Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1179 / 2920
Raz byłam w KRK autem i już nigdy więcej, tak mnie strabili... Jechałam na egzamin...
Mój rekord nowym bombowcem 140 na autostradzie 😂😂 polowka było strach jechać 100
Mam rodzinę w Tarnowie 😂😂
Znam miejsca w których stoją niebieskie miśki ale ostatnio mnie zaskoczyli z nową miejscówka 😂😂
Z tą prędkością to mam tak samo, a mój chłop się tylko drze że jeżdżę jak poje... 🤣🤦 No ja nie będę jeździć jak pi**a, ale nie przekraczam więcej niż 110 🤷 jeszcze się nie czuje na tyle pewnie 😃.
To ja uczyłam się w Krakowie i zdawałam też tam a potem poszłam jednak na Tarnów i zdecydowanie lepiej. Żałuję że od razu nie poszłam. W Krakowie wyjeździłam 50h ale dalej nie umiem tam jeździc i jak mamy jechać do jakiegoś lekarza to zawsze chłop jedzie bo ja nie pojadę 🤣.
Rany, przekichane. My tutaj ostatecznie spisaliśmy oświadczenie tak na wszelki wypadek, dla własnego spokoju, ale tata nie planuje zgłaszać tego do ubezpieczyciela, bo tylko hak się trochę wgniótł Na szczęście nie trzeba było wzywać policji.
Ja uczyłam się w szkole jazdy na Hyundaiu, ale odkąd mam prawo jazdy to jeżdżę wyłącznie Swiftem mamy. Aczkolwiek kiedyś po imprezie na kozaka odwiozłam całe towarzystwo (i siebie) autem przyjaciela, jako że byłam jedyną niepijącą, to było nowiutkie Renault Captur, i też dałam radę Tym wielkim potworkiem Vito tak samo Także raczej nie będę mieć w przyszłości problemu z innymi autami.
Miałam się dzisiaj wyspać, a przed 7 obudził mnie ból brzucha i już nie dałam rady zasnąć Cały dzień chodzę przymulona, chyba się ogarnę i dzisiaj wcześniej się położę ;/ Plus jest taki, że sporo dzisiaj ogarnęłam
A to mój stary też 😂😂 nigdy nie dał mi do ręki swojej BMW, nawet kluczyków do torebki nie dawał tylko nosił przy tyłku 😂😂 Ale zaczęliśmy się budować i trzeba było kasę oszczędzać, nie stać nas już było na to aby utrzymywać jego weekendowe auto 😂😂
Dla mnie już teraz nie ma znaczenia jakie auto mam kluczyki to jadę 😂 nie ruszam tylko auta teściowej 😂😂
Dobrze, że podchodzi do tego na luzie a nie, że ja wiem najlepiej i będziesz jeździć tak jak ja chcę a nie po swojemu 😂😂
Mnie się najlepiej jeździ samej, muzyka głośna, ciepło w autku, śpiewam na cały głos, chwila relaksu, czasem Ci tylko jakiś bażant wpadnie pod koła 😂😂 ale co tam jedziesz dalej 😂
Daj spokój za kratkę (i to na dodatek używaną) 60 zł nie moje a za wjechanie w tyłek 500 nasze 😂 a dokładnie starego bo to on jechał 😂😂
Najgorzej jak się zda prawo jazdy i potem się nie jeździ, wtedy szybko się człowiek odzwyczaja, i musisz zaczynać praktycznie od nowa
Moja mama jak zrobiła prawo jazdy w wieku 35 lat, to jak pojechali z tatą odebrać dokument to od razu kazał jej wsiąść - a samochód miał dodatkową podpiętą dużą przyczepę Ale co, pojechała, przecież umiała jeździć
Ja jak odebrałam prawko to już następnego dnia jechałam sama do pracy 15 km, tyle tylko że tata jechał za mną w drugim samochodzie Ale jak zobaczył, że dojechałam cała i zdrowa to stwierdził że umiem jeździć i już teraz wszędzie sama jeżdżę jak mam potrzebę. Zawsze jak tylko ma okazję to pokazuje mi "nowe" rzeczy. Raz np. przejechałam się po naszym lokalnym miasteczku jego Mercedesem Vito Gdzie normalnie jeżdżę małą Suzuki Swift, także tego Albo kiedyś jak pojechałam z nim Suzuki właśnie, tyle że z przyczepą, na rozwóz towaru, to z pustą przyczepą też już wracałam jako kierowca Bardzo się cieszę że ma takie podejście, dodatkowo praktycznie mnie nie krytykuje, tylko co najwyżej daje konstruktywne uwagi, jak zobaczy że faktycznie robię coś nie tak. Niestety mama już częściej się odzywa jak ja kieruję samochodem i czasem mnie to wkurza
