Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 1462 / 2920

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.73k•5 lat temu
Anuusiaczeek • 5 lat temu
@unreallove no niestety, cała ta sytuacja jest chora. Mąż jest już zaszczepiony, ja na razie mam czekać. Biorę leki na niedoczynność tarczycy oraz antykoncepcję - niby nic, zaraz przestanę brać te na niedoczynność - jednak jedne z drugimi kolidują i moja doktor kazała mi czekać. Na wszelki wypadek rozmawiałam z sąsiadką pielęgniarka aby się upewnić w słowach mojej doktor, powiedziała to samo. Skończę brać leki na niedoczynność dopiero lepiej żebym poszła. Czyli coś w tym musi być

Nieznany profil • 5 lat temu
Pewnie tak, ja słyszałam że jak się ma jakieś choroby współistniejące to tym bardziej trzeba się zaszczepić bo jest większe ryzyko zachorowania.. Ja mam na serce tabletki i też bałam się, że jest jakieś ryzyko, ale mój lekarz kazał mi się zaszczepić i byłam też na konsultacji u innego i powiedział mi to samo, tak że nie wiem.. zapewne co inna choroba to inaczej, ja mam teraz schizy że jak coś mi się dzieje to może być to po szczepieniu 🤷.

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Co lekarz to inna opinia. Moja mama też nie mogła, później wyszła szczepionka pod inna nazwą to mogła. Jest zaszczepiona i całe szczęście nic się nie dzieje. Poczekam jeszcze trochę - raptem miesiąc mi został - i również pójdę. Prędzej czy później każdy i tak będzie musiał być zaszczepiony.

lichee • 5 lat temu
Nie zgadzam się z tym, że każdy będzie musiał być zaszczepiony. Niby na jakiej podstawie?

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Dla nie zaszczepionych wprowadzą takie restrykcje, że żyć się odechce. Nie będzie na głos powiedziane, że to obowiązkowe oni nas najprościej w świecie do tego zmusza

lichee • 5 lat temu
Nie mogą zmusić, wbrew pozorom osób, które nie szczepią się jest dużo, również wśród lekarzy.

Mam świadomość tego. Bądźmy dobrej myśli. Mam nadzieję, że obędzie się bez nakazów i zakazów dla nie zaszczepionych

NowWhat
NowWhat
8.04k•5 lat temu
Anuusiaczeek • 5 lat temu
@unreallove no niestety, cała ta sytuacja jest chora. Mąż jest już zaszczepiony, ja na razie mam czekać. Biorę leki na niedoczynność tarczycy oraz antykoncepcję - niby nic, zaraz przestanę brać te na niedoczynność - jednak jedne z drugimi kolidują i moja doktor kazała mi czekać. Na wszelki wypadek rozmawiałam z sąsiadką pielęgniarka aby się upewnić w słowach mojej doktor, powiedziała to samo. Skończę brać leki na niedoczynność dopiero lepiej żebym poszła. Czyli coś w tym musi być

Nieznany profil • 5 lat temu
Pewnie tak, ja słyszałam że jak się ma jakieś choroby współistniejące to tym bardziej trzeba się zaszczepić bo jest większe ryzyko zachorowania.. Ja mam na serce tabletki i też bałam się, że jest jakieś ryzyko, ale mój lekarz kazał mi się zaszczepić i byłam też na konsultacji u innego i powiedział mi to samo, tak że nie wiem.. zapewne co inna choroba to inaczej, ja mam teraz schizy że jak coś mi się dzieje to może być to po szczepieniu 🤷.

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Co lekarz to inna opinia. Moja mama też nie mogła, później wyszła szczepionka pod inna nazwą to mogła. Jest zaszczepiona i całe szczęście nic się nie dzieje. Poczekam jeszcze trochę - raptem miesiąc mi został - i również pójdę. Prędzej czy później każdy i tak będzie musiał być zaszczepiony.

Nieznany profil • 5 lat temu
Prawda jest taka, że wszystkie te szczepionki mają pewnie taki sam skład tylko każda ma inną nazwę. Czym planujesz się szczepić? No chcą tak zrobić, że osoby niezaszczepione nie będą mogły wejść normalnie do sklepu, kina czy wgl gdziekolwiek.. to jest tylko po to, żeby każdy się zaszczepił.

