Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1287 / 2920
Miałam właśnie taki sam plastik wszyty i to on piszczał. Raz piszczała mi też taka malutka na pół centymetra naklejka w wewnątrz nogawki spodni.. stres okropny przy wchodzeniu i wychodzeniu ze sklepów
Kurcze, dało mi do myślenia to, co mówiłyście o portfelu, co prawda mam z Zary, może z raz czujniki tam na mnie zareagowały, ale sprawdziłam i znalazłam wszyte takie coś... Ciężko to było odciąć Muszę sprawdzić wszystkie ciuchy i akcesoria z sieciowek. To samo mój Narzeczony, na niego również piszczy. Mam nadzieję że teraz już będę mogła na luzie wejść do galerii 🙈.
Mam ten sam portfel od kilku miesięcy i raz piszczę, raz nie. Już mam dość, ile można... I ten wzrok ludzi za każdym razem... A w Stradivariusie to już w ogóle non stop piszcze, czy mam cis od nich ze sklepu czy nie.
W piątek piszczałam w Media Expert (tylko przy wychodzeniu), w Stradivariusie, w Leclercu i Bershce. Naprawdę można dostać nerwicy..
potwierdzam!!! miałam kiedyś portfel ze Stradivariusa i co jakiś czas się uaktywniał.... i musiałam tam chodzić i prosić żeby go rozmagnesowywali co kilka miesięcy
Pewnie nie doleczyłyśmy się do końca, bo ja już na następny dzień pojechałam do Warszawy i w późniejszych dniach codziennie gdzieś wychodziłam. Raz zdarzyło mi się wyjść z zumby bez czapki, ale z kapturem, który niewiele daje. Albo po prostu takie szczęście, że jeszcze raz złapało...
trzymaj się mocno i cieplutko!!!! przede wszystkim spróbuj uspokoić głowę, wiem że to przerażające ale trzeba myśleć pozytywnie... jesteś po dwóch dawkach, na pewno nadal masz jakąś ochronę przed ciężkim przebiegiem! wszyskitego dobrego
Nie masz może jakiejś karty magnetycznej w portfelu? U mnie bramki uruchamiała wejściówka do pracy
Trzymaj się! Też jestem strasznym hipochondrykiem, a swego czasu z uciskiem w klatce byłam nawet u lekarza, wtedy trochę się uspokoiłam, że badania powychodziły czyściutkie i mam świadomość tego, że to przez to, co dzieje się w głowie
Mam dokładnie to samo! Tylko w ciągu ostatniego tygodnia byłam zdrowa, wczoraj z powrotem dorwała mnie gorączka, ból głowy i gardła...
jak mnie irytują ludzie na olx/vinted...... wystawiam coś za 100zł a dostaję ciągle wiadomości typu "50" albo "mogę dać max 60" ludzie no serio..... rozumiem jakieś drobne zmiany ceny, ale opuścić o połowę? i to jeszcze po wiadomości z stylu "50"??? no trochę kultury
Byłam chora od 26 grudnia, aż do 10 stycznia... Minęło 12 dni i co? Z powrotem to samo. Piecze mnie gardło, głowa mi pęka, mięśnie mnie bolą, nos zatkany...
Chyba będę musiała iść na kolejny test przez koleżankę z pokoju. Czasami nieodpowiedzialność ludzi mnie dobija...
Ma w domu chorych, a był jakiś błąd na stronie z kwarantanną i przyszła do pracy w piątek, mając 3 osoby w domu z pozytywnym testem... 😔 Po czym o 8 zadzwonił do niej mąż że jednak ma kwarantannę i musiała wrócić do domu. 😔😔😔
Tak, zdecydowanie! Ja również ze stresu sama się wpędziłam w ucisk w klatce piersiowej. Jeśli tylko mieszka ktoś z Tobą, kto w razie czego będzie mógł zareagować, to nic Ci się nie stanie Polecam się wyluzować, dużo odpoczywać, może jakiś dobry film czy serial na poprawę humoru? Ja podczas choroby starałam się umilać sobie czas takimi drobnymi rzeczami, na które nie mam na co dzień czasu, i odniosło to dobry skutek