Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1138 / 2920
A może idź do laryngologa?
Ja raz miałam anginę miesiąc po miesiącu i lekarz rodzinny skierował mnie do laryngologa, a laryngolog na szpital na usunięcie migdałków. Od tamtej pory nie miałam anginy chyba ani razu.
Mam już dosyć moich studiów, projekt na 20 stron, esej na kolejne 3, list motywacyjny po angielsku i jeszcze 2 egzaminy w ten weekend...
Żeby wyłączyć powiadomienia z ulubionych wątków trzeba przejść na pierwszą stronę wątku i nacisnąć w prawym górnym rogu dzwonek (obok serduszka), ja też zaczęłam nagle dostawać pełno powiadomień
Sukienka którą zamawiałam na born2be przyszła tragicznie wymięta, ale to naprawdę tak wymiętej rzeczy jeszcze nie widziała. Mimo to postanowiłam ją wyprasować bo podobała mi się i ładnie leży. Godzinę spędziłam przy żelazku i nadal widać wgniecenia. Zastanawiam się czy mogę to reklamować.....
Ja raczej też mam wysoki próg bólu , ale jeśli chodzi o gardło to maskara jak już nie mogę przełykać to koniec.. zdrówka
Ja mam wysoki próg na ból, czasem nawet nie wiem, że tą anginę mam ( miałam raz sytuację, że poszłam do lekarza z jakimś blachym powodem, a dowiedziałam się że ją mam ) 🤣 tym razem nie sam ból daje w kość, a właśnie ropień i osłabienie
Współczuję ja właśnie skończyłam antybiotyk… gardło tak okropnie bolało
Ja się mecze z anginami średnio raz na kwartał, organizm wyjątkowo mocno próbuje walczyć z zapaleniem co sprawia, że w ogóle nie mam siły. Dostałam antybiotyk, lek przeciwzapalny i przeciwbakteryjny i sterydy, mam nadzieję że mnie to nie dobije, ale już, się szykuje na 3 dni leżenia w łóżku. Zdrówka dla Ciebie
Też od 3 tygodni męczę się z anginą i nie mogę jej wyleczyć, ból gardła przy którym mogłam przyjmować tylko płyny minął ale mimo już trzeciego antybiotyku nadal mam ropę i przekrwione gardło 😔
Masakra. Odkąd nasz stały kierowca busa nie jeździ nowi kierowcy (bo co chwila jest inny) odprawiają różna cuda. Dziś nie dość że późno przyjęć to z dosyć sporą prędkością wjechał na skrzyżowanie na którym powinien skręcić. Musiał cofać, rowerzysta z wrażenia wolał chyba poczekać mimo że miał zielone, a znowu kierowca nasz go chyba puszczał. No jaaj jak berety. Znów w ostatniej chwili wpadniemy do zakładu. 🤦
Z każdą godziną jest mi coraz lepiej, ale czasami tak mnie łapie rozpacz że mam ochotę płakać bez końca
Czekam na kontakt telefoniczny od lekarza, chyba znów przyplątała mi się angina