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Szczerze? Będzie mi to obojętne byle by była jednodawkowa 🤣 Czyli wszystkie szczepionki nie są obowiązkowe prócz tej 🤣 i gdzie tu logika? xD

Nieznany profil • 5 lat temu
Czyli Jonson tylko 😁 słyszałam różne opinie i wszystkie były negatywne, że jest ona najgorsza, nawet gorsza od Astry i wszystkie osoby które znam , co się nią szczepiły to ciężko przeszły 🤷

Anuusiaczeek • 5 lat temu
To żeś mnie teraz pocieszyła xD

To ja na pocieszenie powiem, że moi przyjaciele szczepili się Johnsonem niedługo przed swoim weselem, bo chcieli jechać za granicę na podróż poślubną, i poza jednodniowym kiepskim samopoczuciem z lekką gorączką nic im nie było

Syll
Syll
17.77k•5 lat temu

Ja miałam okazję do Szwecji polecieć, ale nie chcę się szczepić specjalnie, żeby tylko móc polecieć W ogóle nie chcę się szczepić.

lichee
lichee
2.43k•5 lat temu
Anuusiaczeek • 5 lat temu
@unreallove no niestety, cała ta sytuacja jest chora. Mąż jest już zaszczepiony, ja na razie mam czekać. Biorę leki na niedoczynność tarczycy oraz antykoncepcję - niby nic, zaraz przestanę brać te na niedoczynność - jednak jedne z drugimi kolidują i moja doktor kazała mi czekać. Na wszelki wypadek rozmawiałam z sąsiadką pielęgniarka aby się upewnić w słowach mojej doktor, powiedziała to samo. Skończę brać leki na niedoczynność dopiero lepiej żebym poszła. Czyli coś w tym musi być

Nieznany profil • 5 lat temu
Pewnie tak, ja słyszałam że jak się ma jakieś choroby współistniejące to tym bardziej trzeba się zaszczepić bo jest większe ryzyko zachorowania.. Ja mam na serce tabletki i też bałam się, że jest jakieś ryzyko, ale mój lekarz kazał mi się zaszczepić i byłam też na konsultacji u innego i powiedział mi to samo, tak że nie wiem.. zapewne co inna choroba to inaczej, ja mam teraz schizy że jak coś mi się dzieje to może być to po szczepieniu 🤷.

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Co lekarz to inna opinia. Moja mama też nie mogła, później wyszła szczepionka pod inna nazwą to mogła. Jest zaszczepiona i całe szczęście nic się nie dzieje. Poczekam jeszcze trochę - raptem miesiąc mi został - i również pójdę. Prędzej czy później każdy i tak będzie musiał być zaszczepiony.

lichee • 5 lat temu
Nie zgadzam się z tym, że każdy będzie musiał być zaszczepiony. Niby na jakiej podstawie?

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Dla nie zaszczepionych wprowadzą takie restrykcje, że żyć się odechce. Nie będzie na głos powiedziane, że to obowiązkowe oni nas najprościej w świecie do tego zmusza

Nie mogą zmusić, wbrew pozorom osób, które nie szczepią się jest dużo, również wśród lekarzy.

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.73k•5 lat temu
Anuusiaczeek • 5 lat temu
@unreallove no niestety, cała ta sytuacja jest chora. Mąż jest już zaszczepiony, ja na razie mam czekać. Biorę leki na niedoczynność tarczycy oraz antykoncepcję - niby nic, zaraz przestanę brać te na niedoczynność - jednak jedne z drugimi kolidują i moja doktor kazała mi czekać. Na wszelki wypadek rozmawiałam z sąsiadką pielęgniarka aby się upewnić w słowach mojej doktor, powiedziała to samo. Skończę brać leki na niedoczynność dopiero lepiej żebym poszła. Czyli coś w tym musi być

Nieznany profil • 5 lat temu
Pewnie tak, ja słyszałam że jak się ma jakieś choroby współistniejące to tym bardziej trzeba się zaszczepić bo jest większe ryzyko zachorowania.. Ja mam na serce tabletki i też bałam się, że jest jakieś ryzyko, ale mój lekarz kazał mi się zaszczepić i byłam też na konsultacji u innego i powiedział mi to samo, tak że nie wiem.. zapewne co inna choroba to inaczej, ja mam teraz schizy że jak coś mi się dzieje to może być to po szczepieniu 🤷.

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Co lekarz to inna opinia. Moja mama też nie mogła, później wyszła szczepionka pod inna nazwą to mogła. Jest zaszczepiona i całe szczęście nic się nie dzieje. Poczekam jeszcze trochę - raptem miesiąc mi został - i również pójdę. Prędzej czy później każdy i tak będzie musiał być zaszczepiony.

lichee • 5 lat temu
Nie zgadzam się z tym, że każdy będzie musiał być zaszczepiony. Niby na jakiej podstawie?

