Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1141 / 2920
Dziękuje ❤️ Teraz mam w głowie jeden wielki bałagan, muszę się uspokoić bo było to bardzo nagle
Na razie jeszcze liczę, że się dogadamy i uda nam się przepracować problemy
Pamiętam jak zawsze się bałam chodzić po wsi bo zawsze jakiegoś psa można było spotkać i nawet jeden mnie ugryzł a wtedy nie było żadnego właściciela. Ludzie nie mają wyobraźni. Strasznie mnie też denerwuje jak ludzie prowadzają psy bez kagańca, ostatnio byłam na food truckach gdzie pełno ludzi i jedzenia. I ludzie chodzili z wielkimi psami, czułam strach jak się taki pies patrzył na mojego hot doga. 🙈
Jakbyś potrzebawała się wygadać to pisz śmiało, trzy lata temu zakończyłam 7 letni związek i z perspektywy lat widzę, że to było dobre. Teraz Ci życzę dużo siły. 😘
Właśnie mój tata dzwonił, że jakiś pies zagryzł mu 10 kur. Dlaczego ludzie na wsiach nie potrafią trzymać psów na swoich podwórkach tylko te zwierzęta wałensaja się po drodze. Cała działkę tata ma ogrodzoną ale pies zrobił lekki podkop i przecisnął się pod siatką.
Nie mam siły. W piątek dostałam telefon "z partyzanta " o imprezie. Dobrze, że rano. Cały dzień myłam sprzęt i przyczepę. Od chemia rozbolała mnie głowa i zrobiłam się cała czerwona. Dziś ledwo żywa pojechałam "imprezować " . Nic mi się nie chce. Nie mam sił ani czasu opisać chmurki włącznie z przeglądaniem Waszych 😢 jeszcze tylko jutro .... Nienawidzę takich akcji -.-
Wam też ostatnio bardzo szybko leci czas? Ostatni razem jak zerknęłam na zegarek była 12, a teraz już po 17! Nie rozumiem dlaczego ten czas tak leci!
Wystawiłam na Vinted zawieszkę z Pandory.Przedmiot został ukryty i chcą więcej zdjęć.Dodałam dwa zdjęcia,gdzie widać zawieszkę i oryginalne pudełko 🤦🔨
Też ostatnio miałam taką sytuację,tylko o buty chodziło.Pani chciała długość obcasa i wkładki.Napisała do mnie w nocy,a ja odpisałam następnego dnia po południu,a ona już nie,bo tyle czekała.I wtedy ogarnęłam, że przecież w ogłoszeniu te wymiary były.🤦
wstałam z samego rana żeby popędzić do Biedronki rowerem (jeszcze wybrałam najbardziej okrężną drogę żeby nabić kilometrów na rowerze) po szparagi bo ostatni dzień promki. Zrobiłam 10km rowerem, szparagów oczywiście nie było
Od kilku tygodni w ogole nic mnie nie cieszy, nic nie jest w stanie poprawić nastroju, na nic nie mam ochoty... Gdyby nie praca, to chyba rozpadłabym się na kawałki i nie wychodziła z łóżka
skończyłam zlecenie próbne - pracowałam ok. 6,5-7h... a zlecenie będzie rozliczane jako "o dzieło", nawet nie wiem, czy za te próbne teksty mi zapłacą, ALE 7h mojej pracy warte jest dla tej agencji rządowej 60 zł. CYRK, czuję że nikt mnie tak nie znieważył od wielu lat jak ja dziś siebie, robiąc to zlecenie...
Ja nie odpisywałam ale jak zaczęła co dzień wypisywać ponawiam pytanie to nie wytrzymałam Następnym razem będę chyba blokować
Masakra.
Widać jednak jesteś wciąż niepełnoletnia. 😅 Tylko o tym nie wiesz. 😁
Ten tydzień był naprawdę podły, cieszę się że już weekend.
W środę miałam wycieczkę do Krakowa, do biura, ale musiałam też tam zanocować. Ciężko to zniosłam, gdy tam jestem to serce mi pęka, bo zaczęłam traktować to miasto jak swój dom, a potem tak nagle musiałam się wyprowadzić, i wiem że już tam nie wrócę na stałe.
W pracy też się wkurzyłam, bo okazało się że świadectwo ze studiów, które wysłałam pocztą wewnętrzną do działu HR 8 grudnia, 15 grudnia wróciło z powrotem do pokoju pocztowego, żebym je tam odebrała. Tyle tylko, że absolutnie nikt mnie o tym nie powiadomił, więc leżało tam 5 miesięcy, znalazłam je tam wczoraj czystym przypadkiem, gdy szukałam innych papierów do odbioru. Teraz już nie ma co się dziwić, że wciąż nie zmienili mi wymiaru urlopu na wyższy... Ale biorąc pod uwagę, że potrzebuję aby mi poprawnie wyliczyli wymiar urlopu do odbioru do końca okresu wypowiedzenia, oraz żeby na świadectwie pracy było wszystko ok, to będę i tak musiała wysłać im ten papier pocztą .
Tak jak ja miałam z dentystą. Pojechałam i wróciłam z kwitkiem. 😅
W tych czasach panuje jakaś totalna skleroza. 😂