Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1455 / 2920
Ja robię coś takiego np, że przycinam zdjęcie delikatnie w programie zapisuje i dodaje zdjęcie na stronę zazwyczaj wtedy jest okej
Dziewczyny, ma któraś pomysł dlaczego nie mogę ustawić zdjęcia profilowego "na prosto", tylko mi się przekręca samo? Próbowałam i z laptopa i z telefonu i z mniejszym rozmiarem i z innym zdjęciem i za każdym razem jest to samo.
W pracy klient a w zasadzie żul nawyzywał mi od gówniar w sumie poczułam, że to komplement bo taka młoda to już nie jestem Na dodatek czeka mnie ciężka sobota w pracy .. Na pewno psychicznie będzie ciężko
Firma przechodzi samych siebie. Rano wpadłyśmy i o co chodzi z tymi skierowaniami, w końcu pytam o Literówkę w moim nazwisku no to kierownik z poprzedniej zmiany wypowiedział się po mojej stronie, że lepiej poprawić. Dziś po 7rano się zapisywałam i nie dość że miałam jechać jutro i w piątek do Wawy to jeszcze dziś nie dotarło poprawione skierowanie na maila, a telefonicznie na infolinii (ok16) powiedziała, że musi być poprawione... 😡 No sorry, to jak ja mam szybko zrobić te badania? Jutro bym na darmo pojechała. 🤦 Ostatecznie zadzwoniłam i przełożyłam na czwartek i pojadę z koleżanką z pracy mimo że mam 2h później.
No kierownik na naszej zmianie jest niesamowity. Rozumi m że od niedawna jest u nas, no ale bez przesady.
To my mamy na CITO badania robić, a oni nie mogą pospieszyć Wrocławia, żeby szybciej wysłał poprawione skierowanie. Nosz kur...😡
Ludzie to się gorzej niż zwierzęta czasami zachowują, aż mi się przykro zrobiło
To ja kiedys przez miesiac mieszkalam z 3 dziewczynami i chlopakiem jednej z nich, przywiozlam swoj opiekacz do kanapek i pozwolilam im uzywac. Ciagle byl zaklejony serem, kiedy zwrociam im uwage raz, pozniej drugi raz, a potem kolejny, to zostawili mi pod drzwiami worek ze smieciami (drzwi otwieraly sie do srodka pokoju, wiec wiadomo co sie stalo), a pozniej wyprowadzili psa do mojego pokoju za potrzeba. Dluzej nie wytrzymalam i sie wyprowadzilam
O matko i córko - również tak mieszkałam. Współczuję. Dobrze wiem jak to jest. Jak niebawem zjeżdżacie to rzeczywiście nic tylko zacisnąć zęby.
Komentarze tego typu są na porządku dziennym. Trzymajcie się cieplutko - jeszcze trochę i zleci. Dużo cierpliwości dla Was
Jesteśmy za granicą, więc nie mamy co zrobić. Cieszę się,tylko że jedzie na urlop zaraz, a my na początku listopada zjeżdża my. Ta babka ogólnie cały czas komentuje, a to co na obiad robię, a że włosy za często myje. Mój mówił, że gadała, że dziwi się, że jesteśmy razem, bo mój jest za dobry dla mnie 🤦♀️
Ten staż z Mash to chyba byłaby jakaś porażka. Nagle okazuje się, że zakres działań na tym stanowisku diametralnie różniłby się od tego co było w ofercie...
Moje byłe współlokatorki na moje miejsce dostały taki typ człowieka, pewną dziewczynę, z tym, że poza jedzeniem podprowadzane były też ich naczynia, które zawsze zostawiała po sobie brudne, ubrania i kosmetyki... @Marudziara Czytam właśnie i u nas było coś podobnego, tj. po mojej wyprowadzce i wprowadzeniu się nowej dziewczyny, wcześniej na segmencie w 10 osób, 5 dziewczyn, 5 chłopaków, zawsze czysto, a po wprowadzeniu się nowej lokatorki syf, przynajmniej nie trzeba było zgadywać
Wnioskuję, że nie macie możliwości mieszkać samym.
Jeżeli dacie radę to wymieńcie całe drzwi takie aby był klucz i trzymajcie wszystko w pokoju. Chwilowo nie widzę innego rozwiązania. Ewentualnie szukać czegos innego najlepiej z osobami / osobą, którą znacie.
To że zwróciliście jej uwagę raczej nic nie da - taki typ człowieka, będzie tylko coraz gorzej.