Dla nie zaszczepionych wprowadzą takie restrykcje, że żyć się odechce. Nie będzie na głos powiedziane, że to obowiązkowe oni nas najprościej w świecie do tego zmusza

lichee
lichee
2.43k•5 lat temu
Anuusiaczeek • 5 lat temu
@unreallove no niestety, cała ta sytuacja jest chora. Mąż jest już zaszczepiony, ja na razie mam czekać. Biorę leki na niedoczynność tarczycy oraz antykoncepcję - niby nic, zaraz przestanę brać te na niedoczynność - jednak jedne z drugimi kolidują i moja doktor kazała mi czekać. Na wszelki wypadek rozmawiałam z sąsiadką pielęgniarka aby się upewnić w słowach mojej doktor, powiedziała to samo. Skończę brać leki na niedoczynność dopiero lepiej żebym poszła. Czyli coś w tym musi być

Nieznany profil • 5 lat temu
Pewnie tak, ja słyszałam że jak się ma jakieś choroby współistniejące to tym bardziej trzeba się zaszczepić bo jest większe ryzyko zachorowania.. Ja mam na serce tabletki i też bałam się, że jest jakieś ryzyko, ale mój lekarz kazał mi się zaszczepić i byłam też na konsultacji u innego i powiedział mi to samo, tak że nie wiem.. zapewne co inna choroba to inaczej, ja mam teraz schizy że jak coś mi się dzieje to może być to po szczepieniu 🤷.

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Co lekarz to inna opinia. Moja mama też nie mogła, później wyszła szczepionka pod inna nazwą to mogła. Jest zaszczepiona i całe szczęście nic się nie dzieje. Poczekam jeszcze trochę - raptem miesiąc mi został - i również pójdę. Prędzej czy później każdy i tak będzie musiał być zaszczepiony.

Nie zgadzam się z tym, że każdy będzie musiał być zaszczepiony. Niby na jakiej podstawie?

unreallove
Nieznany profil
15.71k•5 lat temu
Anuusiaczeek • 5 lat temu
@unreallove no niestety, cała ta sytuacja jest chora. Mąż jest już zaszczepiony, ja na razie mam czekać. Biorę leki na niedoczynność tarczycy oraz antykoncepcję - niby nic, zaraz przestanę brać te na niedoczynność - jednak jedne z drugimi kolidują i moja doktor kazała mi czekać. Na wszelki wypadek rozmawiałam z sąsiadką pielęgniarka aby się upewnić w słowach mojej doktor, powiedziała to samo. Skończę brać leki na niedoczynność dopiero lepiej żebym poszła. Czyli coś w tym musi być

Nieznany profil • 5 lat temu
Pewnie tak, ja słyszałam że jak się ma jakieś choroby współistniejące to tym bardziej trzeba się zaszczepić bo jest większe ryzyko zachorowania.. Ja mam na serce tabletki i też bałam się, że jest jakieś ryzyko, ale mój lekarz kazał mi się zaszczepić i byłam też na konsultacji u innego i powiedział mi to samo, tak że nie wiem.. zapewne co inna choroba to inaczej, ja mam teraz schizy że jak coś mi się dzieje to może być to po szczepieniu 🤷.

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Co lekarz to inna opinia. Moja mama też nie mogła, później wyszła szczepionka pod inna nazwą to mogła. Jest zaszczepiona i całe szczęście nic się nie dzieje. Poczekam jeszcze trochę - raptem miesiąc mi został - i również pójdę. Prędzej czy później każdy i tak będzie musiał być zaszczepiony.

Nieznany profil • 5 lat temu
Prawda jest taka, że wszystkie te szczepionki mają pewnie taki sam skład tylko każda ma inną nazwę. Czym planujesz się szczepić? No chcą tak zrobić, że osoby niezaszczepione nie będą mogły wejść normalnie do sklepu, kina czy wgl gdziekolwiek.. to jest tylko po to, żeby każdy się zaszczepił.

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Szczerze? Będzie mi to obojętne byle by była jednodawkowa 🤣 Czyli wszystkie szczepionki nie są obowiązkowe prócz tej 🤣 i gdzie tu logika? xD

Nieznany profil • 5 lat temu
Czyli Jonson tylko 😁 słyszałam różne opinie i wszystkie były negatywne, że jest ona najgorsza, nawet gorsza od Astry i wszystkie osoby które znam , co się nią szczepiły to ciężko przeszły 🤷

Anuusiaczeek • 5 lat temu
To żeś mnie teraz pocieszyła xD

Lepiej wiedzieć 😁
Najlepsza jest moderna z tego co mówią, a potem pfizer. Ja się szczepilam tą drugą, po pierwszej nie było mi nic, tylko bolała mnie ręka w miejscu wkłucia. A po drugiej to już było ciężko.. miałam gorączkę i wgl na drugi dzień miałam zaburzenia koncentracji i widzenia a jeszcze wtedy miałam jazdę na prawku, tak że no było ciężko 😁🤣. Ale to każdy inaczej, bo mój mąż był szczepiony w tym samym dniu i też tą szczepionką i jemu wgl nic nie było 😁.

