Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1199 / 2920
Ja też za zmywaniem nie przepadam, ale jak trzeba to zrobię to bez większego bólu. Mimo to mamy w domu niepisaną zasadę, że ja brudnych garów nie tykam - na takich drobnych rzeczach dla drugiej strony polega codzienne życie. Ja za to prasuję . zmywarkę włączamy codziennie, ale mimo to czasem trzeba coś umyć ręcznie
Najlepiej byłoby zasięgnąć opinii kilku lekarzy. Ale wiadomo, nie każdy też ma czas chodzić ciągle po lekarzach.
Mi też się tak wydaję, zwłaszcza że ja mam bardzo wysoki puls bo sięga aż czasami do 160 uderzeń na minutę i to w spoczynku.
Tzn powiedział mi że gdybym zaczęła uprawiać regularnie i intensywnie - tak 30min dziennie to MOŻE pożegnałabym się z tymi problemami, ale to on nie da mi gwarancji w 100%. A wiadomo, że gorzej też by mogło być 🤦 człowiek już sam nie wie co ma zrobić.
Wrócilismy do domu o 20, zamówiłam pizze, po oczekiwaniu 1,5h zadzwoniłam do pizzerii z pytaniem ile mam jeszcze czekać, znudzona pani mi tylko odpowiedziała, że jeszcze tak minimum 40minut i czy ma mi anulować zamówienie. I tym sposobem idę spać głodna i w złym humorze.
To prawda. A u mnie dłuższe zmywanie kończy się potwornym bólem kręgosłupa 😞
Kiedyś Agatha Christie powiedziała coś w stylu 'Zmywając naczynia, myślę o morderstwie.' mam to samo 🤔
No i tak jest najlepiej, bo później jak ustaniesz to drugi etat na zmywaku 🥵😂
U rodziców mieszkając miałam to samo. Nikomu się umyć nie chciało i brał kolejne. Na szczęście mam ogarniętego faceta i dzięki niemu u nas w domu nie ma zawalonego zlewu. Zmywamy na bieżąco raczej. Zdarzy się że coś postoi dzień czy dwa, ale raczej sporadycznie.
Zmywanie to moja udręka! Wszystko wrzucam do zmywarki … czasami jak mam coś brudne i wiem ze nie poradzi sobie z tym zmywarka albo muszę umyć ręcznie to mam ochotę to wyrzucić do śmieci serio 🤣🤣
Ja mam taka reakcje na suche powietrze i zawsze pojawia mi się właśnie na przedwiośniu . Czerwona buzia plus swędzące piszczele… mocno nawilżam wtedy ☺️
A u nas znowu jest tak, ze sporo tych naczyń jest do użycia i tak do ostatniego kubka to często znika uznałam, ze część spakuje w karton
Ja też nie znoszę, z pomocą przychodzi moja osobista zmywarka - mój facet. 😁
Często zmywa, ale raczej jak jest obiad to raz jedno raz drugie zmywa. Także nie jest najgorzej. 💪
Często jak wychodzę na pierwszą zmianę to nie zdążę umyć po śniadaniu naczyń i w większości on po mnie zmywa. 😁
Ale raczej intensywny sport przy problemach z sercem też jest nie wskazany... Chyba że się mylę