Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1512 / 2920
Nie musisz mi mówić Ja przed aparatem miałam kilka zębów do zrobienia + jeden leczenie kanałowe pod mikroskopem Ile kasy wydałam, to nawet wolę nie liczyć dla swojego spokoju Ja robiłam je ratami - nie musisz przecież od razu robić 3 za 800 zł. Możesz raz zrobić jednego, potem za jakiś czas kolejnego. Też ostatnio musiałam kupić okulary Bo niestety zdalne studia dały mi się we znaki. Wszystko niestety kosztuje, ale zdrowie jest najważniejsze
Rezonans miałam. Mam guzy na kręgosłupie. Tarczycę mam usuniętą.
Zęby owszem mi się sypią, ale żeby je zrobić muszę mieć kasę bo na NFZ mi tego nie zrobią niestety - mam do zrobienia 3zeby mnóstwo wydatków a to koszt 800zł z tego co mi powiedziała dentystka.
Bardziej bym stawiała na wzrok. Dużo chodziłam w zimie bez okularów, w pracy używam swoich pierwszych okularów bo przez te robocze bym sobie całkiem wzrok popsuła. No ale na to też muszę kasę wyłożyć. Ech. 😭 Ja to chyba powinnam jakiś kredyt zaciągnąć na leczenie, bo już nie wiem, a tak bardzo nie chce się w to pchać.
@Janettt A robiłaś słońce sobie rezonans? Wcześniej lub po wypadku? W sumie takie bóle mogą mieć różne pochodzenie - od popsutego zęba po np. problemy z tarczycą. Warto sobie zrobić komplet badań i iść do dobrego specjalisty.
łeb mnie boli i nie wiem czy to migrena, czy po prostu po tym wypadku mnie tak ćmi. Zawsze myślałam, że to od przepalenia szlugami, ale raz mnie tak bolało jak nie paliłam więc to na pewno nie od fajek... Miałam już nie palić, ale przez ten stres znów paka musiała iść...
oglądała któraś z was dziś uwagę na tvn?,totalna znieczulica,masakra,ja sie rozryczałam
W ogóle ten chrabaszcz poleciał do salonu i zniknął, ale zdecydowanie mnie to bardziej martwi niż cieszy 😖
Mnie denerwuje taka pogoda bo jest duszno i gorąco ale na niebie pełno chmur, że ani opalić się dobrze ani co.. Też nie lubię upałów😩
Nie lubie takiej pogody, nie lubię w ogóle upałów! Jest mi tak gorąco i tak duszno, że oddychać nie ma czym, do tego jeszcze mam całe nogi spuchnięte mimo, że dużo pije. Już zdecydowanie chciałabym jesień.
I super. Cieszę się, że przy okazji nie jestem sama w okolicy znam tylko dwie takie mamy
Dzisiaj jest porąbany z pogodą dzień. Rano założyłam ramoneskę, bo było zimno i padało, teraz ledwo w samej sukience na krótki rękaw wytrzymałam, taki upał się zrobił, kompletnie nie mam na nic ochoty, ale od piątku zaczynam dwutygodniowy urlop 🥰
no ja tez tak wychowuje jak by był całkiem zdrowym dzieckie, nie traktuje go ulgowo. skoro umnie obslugoiwac telefon,komputer to tak samo może posprzatac,zmywwarka smieci a nawet i czasem pozwalam mu pranie włączyć czy też gotowac ze mną
To u Ciebie rzeczywiście całkiem inna sytuacja. Co moim zdaniem też nie jest mimo wszystko nadopiekuńczością, tu jest taka, a nie inna sytuacja.
Już za czasów przedszkola napatrzylam się jak mamusie skaczą koło dzieci, że dosłownie dziecko samo nic nie mogło zrobić, bo mamusia zrobi. Moja do dziś mi przysłowiowo "rzyga", że musi wynieść śmieci, zamieść czy umyć naczynia - bo jej koleżanki nie muszą. No niestety ja nie jestem mamą koleżanek ani ona nie jest koleżanką. Pozwalam młodej na odpowiedzialność i podejmowanie samej decyzji, chodź nie raz obgryzam ze strachu paznokcie
po prosty starszy ma stwierdzone niepelnosparwnosc ilntelektualna i mimo że tego nie widać to niestety ale 2/3 razy trzeba to samo mówic,tłumaczyc by zrozumiał dobrze i nie zroził krzywdy sobie ani nikomu innemu.
To nie jest nadopiekuńczość, teraz są całkiem inne czasy. Co 30 minut na zmianę wydzwanialismy do córki. Ja w jej wieku na gazowce obiady odgrzewalam i brata z przedszkola odbierałam. Teraz inaczej się dzieci chowa. Pokolenie tableta. Gdybym miała jeszcze jedno dziecko tak jak Ty pewnie też bym samych nie zostawiła
8. Córa już zostawała sama na 2-3 godziny. Dostała telefon i nie miała wyjścia, trzeba było sobie jakoś radzić jak szkoły były zamknięte. Myślałam, że lepiej mi to pójdzie. Wręcz się cieszyłam, że w domu posiedzę ale jednak to nie dla mnie i na prawdę szczę podziwiam kobiety, które z własnej, nieprzymuszonej woli siedzą całymi miesiącami / latami w domu. Od tygodnia siedzę i już jest gadane, że w domu jak w muzeum. No nudzi mi się 🤷♀️
a ile lat ma córcia?
ja mam 9 ,12 synów i może jestem nadopiekuńcza ale w bloku nie moge ich na kilka godzin tak samych zostawić
Aktualnie właśnie tak pracuje - doryczwo. 250 niby szału nie ma ale zawsze coś jest. Odkładałam na remont to chociaż tyle dobrego, że do końca żeśmy nie zostali bez pieniędzy. Remont nie zająć nie teraz to kiedy indziej. U nas mojego wypłata w 80% idzie na wszystkie opłaty i kredyty. W mojej kwestii było utrzymanie i opłata mieszkania. Muszę wytrzymać, w Sierpniu ma mi się kto córką zająć to będę mogła spokojnie do pracy wrócić. Teraz musi starczyć takie dorabianie i siedzenie pod telefonem bo może a nóż będę na kuchni potrzebna to też zawsze parę groszy
Może zgłosić do opieki społecznej? Nagminne wzywanie policji + opieka skończy się nadzorem kuratorskim, może to coś pomorze. Nienawidzę takich osób, najgorsze jest to, że dosyć ciężko często jest im cokolwiek udowodnić