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.73k•5 lat temu
Anuusiaczeek • 5 lat temu
@unreallove no niestety, cała ta sytuacja jest chora. Mąż jest już zaszczepiony, ja na razie mam czekać. Biorę leki na niedoczynność tarczycy oraz antykoncepcję - niby nic, zaraz przestanę brać te na niedoczynność - jednak jedne z drugimi kolidują i moja doktor kazała mi czekać. Na wszelki wypadek rozmawiałam z sąsiadką pielęgniarka aby się upewnić w słowach mojej doktor, powiedziała to samo. Skończę brać leki na niedoczynność dopiero lepiej żebym poszła. Czyli coś w tym musi być

Nieznany profil • 5 lat temu
Pewnie tak, ja słyszałam że jak się ma jakieś choroby współistniejące to tym bardziej trzeba się zaszczepić bo jest większe ryzyko zachorowania.. Ja mam na serce tabletki i też bałam się, że jest jakieś ryzyko, ale mój lekarz kazał mi się zaszczepić i byłam też na konsultacji u innego i powiedział mi to samo, tak że nie wiem.. zapewne co inna choroba to inaczej, ja mam teraz schizy że jak coś mi się dzieje to może być to po szczepieniu 🤷.

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Co lekarz to inna opinia. Moja mama też nie mogła, później wyszła szczepionka pod inna nazwą to mogła. Jest zaszczepiona i całe szczęście nic się nie dzieje. Poczekam jeszcze trochę - raptem miesiąc mi został - i również pójdę. Prędzej czy później każdy i tak będzie musiał być zaszczepiony.

Nieznany profil • 5 lat temu
Prawda jest taka, że wszystkie te szczepionki mają pewnie taki sam skład tylko każda ma inną nazwę. Czym planujesz się szczepić? No chcą tak zrobić, że osoby niezaszczepione nie będą mogły wejść normalnie do sklepu, kina czy wgl gdziekolwiek.. to jest tylko po to, żeby każdy się zaszczepił.

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Szczerze? Będzie mi to obojętne byle by była jednodawkowa 🤣 Czyli wszystkie szczepionki nie są obowiązkowe prócz tej 🤣 i gdzie tu logika? xD

Nieznany profil • 5 lat temu
Czyli Jonson tylko 😁 słyszałam różne opinie i wszystkie były negatywne, że jest ona najgorsza, nawet gorsza od Astry i wszystkie osoby które znam , co się nią szczepiły to ciężko przeszły 🤷

To żeś mnie teraz pocieszyła

unreallove
Nieznany profil
15.71k•5 lat temu
Anuusiaczeek • 5 lat temu
@unreallove no niestety, cała ta sytuacja jest chora. Mąż jest już zaszczepiony, ja na razie mam czekać. Biorę leki na niedoczynność tarczycy oraz antykoncepcję - niby nic, zaraz przestanę brać te na niedoczynność - jednak jedne z drugimi kolidują i moja doktor kazała mi czekać. Na wszelki wypadek rozmawiałam z sąsiadką pielęgniarka aby się upewnić w słowach mojej doktor, powiedziała to samo. Skończę brać leki na niedoczynność dopiero lepiej żebym poszła. Czyli coś w tym musi być

Nieznany profil • 5 lat temu
Pewnie tak, ja słyszałam że jak się ma jakieś choroby współistniejące to tym bardziej trzeba się zaszczepić bo jest większe ryzyko zachorowania.. Ja mam na serce tabletki i też bałam się, że jest jakieś ryzyko, ale mój lekarz kazał mi się zaszczepić i byłam też na konsultacji u innego i powiedział mi to samo, tak że nie wiem.. zapewne co inna choroba to inaczej, ja mam teraz schizy że jak coś mi się dzieje to może być to po szczepieniu 🤷.

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Co lekarz to inna opinia. Moja mama też nie mogła, później wyszła szczepionka pod inna nazwą to mogła. Jest zaszczepiona i całe szczęście nic się nie dzieje. Poczekam jeszcze trochę - raptem miesiąc mi został - i również pójdę. Prędzej czy później każdy i tak będzie musiał być zaszczepiony.

Nieznany profil • 5 lat temu
Prawda jest taka, że wszystkie te szczepionki mają pewnie taki sam skład tylko każda ma inną nazwę. Czym planujesz się szczepić? No chcą tak zrobić, że osoby niezaszczepione nie będą mogły wejść normalnie do sklepu, kina czy wgl gdziekolwiek.. to jest tylko po to, żeby każdy się zaszczepił.

