Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1329 / 2920
No wlasnie nie . U mnie stawiam na tą zakichaną próbkę od Avonu .
Znam swoją cerę - naprawdę rzadko kiedy cokolwiek mi wyskakuje czy mnie zapycha . Ostatni raz dosłownie ROK TEMU wysypało mnie po FaceBoom . Od tamtej pory nie było kompletnie nic .
Między swoją normalną pielęgnacją nałożyłam tą próbkę i wyszły sobie heńki.
A ja niedawno narzekałam na czoło, że mnie wysypało i wiesz co to wogóle nie znika, co jedna się zagoi to trzy inne wychodzą. Nie wiem co jest ale miałam już prawie idealną cere a teraz mam pełno plam po chrostkach. A pielęgnację mam taką samą 😔
Mam naturę ale nigdy tam nie chodzę i chyba całe szczęście . Ten od Paese kupiłam przed tym od Eveline . Teraz go wykorzystuje do nauki niż do użytku . Całe szczęście zaczyna się kończyc . Tego od Eveline nie zamienię - wątpię aby wyszło coś lepszego w tej cenie .
Dokupie tylko jak będzie na promocji Serie Time właśnie pod kątem nauki . 😁 Też jest dobry ale bardziej na lato . Leciutki i nawilżający .
Mi bardzo przypasował ten z Eveline i nie chce na razie go zmieniać,bo znowu trafię jakoś bubel. A w Naturze próbek nie mogą dać,wiesz takich do swoich słoiczków
Ja już sprawdzałam swojego ulubionego Rossmana . Całe szczęście jest i w dodatku na promocji. Co nie zmienia faktu , że wszystko musiałam doklepac korektorem 🤣.
Mam jeszcze podkład z Paese ale ten z kolei zaczął mocno oksydowac - w lato mogłam tego nie widzieć, bo byłam opalona . Jednak teraz to tak nie ładnie wygląda na twarzy 😅
Domyślam się 🤣 Avon ma opinię jaką ma . Osobiście kremów nigdy nie używałam tylko próbki jak dostawałam od swojej konsultantki . I na prawdę nigdy nic mi nie było i to jeszcze ( w moim przypadku ) po takim czasie . Masakra. Dobrze, że nie swedzi .
To jest w sumie nic ! Jadę po zakupy i nie miałam w planach się malować . No ale jak zobaczyłam czerwone stado na twarzy szybko siadłam do makeupu - PODKLAD MI SIE KURCZE SKOŃCZYŁ 🤬
Nigdy nie miałam najmniejszego problemu z tą firmą . No ale to jest jedyne co mi przychodzi do głowy .
Przychodzi mi na myśl próbka od Avon , której użyłam dwa dni temu . Nic innego nie zmieniałam . Pierwszy raz mam coś takiego . Jeżeli coś mnie uczulalo wychodzilo mi to już pod wieczór ( jeżeli użyłam rano) bądź na drugi dzień ( jeżeli użyłam wieczorem ) w formie 2-3 dużych " wulkanów ". Już dostałam informację czym mogę to załagodzić . Czeka mnie wizyta w aptece .
Pierwszy raz mam taką wysypkę coś jak potniki . I tylko na twarzy, ani na zgięciach brody ani na szyi . Dosłownie w formie maski 😳
Miałam tak nie raz. Najczęściej wygląda u mnie to tak, że np. krem, odżywka do włosów lub inny kosmetyk po dłuższym stosowaniu zaczyna mnie uczulać. Co więcej zaczynają mnie uczulać kosmetyki tej samej marki lub konkretnej linii. Miałam tak kiedyś z Tołpą. Używałam jednej lini, byłam mega zadowolona, że nic mnie nie uczula, więc kupowałam kolejne produkty. Raz kupiłam odżywkę do włosów. Po drugim stosowaniu dostałam ogromnej wysypki. Odżywkę wyrzuciłam ale reszta kosmetyków również zaczęła mnie uczulać.
Dostałam jakiejś dziwnej wysypki i to tylko na twarzy 😳 najlepsze jest to , że nie zmieniłam pielęgnacji ani nic w jedzeniu 😭😭😭
Miałam iść do pracy na 14, a tu lipa, dopadła mnie jelitówka .Mam nadzieję że przejdzie mi to do Sylwestera. 😔
mam dosyć tego katary,2 tygodnie temu miałam zaalenie zatok,anginę. i co znowu mnie gardło boli,z nosa leci glut,choc niby sucho, a rano to już z krwią smarkałam,masakra.
Mam takie same odczucia... tez pracowałam w sklepie i mogłyśmy sobie odkładać coś z promocji ale oczywiście w granicy rozsądku. A ostatnio tez byłam świadkiem jak pani na kasę przytargała słodycze świąteczne i kto chciał kupić to powiedziała ze zarezerwowane a na sklepie oczywiście nic nie zostało 😑 słabo..
No właśnie ja rozumiem, że mają taki przywilej i tak jest w każdym sklepie i okej. Sama gdybym pracowała to pewnie też bym coś tam sobie odkładała itp. Ale rzucać się tak na te słodycze, to bardzo niesmaczny widok po prostu 🙈
Ja rozumiem korzystanie z przecen - moim zdaniem to przywilej pracy w sklepie - ale kurczę my to jakoś tak zawsze robimy po cichu, na zapleczu żeby nie robić takiej wiochy 😂
dlatego ja nie chodze do biedronki,chociaż pracuje tam moja bratowa,nie lubę i tyle.
Pojechałam rano do Biedry, bo miała być promka na tabletki do zmywarki. I patrzę a babeczka z zaplecza wyciągnęła na sklep mnóstwo przecenionych słodyczy świątecznych (obecnie są wyprzedawane - 50%). Myślę zobaczę, co tam ma ciekawego, bo przed nami jeszcze święta prawosławne, to może uda mi się dokupić coś do paczek dzieciakom. I wiecie co, zanim doszłam to same pracownice Biedronki tak się rzuciły na te słodycze, że mi byłoby po prostu wstyd 🙈 I nie to, że ja im bronię, bo one też mają prawo je kupować, ale kurcze 😂 Zebrały się w kupię, otoczyły te pudla że słodkościami i ładowały te słodycze do reklamówek nie dając dojść innym klientom, żeby nawet zobaczyć, co tam jest...