chce zarobić na nasze wesele. Ale ja siedzę sama w soboty, nie mam co robić, z kim wyjść. A kiedy przychodzi niedziela to trafia się jakiś nudny imieninowy obiad u teściów, na który ja wcale nie mam ochoty ( a przecież trzeba posiedzieć dłużej ) Już od dawna mam ochotę na chociażby jednodniowy wypad gdziekolwiek, tym bardziej że przez kwarantannę przepadł nam wyjazd weekendowy nad morze. Zawsze coś, ja po prostu mam doła, że moje weekendy są aż tak nudne. 😞
A mnie żeby iść na drinka do pubu i na obiad do restauracji...
I żeby pojechać na wakacje bez stresu, że zamkną mi granice, wyjdzie pozytyw albo cokolwiek innego.
U nas jest jedno kino, ale zaczęli remontować i gdzieś czytałam, że remont może 3 lata potrwać... Ja też chcę iść do restauracji. U nas jest jedna, gdzie można zjeść na dworze w takim niby ogródku i tak mi się chce, aby była już otwarta
W Warszawie tez sie nie otworzyły cinema multikino itp od razu powiedziały ze sie nie otwierają
Mi tak samo, coraz lepsza pogoda się robi, fajnie by się było trochę poruszać w wodzie
Denerwuje mnie młodsza siostra mojego, myśli, że jest już dorosła i wolno jej wszystko, a wszyscy mają koło niej zaskakiwać. Ostatnio mocno przegina.
Mi się marzy kino już od bardzo dawna 😍 niestety teraz jak kina w dużych miastach były pootwierane to u mnie było zamknięte bo stwierdzili że im się nie opłaca