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Szczerze? Będzie mi to obojętne byle by była jednodawkowa 🤣 Czyli wszystkie szczepionki nie są obowiązkowe prócz tej 🤣 i gdzie tu logika? xD

Czyli Jonson tylko 😁 słyszałam różne opinie i wszystkie były negatywne, że jest ona najgorsza, nawet gorsza od Astry i wszystkie osoby które znam , co się nią szczepiły to ciężko przeszły 🤷

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.73k•5 lat temu
Anuusiaczeek • 5 lat temu
@unreallove no niestety, cała ta sytuacja jest chora. Mąż jest już zaszczepiony, ja na razie mam czekać. Biorę leki na niedoczynność tarczycy oraz antykoncepcję - niby nic, zaraz przestanę brać te na niedoczynność - jednak jedne z drugimi kolidują i moja doktor kazała mi czekać. Na wszelki wypadek rozmawiałam z sąsiadką pielęgniarka aby się upewnić w słowach mojej doktor, powiedziała to samo. Skończę brać leki na niedoczynność dopiero lepiej żebym poszła. Czyli coś w tym musi być

Nieznany profil • 5 lat temu
Pewnie tak, ja słyszałam że jak się ma jakieś choroby współistniejące to tym bardziej trzeba się zaszczepić bo jest większe ryzyko zachorowania.. Ja mam na serce tabletki i też bałam się, że jest jakieś ryzyko, ale mój lekarz kazał mi się zaszczepić i byłam też na konsultacji u innego i powiedział mi to samo, tak że nie wiem.. zapewne co inna choroba to inaczej, ja mam teraz schizy że jak coś mi się dzieje to może być to po szczepieniu 🤷.

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Co lekarz to inna opinia. Moja mama też nie mogła, później wyszła szczepionka pod inna nazwą to mogła. Jest zaszczepiona i całe szczęście nic się nie dzieje. Poczekam jeszcze trochę - raptem miesiąc mi został - i również pójdę. Prędzej czy później każdy i tak będzie musiał być zaszczepiony.

Nieznany profil • 5 lat temu
Prawda jest taka, że wszystkie te szczepionki mają pewnie taki sam skład tylko każda ma inną nazwę. Czym planujesz się szczepić? No chcą tak zrobić, że osoby niezaszczepione nie będą mogły wejść normalnie do sklepu, kina czy wgl gdziekolwiek.. to jest tylko po to, żeby każdy się zaszczepił.

Szczerze? Będzie mi to obojętne byle by była jednodawkowa 🤣
Czyli wszystkie szczepionki nie są obowiązkowe prócz tej 🤣 i gdzie tu logika?

unreallove
Nieznany profil
15.71k•5 lat temu
Anuusiaczeek • 5 lat temu
@unreallove no niestety, cała ta sytuacja jest chora. Mąż jest już zaszczepiony, ja na razie mam czekać. Biorę leki na niedoczynność tarczycy oraz antykoncepcję - niby nic, zaraz przestanę brać te na niedoczynność - jednak jedne z drugimi kolidują i moja doktor kazała mi czekać. Na wszelki wypadek rozmawiałam z sąsiadką pielęgniarka aby się upewnić w słowach mojej doktor, powiedziała to samo. Skończę brać leki na niedoczynność dopiero lepiej żebym poszła. Czyli coś w tym musi być

Nieznany profil • 5 lat temu
Pewnie tak, ja słyszałam że jak się ma jakieś choroby współistniejące to tym bardziej trzeba się zaszczepić bo jest większe ryzyko zachorowania.. Ja mam na serce tabletki i też bałam się, że jest jakieś ryzyko, ale mój lekarz kazał mi się zaszczepić i byłam też na konsultacji u innego i powiedział mi to samo, tak że nie wiem.. zapewne co inna choroba to inaczej, ja mam teraz schizy że jak coś mi się dzieje to może być to po szczepieniu 🤷.

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Co lekarz to inna opinia. Moja mama też nie mogła, później wyszła szczepionka pod inna nazwą to mogła. Jest zaszczepiona i całe szczęście nic się nie dzieje. Poczekam jeszcze trochę - raptem miesiąc mi został - i również pójdę. Prędzej czy później każdy i tak będzie musiał być zaszczepiony.

Prawda jest taka, że wszystkie te szczepionki mają pewnie taki sam skład tylko każda ma inną nazwę.
Czym planujesz się szczepić?
No chcą tak zrobić, że osoby niezaszczepione nie będą mogły wejść normalnie do sklepu, kina czy wgl gdziekolwiek.. to jest tylko po to, żeby każdy się zaszczepił.

