Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1447 / 2920
Dziś wkurzyła mnie starsza pani w sklepie. Nie jedyna nie miałam maski, ale czepiła się akurat mnie bo akurat za nią stałam w kolejce. Myślałam, że zostawiłam w pracy, ale jak w domu się rozbieralna to się okazało że miałam ją na ręku. 🤣
Mniejsza o to. Tak czy inaczej odpysknęłam jej bo takim tonem mówiła jakby była z milicji... Najlepsze że ekspedientka siedziała z maską na brodzie i jej nic nie powiedziała. 🤦 Później ta na kasie się pyta mnie co ten cytuje: "babsztyl", czy tam "babsko" chciało...
Gdyby pilnowała swojego nosa to nikt by nie był wobec niej niekulturalny jak mnie określiła.
Po pierwsze nie będę specjalnie leciała po maskę do domu, a po drugie może mam problemy z oddychaniem i nie mogę nosić - nie mam problemów, ale jeśli by ktoś miał no to takie komentowanie tym bardziej byłoby niestosowne.
Zawsze staram się mieć maseczkę ze sobą, a tym razem (wydawalo mi się, że) zapomniałam i bach, musiała się przywalić służbistka od 7-miu boleści. 🤦
Moja całe szczęście dostała się do przedszkola spokojnie, mię to wynosiło około 200 zł Msc z obiadami +składki najpierw raz na rok, później (chyba zerówka) dwa razy / raz - zależy jak komu było wygodniej płacić.
Podejrzewam, że w tym roku będą składki 200 zł za cały rok + obiady 20 zl ( jakiś program jest), ubezpieczenie i to wszystko
jak mojee chodziły do przedszzkola zerówki to tez tak były składkkki,2 razy w roku po 100 na kredki i ubezpieczenia
ej no to w sumie fajnie,u nas u tego starszego to co roku zostaje od cholery i tak nie wykorzystają na następny rok tylko nowe
@kpoperka co nauczyciel to co innego. Super, że nic nie wymyślała.
Tu do końca w dalszym ciągu nie jestem zadowolona - pociągnęło jednak po kieszeni ale na prawdę, ta nauczycielka wykorzysta wszystko, nic nie zmarnuje.
Nas przedszkole wychodziło 1000 zł miesięcznie (czesne + wyżywienie + zajęcia dodatkowe) , bo niestety się do państwowego nie dostała.
Teraz w szkole na szczęście już jest lżej
no ja nie dawno wróciłam z rozpoczecia i jestem w dużym szoku, u starszego nowa babka całkiem spoko i powiedziała ze tylko podsrawę mmay kuoic żadnych jakis wynalazków. wiecie pastele,węgiel czy cos takiego, naprawde wielki szok
Znam wychowawczynie, mnie również uczyła. Wiem, że będą z tego wszystkiego korzystać. Bardzo się z tego cieszę, pieniądze nie poszły na marne - nauczycielka mega kreatywna i nie pozwoli sie dzieciom nudzić. Obie żeśmy się ucieszyly na swój widok. Kamień z serca, nie będzie żadnych problemów. ❤️
@unreallove również miałam takie opłaty, łącznie w ciągu roku szło 200 zł na składki i 100 na przybory. W tym roku pewnie też będzie 200 zł na składki + ubezpieczenie
Własnie dlatego ja bambino zazwyczaj kupuję,wiadomo jak są dzieci to jest i wydatek,ale czy koniecznie niektore rzeczy? po co dzieciom pastele? przecież to tak trudno potem dopprać że masakra
Ja się zastanawiam ile u nas sobie krzykną 😁. Bo poprzednim razem moja córka była zapisana dopiero od 2 semestru do przedszkola, no to 100zł na książkę, 100zł na kredki, na ubezpieczenie też coś płaciłam ale nie pamiętam już ile. Do tego przecież trzeba było dziecko ubrać, buty na zmianę, co miesiąc też dochodziły śniadania i obiady. A teraz to ja nie wiem, narazie nie chodzi bo jest chora, ale ani librusa nie mamy bo Pani nie miała czasu nam go założyć przez pół roku... Nie wiem, brak mi słów..
Wiesz co wątpię, że będzie dobrze. Dla mnie mimo pięknej biżuterii sklep jest spalony. Na instagramie usuwają komentarze z zapytaniem gdzie można się odzywać ws zamówień, nie odpisują… Porażka.
Do dnia dzisiejszego nie mam żadnego odzewu co z moim zamówieniem z 25 sierpnia z pewnego sklepu polecanego przez Infuenserki z insta… W żaden sposób nie da się z nimi skontaktować, numer śledzenia paczki pokazuje ze paczka nawet od nich nie wyszła. Rozumiem opóźnienia, dłuższy czas na przesyłkę… Wystarczy tylko albo aż wiadomość… Jestem taka zła, bo tkwię w martwym punkcie i nie da się nic z tym zrobić.
Dokładnie nikt nie ma współpracy z bambino ale dzieci rzucają kredkami strasznie, wysypują z kubeczka, latają po całej sali a jak je wkładają to rysikiem do dołu a te bambino najmniej się niszczą mimo wszystko. Za moich czasów każdy wybierał pod siebie kredki którymi było mu wygodnie. Ja np nie mam kosci w palcach i nie zginam normalnie dłoni i strasznie nie wygodnie mi się nimi pracuje. Wolę te cienkie. A pracowałam w szkole państwowej, w przedszkolu państwowym, teraz prywatnym i wszędzie bambino a na temat wyprawki się nie wypowiadam bo tu zawsze jedna i druga strona będzie niezadowolona
Dostałam pocztą ofertę z Yves Rocher. Jak zazwyczaj rzadko je przegladam, to tym razem byłam naprawdę zainteresowana, bo gratisem do zamówienia jest krokomierz. I co? Oczywiście kod oferty nie działa Biję się z myślami, czy zawracać sobie głowę telefonem na infolinię w tej sprawie...
Ja mam dokładnie to samo. 2 rodzaje farb, zestaw cienkopisów, modelina, plastelina, ryza kolorowego papieru (35zl) 😲😲 ryza zwykłego, dwa rodzaje kleju Magic.... Stąd moje załamanie