Mój jej powiedział parę słów, bo ona przegina po całości. Sama nie mieszka, a wszystko ma być jak ona chce. Najlepsze, że ostatnio miałam rozkminę, czy mi się wydaje, czy szampon mi ubywa, a użyłam go chyba z dwa razy. My nie mamy pokojów zamykanych na klucz niestety, ale za to szafy już tak i my zawsze na klucz zamykamy, bo tam trzymamy pieniądze i dokumenty. No i ona raz zobaczyła, że mój nie może klucza od szafy znaleźć i ona po co my zamykamy przecież tu sami swoi... Ja jej powiedziałam, że nie mam zamiaru zostawiać otwartej, bo jak coś zginie nie ręczne za siebie, to ona do mnie w prost, że jestem nienormalna.
No nie zawsze jest źle, ale trzeba mieć szczęście, bo np. ani ja ani moi znajomi z nikim z obcych nie utrzymujemy kontaktów. Każda z nas źle trafiła, zawsze były jakieś dramy. Ja nie mam żadnych miłych wspomnień ze stancji, jak miałam rękę złamaną to jeszcze był problem, że jak ja będę sprzątać teraz i nawet się nie mogłam doprosić otwarcia butelki z wodą, zębami sobie musiałam otwierać. Ja mam kontakt tylko ze współlokatorką, która była również moją koleżanką z roku, na 4 i 5 roku dopiero mieszkałyśmy razem i wtedy był już w miarę spokój w mieszkaniu. Jak ja się z nią dogadywałam i w miarę z dwiema innymi nowymi dziewczynami, jedna była nawet tylko 3 dni dosłownie, to znowu ta moja koleżanka robiła z nimi dramy, że za głośno się zachowują. Nie ma szans, że 3 czy 4 obce osoby się dogadają wszystkie ze sobą. Tak samo jak się mieszka z właścicielem. U nas na jednym mieszkaniu właściciel mieszkal 10 minut dalej i przychodził i np. grzebał po szafach. Przyjeżdżam raz i szafa otwarta, wtf, pokoje nie były zamykane, więc w sumie to tylko moje podejrzenia, ale był tak nadgorliwy, że mógł tak zrobić, bo chociaż raz w tygodniu musiał przyjść bez zapowiedzi. Nie ma to jak mieszkać samemu, tylko wiadomo, że na studiach nie wszystkich na to stać i trzeba się męczyć na siłę tyle lat i zdrowie wysiada.
A co do facetów to faktycznie właściciele często nie reagują na to. Jak ja zwróciłam na to uwagę do właściciela to koniec końców musiałam się wyprowadzić, bo wyszło, że to ja jestem ta niedobra, bo wszędzie każdy może sprowadzać facetów, tylko tutaj by nie było można. Tylko niech się ktoś zastanowi, że za takiego faceta dodatkowo trzeba płacić za jego mycie się itd., jeżeli tak siedział 2 tygodnie pod rząd praktycznie. I siedziałby dłużej, bo to było na 1 roku, a on był w technikum jeszcze i dopiero do jego matki ze szkoły zadzwonili, że syna ponad 2 tygodnie w szkole nie ma i co się dzieje. To znowu zamiast niego drugi do innej zaczął przyjeżdżać, bo chyba urlop miał. Koleżanka zmieniła miasto ostatnio i jest to samo, też ma cały czas bez przerwy dodatkowego lokatora i zwróciła uwagę w końcu do właściciela to też wyszlo, że jaka niedobra jest, tyle dobrego, że chyba za miesiąc jej rodzice mieszkanie kupują, bo by znowu musiała wracać do tabletek od lekarza na uspokojenie.
A co do Twojego faceta to chociaż dzięki koleżance wyszło szydło z worka, jaki jest naprawdę Chociaż koleżanka się przysłużyła w tej kwestii na dobre i nie musiałaś się dłużej męczyć z kimś Ciebie niewartym
ok,dziewczyny chyba zostałąm zblokowana na FC. WCZORAJ jeszce normalnie wieczorem grałam w grę na nim a dziś jak wchodzę to mam taki komunikat.Żądane materiały nie mogą być w tej chwili wyświetlone. Być może są niedostępne tymczasowo lub kliknięty link jest nieaktualny, bądź nie masz uprawnień do przeglądania tej strony. czywy tez tak macie? zero pomicy od googla.
Rano pokłocilam się z mężem i poszłam na mpk, z tego wszystkiego zapomniałam że nie mam już legitymacji studenckiej i kupiłam bilet ulgowy. Pech chciał że wsiadł kanar i na nic prośby żeby nie wpisywać mandatu.