Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1569 / 2920
Ja tak samo nie mogę się wyspać, śpię 8-9 godz i to dalej za mało i chyba to kwestia tej insuliny, bo dopóki nie zachorowałam to tego nie było.
Chwilowo ją odstawie, całe szczęście mam ją do wyprowadzenia na prostą, trochę diety, odmowie trochę przyjemności przez jakiś czas i będzie dobrze. Niby parę dni tylko się ograniczam ( dopiero w poniedziałek mam wizytę u dietetyka) i już trochę lepiej się jednak czuje. Jeszcze żebym się mogła wyspać i było by super! Ale tu akurat to problem doby, jest wiecznie dla mnie za krótka.
Ja bardzo lubiłam Inkę zbożową i też musiałam odstawić, bo przy insulinooporności nie wolno ze względu na jakiś składnik ;/ Zresztą kawę z mlekiem jak pijesz to też tylko do posiłku można, bo tak to pita między posiłkami to już wyrzut insuliny. Ale jak pijesz bez to serio spróbuj ze słodzikiem na początku i za jakiś czas spróbuj bez niczego, erytrytol np. jest mniej słodki niż cukier, więc na nim organizm już się trochę odzwyczaja.
Wygrałam w tamtym roku swopa z naszyjnikiem z muszel i te muszle tak dziwnie pożółkły.. Czy ktoś wie czym można je wyczyścić czy w ogóle istnieją jakieś metody?
Mam życiowy zastój. Nie potrafię robić kilku rzeczy i na raz, dlatego ze znalezieniem pracy czekam, aż skończę to, co mam aktualnie do zrobienia
No właśnie, nic nie mówią a później śmichy chichy...
Ja akurat rzadko nakładam podkład, a taka wtopa zdarzyła mi się chyba pierwszy raz odkąd tu pracuje. 😷
Nie mogę chwilowo nic. Muszę się dziadostwa z organizmu jak najszybciej pozbyć. W sumie to na zdrowie mi wyjdzie. Ale dziękuję ❤️
W pracy u mojej mamy nic nie mówią a potem po cichu się śmieją między sobą. Ale cóż.. Nie wszyscy ale zdarza się.
Nie lubię pompek w kosmetykach. Dzisiaj chciałam nałożyć serum. Pompka nie działa 🤦♀️
Wiadomo, jak jest to osoba która znamy to tez bym się zapytała, ale obcej to sobie nie wyobrażam
No jest krępujące. Ja kiedyś nałożyłam ciemniejszy fluid i na szyję też było trzeba. Ale wyszły jakieś plamy xd
Jak pierwszy raz jakaś dziewczyna by przyszła w takim makijażu do pracy to bliższa koleżanka chyba mogła by zapytać czy zmieniła podkład albo coś zasugerować. Niż potem żeby miała tak chodzić przez cały dzień.
Przeraża mnie moja kondycja, albo jej zupełny brak, co prawda nigdy jej nie miałam, nawet chodząc do szkoły, a regularnie ćwiczyłam na WF i chodziłam na SKS, ale jest coraz gorzej
W ogóle się nie wyspalam. Głowa mi sama odlatuje w zaświaty 🤣 na dodatek odstawiłam kawę, bez cukru mi nie smakuje. Fuja.
Myślę, że bardziej jest to krępujące. Ale miałam akurat taką kobitkę której się podobaly nawet moje krzywe kreski, więc może wg niej było ok. 😁
Szczerze to mi by głupio było podejść do obcej osoby i zwrócić jej na coś takiego uwagę, a już szczególnie zimna za ciemny podkład, bo przecież są ludzie, którzy po prostu taki wybierają. Jedyne co to mówiłam klientkom ze maja szminkę na zębach, ale to tez jak można było to zrobić w takiej komfortowej atmosferze.
Jak mi się tusz rozmazał też nikt nie powiedział xd Myślę że to z złośliwości bo chcą by tak chodzić i żeby jeszcze inni zobaczyli.. 😡 😁
Przed lusterkiem wydawało mi się rano, że podkład dobrze wygląda. Później w pracy jak się zobaczyłam w lusterku to klikajcie narody. Wzięłam ręczniki papierowe i wytarlam cały karmel z twarzy! Masakra. I nikt nie powiedział że wyglądam jak idiota...
Albo dodałam za mało jaśniejszego koloru albo mocno się utlenil, no bo to aż niemożliwe! Podkusila mnie mgiełka, może przez nią tak ściemniał