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.73k•5 lat temu
Anuusiaczeek • 5 lat temu
@unreallove no niestety, cała ta sytuacja jest chora. Mąż jest już zaszczepiony, ja na razie mam czekać. Biorę leki na niedoczynność tarczycy oraz antykoncepcję - niby nic, zaraz przestanę brać te na niedoczynność - jednak jedne z drugimi kolidują i moja doktor kazała mi czekać. Na wszelki wypadek rozmawiałam z sąsiadką pielęgniarka aby się upewnić w słowach mojej doktor, powiedziała to samo. Skończę brać leki na niedoczynność dopiero lepiej żebym poszła. Czyli coś w tym musi być

Nieznany profil • 5 lat temu
Pewnie tak, ja słyszałam że jak się ma jakieś choroby współistniejące to tym bardziej trzeba się zaszczepić bo jest większe ryzyko zachorowania.. Ja mam na serce tabletki i też bałam się, że jest jakieś ryzyko, ale mój lekarz kazał mi się zaszczepić i byłam też na konsultacji u innego i powiedział mi to samo, tak że nie wiem.. zapewne co inna choroba to inaczej, ja mam teraz schizy że jak coś mi się dzieje to może być to po szczepieniu 🤷.

Co lekarz to inna opinia. Moja mama też nie mogła, później wyszła szczepionka pod inna nazwą to mogła. Jest zaszczepiona i całe szczęście nic się nie dzieje. Poczekam jeszcze trochę - raptem miesiąc mi został - i również pójdę. Prędzej czy później każdy i tak będzie musiał być zaszczepiony.

unreallove
Nieznany profil
15.71k•5 lat temu
Anuusiaczeek • 5 lat temu
@unreallove no niestety, cała ta sytuacja jest chora. Mąż jest już zaszczepiony, ja na razie mam czekać. Biorę leki na niedoczynność tarczycy oraz antykoncepcję - niby nic, zaraz przestanę brać te na niedoczynność - jednak jedne z drugimi kolidują i moja doktor kazała mi czekać. Na wszelki wypadek rozmawiałam z sąsiadką pielęgniarka aby się upewnić w słowach mojej doktor, powiedziała to samo. Skończę brać leki na niedoczynność dopiero lepiej żebym poszła. Czyli coś w tym musi być

Pewnie tak, ja słyszałam że jak się ma jakieś choroby współistniejące to tym bardziej trzeba się zaszczepić bo jest większe ryzyko zachorowania.. Ja mam na serce tabletki i też bałam się, że jest jakieś ryzyko, ale mój lekarz kazał mi się zaszczepić i byłam też na konsultacji u innego i powiedział mi to samo, tak że nie wiem.. zapewne co inna choroba to inaczej, ja mam teraz schizy że jak coś mi się dzieje to może być to po szczepieniu 🤷.

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.73k•5 lat temu

@unreallove no niestety, cała ta sytuacja jest chora. Mąż jest już zaszczepiony, ja na razie mam czekać. Biorę leki na niedoczynność tarczycy oraz antykoncepcję - niby nic, zaraz przestanę brać te na niedoczynność - jednak jedne z drugimi kolidują i moja doktor kazała mi czekać. Na wszelki wypadek rozmawiałam z sąsiadką pielęgniarka aby się upewnić w słowach mojej doktor, powiedziała to samo. Skończę brać leki na niedoczynność dopiero lepiej żebym poszła. Czyli coś w tym musi być

unreallove
Nieznany profil
15.71k•5 lat temu
Anuusiaczeek • 5 lat temu
@unreallove w kwestii Ziółek to co kto lubi, mi osobiście smakują, a więcej sposób na gardło nie mam 🙈😂 Co do covida to myśmy to chyba przeszli zanim było modne - dosłownie w lutym - i od tamtej pory nie chorujemy. Najpierw córka - brak węchu, smaku, gorączka, zatwardzenie, następnie mnie złamało, a później męża, a za kolejne 2 tygodnie wszystko zamknęli xD najgorsze jest to, że w tedy nawet nie było możliwości nas zdiagnozować pod tym kontem :/

Nieznany profil • 5 lat temu
No to nieźle, ale najważniejsze że już macie spokój :). Nie poszło wam na nic? Ja przeszłam covida w październiku i rzuciło mi się niestety na serce, a najlepsze jest to, że ani mąż ani córka nie mieli w tym czasie co ja 🤷. Oni obydwoje mieli jakoś na początku tego roku, a ja już nie miałam. Trochę dziwne zwłaszcza, że razem żyjemy, razem śpimy 🤷

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Córce nic nie jest, mężowi ostatnio wyszły złe wyniki w moczu - > coś z nerkami. A poza tym nic. Tak więc nie wiem czy to od tego. Wydaje mi się, że to przeszliśmy ale czy taka jest prawda? Tego się nie dowiem. Testy na przeciwciała są do pół roku wstecz tylko. Zanim je wypuścili i dopuścili ludzi "wolnochodzacych" to jednak trochę czasu minęło. Ostatnio mieliśmy robione testy to wyszły ujemne.