Ja zdawałam prawko 11 lat temu i to w miejscowości Tychy, w miejscowości w której mieszkam (kiedyś) było jedno wielkie skrzyżowanie i same ronda to gdzie tu się jeździć nauczyć, kręcić się w kółko każdy potrafi 😂😂 ja ze swoim chłopem też nie lubię jeździć ale trochę się już uspokoił z tą fucha instruktora jak zaczęłam pracę w Jaworznie i rocznie robię więcej km niż jego mamusia 😂😂
W większości jeżdżę sama autem i jakoś tak mi mega dziwnie gdy on siedzi obok 😂😂 w tedy ma zawsze najwięcej do powiedzenia 😂😂
Powiem Ci, że po zmianie auta na lepsze już chyba 4 razy powinnam stracić prawko za prędkość... Bo lekko gaz naciskam a tu już 70 km na liczniku 😂😂 nie wiem jakim cudem 😂
Hahhahaha i dobrze mu tak 🤣🤣🙊.
No maskara, ale w końcu się udało i teraz można śmigać 😃.
Jak jadę z chłopem swoim to się stresuje normalnie jakbym na egzaminie była, choć z nim to jeszcze gorzej 🤦.
To zawsze była wina instruktorów bo mi mówili zawsze żebym piła kawę przed egzaminem to się pobudze i będę bardziej myśleć, a efekt był odwrotny bo byłam strasznie roztrzepana.
Aż w końcu jak jechałam z tym panem który nie wyglądał na miłego ale zdałam to wtedy kawy nie wypiłam i podeszłam do tego mega na lajcie . No ale kto by to wiedział 🙊 że tak będzie.
Ale jak Ty zdawałas to na pewno było dużo łatwiej zdać, nawet poprzez dekolt 🤣 teraz to jest porażka, mają hajs z tego żeby oblewać i to robią 🤷.
Nie chce tego powtarzać więc staram się w miarę przepisowo jeździć .
O matko jedyna! Na kogo Ty dziouszka trafiłaś!! Naprawdę współczuję! Ja miałam dwa razy egzamin... Raz nie wyjechałam z placu bo mnie dziad oblał... A drugi to właśnie ten co patrzył na mojej cycki 😂😂 Nigdy więcej nie chciałaby.yego powtarzać, to maturą i technikiem się tak nie stresowałam jak egzaminem na prawko 😂😂 Pamiętam jeszcze, że dzień wcześniej facet mnie rzucił dla prawie sąsiadki mieszkającej kilka domów dalej i nie spałam całą noc 🌃 ale odwdzięczyłam mu się pięknym za nadobne 😂😂 wracałam autem z pracy po drugiej zmianie, było cos około 23:30, była taka ulewa... Szedł prawie poboczem (wracał od niej) pech chciał, że przechodził obok takiej ładniej kałuży 😂😂
Haha to nieźle 😃😃🤣 ja miałam różnych egzaminatorów bo zdawałam kiła razy. Jak był mega w prządka to oblałam z własnej głupoty, aż sam był zdziwiony że zrobiłam błąd. A jak miałam takiego że aż się go sama bałam to zdałam u niego bez problemu 😃🙊. Jeszcze miałam hamowanie awaryjne na jedno kierunkowej i jechał za nami jaki gościu starszy i jak musiałam się zatrzymać to on zaczął trąbić chociaż widział że egzamin jedzie. A ten egzaminator otworzył okno i wystawił mu 🖕 aż byłam zdziwiona 🤣 i mega zestresowana. Ale się udało 🙂. Raz też miałam takiego buca, z którym jeździłam prawie godzinę i oblał mnie na parkowaniu bo mu się zachciało wysiadać z auta po czym do mnie z tekstem że egzamin zostaje przerwany bo musiał wyjść 2 razy z auta 🤦 ja mu nie kazałam, poszedł bo tak se upieprzył, a chciał mnie oblać tak czy tak... Byłam taka zła, bo wgl później się dowiedziałam że on nie mógł wyjść dwa razy, mógł wyjść raz a nie dwa.. jeszcze jechał do mnie takimi chamskimi tekstami że głowa mała, kazał mi też wyprzedzić ciężarówkę na czerwonym a ja powiedziałam że nie bo jest czerwone a on że mam się nie kłócić z nim. I tak zrobiłam po swojemu..
