Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1463 / 2920
No to nieźle, ale najważniejsze że już macie spokój . Nie poszło wam na nic?
Ja przeszłam covida w październiku i rzuciło mi się niestety na serce, a najlepsze jest to, że ani mąż ani córka nie mieli w tym czasie co ja 🤷. Oni obydwoje mieli jakoś na początku tego roku, a ja już nie miałam. Trochę dziwne zwłaszcza, że razem żyjemy, razem śpimy 🤷
@unreallove w kwestii Ziółek to co kto lubi, mi osobiście smakują, a więcej sposób na gardło nie mam 🙈😂
Co do covida to myśmy to chyba przeszli zanim było modne - dosłownie w lutym - i od tamtej pory nie chorujemy. Najpierw córka - brak węchu, smaku, gorączka, zatwardzenie, następnie mnie złamało, a później męża, a za kolejne 2 tygodnie wszystko zamknęli najgorsze jest to, że w tedy nawet nie było możliwości nas zdiagnozować pod tym kontem
To moje pierwsze wakacje tutaj więc nie wiem takie odniosłam wrażenie tylko, tym bardziej że jest nas coraz więcej
ale ja też tak mam, zawsze jestem tutaj falami raz jestem mniej- tylko przeglądam, potem jest mnie dużo- komentuję, dodaje chmurki chodzi mi o to, że jeżeli sama nie jestem aktywna to nie mówię, że aktywność tutaj jest niska
Zaczęłyśmy dzisiaj sprawdzać stany na sklepie i się załamałam, ile produktów nam brakuje
Powiem szczerze, ja przez ostatnie dwa miesiące wpadam tu na chwilę i wypadam, jak mam więcej czasu to chętnie skomentuje zdjęcia i udzielę sie na grupach Ale normalnie przez okres wakacyjny to moje życie obrócone jest o 180 stopni, przez co brakuje mi czasu nawet dodać chmurki, która czeka u mnie w galerii na opis
Nie wiem czy taka aktywność tutaj jest spowodowana czasem urlopów, wakacji, odpoczynku, spędzania czasu na świeżym powietrzu, ale także innymi rzeczami. Bardzo możliwe, że jesienią czy zimą znów wszystko wroci do normy i aktywność będzie o wiele większa
też mam takie wrażenie a potem piszą że aktywność jest mała 😅 ja jak sama nie jestem aktywna to nie marudzę że aktywność niska 🤪
Dwa miesiące temu miałam kleszcza na prawym boku, był około 2 dni, poswedzialo i przestało, a od kilku dni znowu mi się zrobiło czerwone i swędzi bardzo 😞
Miał ktoś badania pod kątem bolerioza robione prywatnie, nie ze skierowaniem?
To ja mogę powiedzieć, że właśnie przy piciu tego typu rzeczy mam odruch wymiotny 😁. Rok temu jak przeszłam covida to przez kilka następnych miesięcy potrafiłam być chora nawet 5x w miesiącu, ale na szczęście się to uspokoiło i mam nadzieję, że jak przyjdzie jesień i zima to nie będę tak chorować
Ja również rzadko choruje - całe szczęście - jakieś tam domowe sposoby znam i chętnie z nich korzystam jak i się niemi dziele. Osobiście wolę pić rumianek czy szałwię, przy płukaniu gardła mam najzwyczajniej w świecie odruchy wymiotne 😂🙈
Nie, płukałam gargarinem i też nic. Ja ogólnie nienawidzę płukać gardła 😁 i wzbraniam się od tego jak tylko mogę, ale na szczęście rzadko choruje
Ja już doszłam do takiej wprawy, że pudełko wciągam 1 l ale znam swój organizm, wiem kiedy aby się wyleczyc, a nie wylądować w szpitalu
To nie jest jakaś mega poprawa. Jutro po zjedzeniu czegoś znów wyciągnę kaktusa.
Kurcze takie leczenie się to ja rozumiem😀 a tak serio to sama nie wiedziałam, że to pomaga, będę wiedzieć na przyszłość 😊