Nieznany profil • 5 lat temu
Z tego co mi wiadomo to powikłania po covidzie wychodzą zaraz po przejściu, a nie kilka miesięcy później. Wiem to od lekarza, ale czy to prawda to tego chyba nie wie nikt 🤷. W każdym bądź razie zdrówka dla was :). Ja to nawet testu na covid nie robiłam, a na przeciwciała tym bardziej. Wiem, że przeszłam bo tak ciężko to nawet gdyby nigdy nie przechodziłam, więc co by to innego było..

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Dziękuję i Tobie również zdrówka. Dlatego wlasnie pisze, że nie jestem pewna. Ogólnie objawy były takie jakie lekarze mówią. Ale nie oszukujmy się, tak naprawdę oni sami do końca nie wiedzą o co z tym wszystkim chodzi. Wirus objawia się jak grypa ale to nie grypa, wirus który można przejść bezobjawowo -???? Osobiście wierzę, że coś takiego może być ale nie wierzę, że na taką skalę. Prawdy się nie dowiemy, tak samo się nie dowiem czy żeśmy to przeszli czy nie. Wiem tylko, że od dwóch lat nie chorujemy - i dzięki Ci Panie za to ❤️

Dziękuję ❤️
Całe to zamieszanie dla mnie jest chore.. ale wiesz ja z początku mówiłam, że nie wierzę w to wszystko, że nie ma czegoś takiego, a potem nagle zachorowałam, tak że wtedy przestałam wątpić, tylko się modliłam żeby to przeżyć..
A jesteście zaszczepieni? Może to jakieś powikłanie poszczepienne, różne sytuacje się zdarzają 🤷.
Poczekajmy jak nadejdzie czwarta fala, niby już inna odmiana, niby szczepionki chronią przed zachorowaniem.. Prawda jest taka, że nie wiadomo co oni nam wstrzykują, nikt nie bierze odpowiedzialności jeśli coś nam się stanie po, to wszystko jest takie chore.

NowWhat
NowWhat
8.04k•5 lat temu

Poszłam odebrać z paczkomatu paczkę z ubraniami ze sklepu Gate - okazało się że jej nie zakleili i ubrania wysypały mi się na chodnik Nie mam pojęcia jak ktoś mógł tego nie zauważyć, ani w sklepie, ani kurier, ale ta taśma do zaklejania paczek w ogóle nie była ruszona Na szczęście nic nie "zginęło", a akurat zrobiłam zamówienie na prawie 400 zł

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.73k•5 lat temu
Anuusiaczeek • 5 lat temu
@unreallove w kwestii Ziółek to co kto lubi, mi osobiście smakują, a więcej sposób na gardło nie mam 🙈😂 Co do covida to myśmy to chyba przeszli zanim było modne - dosłownie w lutym - i od tamtej pory nie chorujemy. Najpierw córka - brak węchu, smaku, gorączka, zatwardzenie, następnie mnie złamało, a później męża, a za kolejne 2 tygodnie wszystko zamknęli xD najgorsze jest to, że w tedy nawet nie było możliwości nas zdiagnozować pod tym kontem :/

Nieznany profil • 5 lat temu
No to nieźle, ale najważniejsze że już macie spokój :). Nie poszło wam na nic? Ja przeszłam covida w październiku i rzuciło mi się niestety na serce, a najlepsze jest to, że ani mąż ani córka nie mieli w tym czasie co ja 🤷. Oni obydwoje mieli jakoś na początku tego roku, a ja już nie miałam. Trochę dziwne zwłaszcza, że razem żyjemy, razem śpimy 🤷

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Córce nic nie jest, mężowi ostatnio wyszły złe wyniki w moczu - > coś z nerkami. A poza tym nic. Tak więc nie wiem czy to od tego. Wydaje mi się, że to przeszliśmy ale czy taka jest prawda? Tego się nie dowiem. Testy na przeciwciała są do pół roku wstecz tylko. Zanim je wypuścili i dopuścili ludzi "wolnochodzacych" to jednak trochę czasu minęło. Ostatnio mieliśmy robione testy to wyszły ujemne.

Nieznany profil • 5 lat temu
Z tego co mi wiadomo to powikłania po covidzie wychodzą zaraz po przejściu, a nie kilka miesięcy później. Wiem to od lekarza, ale czy to prawda to tego chyba nie wie nikt 🤷. W każdym bądź razie zdrówka dla was :). Ja to nawet testu na covid nie robiłam, a na przeciwciała tym bardziej. Wiem, że przeszłam bo tak ciężko to nawet gdyby nigdy nie przechodziłam, więc co by to innego było..

