Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1145 / 2920
Miałam dzisiaj zrobić zdjęcia rzeczy na Vinted i zrobić porządki.Nie zrobiłam nic
Muszę wykonać broszurę na zajęcia, dotyczącą jakiegoś mojego zainteresowania i jego walorów edukacyjnych. 😅 A moim obiektem zainteresowań stanie się DressCloud 🙈 Mam nadzieję, że prowadząca doceni 😂❤️
Jaki poniedziałek taki cały tydzień.... Nienawidzę poniedziałków!!! Jedyny plus tego dnia, że wypłata przyszła a tak to wszystko do d****.
Ja też dużo bardziej wole wydać więcej na coś konkretnego dobrego jakościowo. Ale też zawsze zwlekam z zakupem, czekam na ten odpowiedni moment aż zrobią dobrą przecenę 😀
Po 2 latach od pandemii zmienili mi zmiany na normalne godziny, czyli od 14 do 22. Niby spoko powrót do normalności ale teraz będzie dużo aut na drodze wszyscy o tej samej godzinie będą wracać 🙄😕
ja też tak mam. wolę wyłożyć więcej jednorazowo i kupić coś dobrej jakości, ale i tak mam ból tyłka jak chcę sobię kupić jakieś przyjemności
To ja właśnie wychodzę z założenia ze lepiej zapłacić więcej i mieć co jakosciowego firmowego itp oczywiście jak się na czymś znam i wiem ze jest lepsze ☺️ Patrzę na jakość, materiał, polecenia itp a nie na cenę
Też tak kiedyś miałam. Aż doszłam do przekonania, że pracuje nie tylko po to, zeby jeść, ale żeby sprawiać też sobie przyjemności. Jak mam ochotę na sukienkę za 300 zł, to ja kupię. 🥰 Mam na uwadze zawsze domowy budżet i wiadomo, że jakbym nie miała na podstawowe wydatki, to bym tych zakupów nie robiła. Ale jak jest górka, to czemu czasem nie zaszaleć. Jak mam mocny dylemat, to zapisuje sobie moje chciejki na kartkę, gdzieś ja odkładałam. I jak za miesiąc ja znajde i dalej chce, to kupuje.
A ja wychodzę z założenia ze jak coś chcesz i ma Ci to sprawić radość to kupuje 😁 po co miałabym zarabiać jakby było mi szkoda wydawać tej kasy? 😎 lubię sobotę robić takie małe prezenty bo prezent od siebie dla siebie to najlepszy prezent 😁😁😁
no ja mam dokładnie tak samo!! mam pieniądze które spokojnie mogłabym wydać a przy zakupach ciągle mam jakiś poczucie, że to tylko "pierdoły" bez których da się żyć
Mam tak. Szczególnie teraz, kiedy raty kredytów podrożały. Od dawna mam ochotę kupić kolczyki za 200 zł, co nie jest dziś dużym wydatkiem, ale jednak ich jeszcze nie kupiłam.
Ja mam tak ze jak coś potrzebuje drogiego to od razu kupuje jak mam kasę- nie zastanawiam się ☺️ Nie mam tez tak żeby na coś specjalnie odkładać i powiem szczerze że nigdy nie miałam jakiś budżetów na coś. Mam jedno konto jedna kasę i z tego korzystam 🤣 pewnie nierozsądnie ale ja jestem taka ze nie lubię analizowania rzeczy i rozmyślania nas czymś 😁
macie czasem tak, że macie jakieś swoje zachcianki które ciągle odkładacie przez to, że kosztują trochę więcej? ja od miesięcy planuję sobie kupić fajne kolczyki, dobry nawilżacz powietrza i torebkę i po prostu nie jestem w stanie podjąć decyzji, że wydaję po 2-3 stówki na coś co jest mi "zbędne" ale byłoby przyjemnością strasznie mnie to ostatnio gryzie i nie potrafię sobie poradzić z tym podejściem
Prawda jest taka, że ludzie nie potrafią dbać o auto. Mojemu bratu sprzedawca próbował wmówić, że w skrzyni automatycznej się nie wymienia oleju tylko dolewa....
Po szybkim przeliczeniu dziś auto kupiła bym za 20500 i 5 bym musiała włożyć co mija soe z celem. A jakie ładne zdjęcia zrobione auuu
Szkoda ze ludzie nie mogą być uczciwi