Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 128 / 2920
Taaak, raz mi jakiś chłopak walnął elaborat na całą stronę jak to ciężko będzie mi sprzedać tę rzecz, że nikt takiego czegoś nie szuka, że nikomu nie potrzebne bla bla bla. Że też chciało mu się pisać takie wypracowanie, skoro przedmiot taki bezużyteczny...
Rzecz sprzedałam, fakt - trochę to trwało, ale poszło bez żadnego opuszczania ceny. Prawie nigdy tego nie robię, tym bardziej jeśli widzę, że jest jakieś zainteresowanie. Trochę osób będzie próbowało się targować, ale któraś z kolei weźmie bez żadnych pytań.
Potwierdzam, trzeba czekać. A tym Grażynom typu "nikt Pani za tyle nie kupi, dam połowę i biorę dzisiaj!" nie ma nawet co odpisywać
Moja córka miała mieć narkozę w czerwcu na zęby, ale była chora i tak od tamtego czasu co 2 miesiące przekładamy bo albo katar albo chora.. Miała mieć teraz w przyszły wtorek to znowu jest przeziębiona i trzeba przełożyć 🤦
Po prostu czekaj cierpliwie. W końcu ktoś weźmie, bedą pisać z jakimiś śmiesznymi kwotami bo liczą na to, że jesteś zdesperowana. A w końcu, może nawet po paru miesiacach zjawi się osoba zdecydowana i wezmie bez gadania
Dziewczyny, proszę o poradę.
Co zrobić, żeby się pozbyć tego zestawu?! 😀
Totalnie jak się okazało nie mój zapach. To EDP, klasyczny La vie Est Belle.
Sprzedaję wodę z ubytkiem dosłownie czterech klików testowych i nowy, nie wąchany nawet balsam. Woda ma 50 ml, balsam też z resztą.
Wystawiłam na Vinted z pudełkiem, bo niektórzy ostro je zbierają. Cena 199 zł a laski proszą o sprzedaż za kilkadziesiąt zł. 🥴 Mam dość, a mi zalega
Sama woda trochę kosztuje, wiem, że z ubytkiem, no ale... Jakie macie rady? Za ile wystawić faktycznie, że szansa by była na sprzedaż, jak myślicie?
Moje dziecko zazwyczaj ostro choruje w dniu kiedy mamy gdzieś wyjechać w dalszą podróż 🙈 albo kiedy jest jakaś rodzinna impreza typu chrzciny/wesele-- już chyba 3 albo 4 razy musieliśmy wracać do domu chwilę po rozpoczęciu imprezy bo były wymioty i biegunki.
Dziś mój syn miał mieć wycinane migdałki. Rano go obudziłam i zaczął wymiotować 🙃. Lekarz stwierdził, że to niebezpieczne więc musimy operacje przełożyć na za tydzień...
Czy tylko ja mam takie szczęście czy to tak u wszystkich? 🙃
Tak się cieszyłam na wolny dzień, że sobie poczytam albo pogram, a odkąd o 17 wpakowalam się pod koc to do tej pory spod niego nie wyszłam, i tylko tępo gapię sie w tv 😔 Mam nadzieję, że to tylko przemęczenie po dwóch imprezach w tym tygodniu, a nie choroba.
Skończyłam układać puzzle, które zaczęłam układać po świętach i brakuje jednego elementu
Wczoraj pojechaliśmy oglądać dom na sprzedaż… wyjeżdżamy z miasta, super pogoda, jadę w trampkach aż nagle poza miastem zaczął sypać śnieg, ujechaliśmy nieco ponad 10 km i już się zrobiło biało. Więc zamiast zobaczyć podwórko, kostkę, kamyki, rośliny to zobaczyłam wszędzie biało… i mało się nie wyglebalam, bo vansy okrutnie się ślizgają na śniegu 🥸
Wiem, że wszędzie się takie sytuacje dzieją ale filmik z Niemiec widziałam a telewizji nie oglądam😊.
Nie trzeba Berlina. W Łodzi kilkoro nastolatków strzelało w ludzi fajerwerkami. Na szczęście nikomu nic się nie stało, zdążyli uciec. Wyglądało to przerażająco, widziałam filmik w wiadomościach. Gdyby byli pelnoletni to mogliby spędzić kilka lat za kratkami za taki wybryk.
Przespałam wczoraj od około 15/16 aż do dziś do 7 dmej. Budziłam się tylko co 3 godziny około na toaletę i picie.
Wstałam nawet taka wyspana. Zjadłam śniadanie i znów czuje się nie do życia.
Uczucie gorąca na czole tylko się wzmaga. 😞
Przedłużono pracę tylko mnie i szwagierce... Z jednej strony się cieszę. Nie muszę szukać nowej pracy, a to mogło by w tym okresie trochę potrwać. Jak praca jest to zawsze jakieś grosze wpadną.
A z drugiej to ta praca mnie tak stresuje, że w sumie wolałabym żeby mi agencja szukała czegoś innego 😬.
Pojechałam do miasta i zaczął padać śnieg.Zrobiło się ślisko i niebezpiecznie.Na szczęście obyło się bez stłuczki,ale niewiele brakowało 😐