Dziękuję i Tobie również zdrówka.
Dlatego wlasnie pisze, że nie jestem pewna. Ogólnie objawy były takie jakie lekarze mówią. Ale nie oszukujmy się, tak naprawdę oni sami do końca nie wiedzą o co z tym wszystkim chodzi. Wirus objawia się jak grypa ale to nie grypa, wirus który można przejść bezobjawowo -????
Osobiście wierzę, że coś takiego może być ale nie wierzę, że na taką skalę. Prawdy się nie dowiemy, tak samo się nie dowiem czy żeśmy to przeszli czy nie. Wiem tylko, że od dwóch lat nie chorujemy - i dzięki Ci Panie za to ❤️

unreallove
Nieznany profil
15.71k•5 lat temu
Anuusiaczeek • 5 lat temu
@unreallove w kwestii Ziółek to co kto lubi, mi osobiście smakują, a więcej sposób na gardło nie mam 🙈😂 Co do covida to myśmy to chyba przeszli zanim było modne - dosłownie w lutym - i od tamtej pory nie chorujemy. Najpierw córka - brak węchu, smaku, gorączka, zatwardzenie, następnie mnie złamało, a później męża, a za kolejne 2 tygodnie wszystko zamknęli xD najgorsze jest to, że w tedy nawet nie było możliwości nas zdiagnozować pod tym kontem :/

Nieznany profil • 5 lat temu
No to nieźle, ale najważniejsze że już macie spokój :). Nie poszło wam na nic? Ja przeszłam covida w październiku i rzuciło mi się niestety na serce, a najlepsze jest to, że ani mąż ani córka nie mieli w tym czasie co ja 🤷. Oni obydwoje mieli jakoś na początku tego roku, a ja już nie miałam. Trochę dziwne zwłaszcza, że razem żyjemy, razem śpimy 🤷

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Córce nic nie jest, mężowi ostatnio wyszły złe wyniki w moczu - > coś z nerkami. A poza tym nic. Tak więc nie wiem czy to od tego. Wydaje mi się, że to przeszliśmy ale czy taka jest prawda? Tego się nie dowiem. Testy na przeciwciała są do pół roku wstecz tylko. Zanim je wypuścili i dopuścili ludzi "wolnochodzacych" to jednak trochę czasu minęło. Ostatnio mieliśmy robione testy to wyszły ujemne.

Z tego co mi wiadomo to powikłania po covidzie wychodzą zaraz po przejściu, a nie kilka miesięcy później. Wiem to od lekarza, ale czy to prawda to tego chyba nie wie nikt 🤷. W każdym bądź razie zdrówka dla was .
Ja to nawet testu na covid nie robiłam, a na przeciwciała tym bardziej. Wiem, że przeszłam bo tak ciężko to nawet gdyby nigdy nie przechodziłam, więc co by to innego było..

hangled
hangled
4.29k•5 lat temu
hangled • 5 lat temu
Zaczęłyśmy dzisiaj sprawdzać stany na sklepie i się załamałam, ile produktów nam brakuje :(

sailor • 5 lat temu
Kradzieże?

Niestety tak ostatnio złapałam jedną stała złodzieje, dzisiaj namierzyliśmy drugą ale to i tak igła w stogu siana

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.73k•5 lat temu
Anuusiaczeek • 5 lat temu
@unreallove w kwestii Ziółek to co kto lubi, mi osobiście smakują, a więcej sposób na gardło nie mam 🙈😂 Co do covida to myśmy to chyba przeszli zanim było modne - dosłownie w lutym - i od tamtej pory nie chorujemy. Najpierw córka - brak węchu, smaku, gorączka, zatwardzenie, następnie mnie złamało, a później męża, a za kolejne 2 tygodnie wszystko zamknęli xD najgorsze jest to, że w tedy nawet nie było możliwości nas zdiagnozować pod tym kontem :/

Nieznany profil • 5 lat temu
No to nieźle, ale najważniejsze że już macie spokój :). Nie poszło wam na nic? Ja przeszłam covida w październiku i rzuciło mi się niestety na serce, a najlepsze jest to, że ani mąż ani córka nie mieli w tym czasie co ja 🤷. Oni obydwoje mieli jakoś na początku tego roku, a ja już nie miałam. Trochę dziwne zwłaszcza, że razem żyjemy, razem śpimy 🤷

Córce nic nie jest, mężowi ostatnio wyszły złe wyniki w moczu - > coś z nerkami. A poza tym nic. Tak więc nie wiem czy to od tego. Wydaje mi się, że to przeszliśmy ale czy taka jest prawda? Tego się nie dowiem. Testy na przeciwciała są do pół roku wstecz tylko. Zanim je wypuścili i dopuścili ludzi "wolnochodzacych" to jednak trochę czasu minęło. Ostatnio mieliśmy robione testy to wyszły ujemne.

1 1461 1462 1463 2920
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.