Jak sobie dokleje do zderzaka dodatkowe latarki to będę robić tak samo jak Ty
Jak się oswoje z tym cudem techniki przestanę skręcać na parkingu tylko na prawo 😂😂
Tekst egzaminatora do mnie po skończeniu egzaminu "orłem za kierownicą Pani nie jest ale za duży dekolt wynik egzaminu pozytywny", skubaniec wyłączył auto i kamery 😂😂 wyrwałam mu prawie tą kartę z ręki i długa z tego auta, szłam tak szybko że aż mi się nogi plątały. Fakt miałam bluzkę z dekoltem ale bez przesady, pamiętam że było mega ciepło tego dnia... Noga tak bardzo mi się trzęsła na sprzęgle, że aż cała chodziłam na tym siedzeniu, rozwiązał mi się sznureczek od bluzki, który był zawiązany pod biustem, nawet tego nie zauważyłam z tego stresu 😂😂 tak się zastanawiam gdzie on się patrzył 😂😂 na drogę miał się patrzeć a nie na moje cycki 😂😂
Unikam jak ognia jazdy z mężczyznami... Pierwsze auto jakie prowadziłam Toyota Hilux, zajebiste auto... Wszystko widać, a jak jechałam na stację benzynowe aby go tankować, mężczyźni zza kasy przyklejali się do szyby jak glonojady w akwarium aby zobaczyć jak taki kurdupel (mam 153 cm wzrostu 😂😂) wsiada i wysiada z takiego byka 😂😂 moje pierwsze auto, tylko moje, było takie malutkie, VW polo po przerwie w jeździe idealne auto, koni mechanicznych tyle ile w większej kosiarce 😂😂 śmiałam nim 5 lat do roboty do czasu kiedy nie trzeba było go co 2 miesiące remontować 😂😂 teraz jeździć a3 Audi i nie mogę się oswoić z tym autem 😂😂 Parkuje tylko na prawą stronę, lewej kompletnie nie czuję 😂😂 potrafię nie raz objechać tak parking żeby sobie zaparkować na prawą stronę albo staje bardzo daleko na parkingu 😂😂 pod praca nie ma problemu stać tyłem bo mam duży parking ale pod Kauflandem i itp... jak najdalej 😂😂
No tak, zależy w jakim sklepie. W Deichmannie chyba ciężko z reklamacjami. A nie wiem czy w ogóle przez neta można, czy tylko stacjonarnie można. W ogóle ta ich strona to jakaś porażka.
W CCC też mam do reklamacji buty, wkładki już w pierwszym tygodniu mi zjechały i gniotly, musiałam włożyć drugie wkładki, bo z oryginalnymi nie szło wytrzymać. Ale stacjonarnie też ciężko - przynajmniej kiedyś. A na necie jest chyba że trzeba zakup stacjonarny zanieść do sklepu no i mogą nie uznać znając życie. 😔