Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1128 / 2920
Mi się raz w lewiatanie udało kupić pomidora malinowego który miał faktycznie smak pomidora, ale kolejnym razem jak wzięłam te same pomidory malinowe niestety już bez smaku.....
Nie. Zwykła kamerka. My mieliśmy taką montowaną do sufitu, która podążała za ruchem. Do tego instalujesz sobie aplikacje i kiedy chcesz zobaczyć co się u psa dzieje, włączasz aplikacje i masz podgląd na żywo. Wtedy możesz mówić do psa. No i też słyszysz czy szczeka i wyje. Bardzo fajna sprawa. Bo kamerka cały czas nagrywa i możesz później sobie wszystko odtworzyć. I gdyby była sytuacje że sąsiedzi się skarżą to będziesz wiedziała czy mają powód czy nie.
Miałam ochotę na kanapkę z pomidorem! Poszłam do sklepu, kupiłam i jestem rozczarowana… pomidory na 16 zł bez smaku 😢 Trafilyscie już w tym sezonie na jakieś dobre?? Ja nic a nic
Na laptopie? Bo wtedy się pewnie uśpi laptop, chyba że zmienić w ustawieniach jakoś. I też cały czas trzeba by być na łączach.
Dostęp do łóżka ma.
Ale ja nie daje przyzwolenia na takie sytuacje, by to trwało i trwało. Moje podejście jest normalne. Małymi kroczkami, próbuje to jej wszystko wydłużać i czytam na ten temat. Co tez jest nie u każdego możliwe- w duzej ilości przypadków pies zostaje sam szybciej i na dłużej, z racji pracy. (Ja teraz kończę już kurs).
Moja znajoma wzięła pieska i od razu został on rzucony na głęboka wode, bo mieszka sama.
Ja rozumiem, ze komuś może tez przeszkadzać, ale druga strona tez musi przyjąć do wiadomosci, ze to są początki i jest to mały pies. Ja tez wolałabym by lepiej to wszystko znosiła
Dzisiaj nie jest mój dzień. Lekarz źle wypisała mi papier, więc w mega ulewie dzisiaj biegałam, żeby to odkręcić, a ostatecznie i tak nie załatwiłam tego, co miałam w urzędzie. Mam ochotę dzisiaj zawinąć się w kołdrę i nie wychodzić z łóżka. Do tego na cały weekend jedziemy do Wroclawia, na początku byłam zachwycona, ale teraz już sama nie wiem.
Myślę, że tu głównie chodzi o Twoje podejście do tematu. Sama napisałaś że pies trochę wyje i momentami szczeka. I być może to już nie była pierwsza sytuacja że tak się zachowywał. Chyba że dopiero pierwszy raz został sam. Wg mnie sąsiad zachował się bardzo fajnie. Dał Wam delikatnie do zrozumienia że coś jest nie tak gdy Was nie ma, a mógł zadzwonić po SM. Tak jak @Venus300 pisała, w bloku nawet 2 godzinne szczekanie może być uciążliwe. Wiadomo że po jednym razie nie idzie się do behawiorysty. Ale trochę nie rozumiem Twojego podejścia. Napisałaś na forum o sytuacji, wrzuciłaś zdjęcie, a kolejne wypowiedzi brzmiały tak jak byś była zaskoczona/zła że ktoś raczył zwrócić Ci uwagę że Twój pies szczeka i wyje jak Ciebie nie ma.
Jako właścicielka psa, chętnie dałabym Ci radę, co u nas się w podobnej sytuacji sprawdziło, no ale skoro dostałaś już "milion innych rad" to chyba nie ma sensu. Nasza 2,5 letnia suka dziś zostaje grzecznie sama na 7 godzin bez szczekania i wycia. Można psa nauczyć. Także powodzenia.
aż mnie mocno zastanawia jakie te zdjęcie musiało być,bo jak czytam to jak z najgorszej sceny
Pisałam, ze nie było mnie 2 godziny.
Więc nie jest to cały dzień. Warto się wiec wczytać w wątek, gdzie wspomniałam o tym nieraz.
Nieodpowiedzialne branie psa, gdy ktoś idzie do pracy na 8 godzin? To jest całkiem normalna sytuacja, nie ma w tym nieodpowiedzialności.
Pies dlatego jest przyzwyczajany stopniowo, by potem dać rade poczekać.
I są to jego początki, wiec nie będę od razu szła do behawiorysty.
Karteczka była pierwszy raz, i to gdzie po krótkim czasie wróciłam do domu, niestety medal ma dwie strony
Teraz pojawia się problem i od razu behawiorysta, psie przedszkole i milion innych rad. Ja sobie zdaje sprawę z tego, ze może to będzie konieczne, ale gdy zauważę dłuższy problem, a nie po pierwszej karteczce od życzliwej sąsiadki..
Akurat pies ma taki komfort, że większość czasu jest jeszcze ze mną, więc moje nieobecności są krótkie.
I tak mieszkając w bloku, równie często słyszę hałas dzieci.
Nie wiem jaka była u Was sytuacja. Ile ten pies był sam?
Czy na prawdę tak głośno wył, że aż sąsiad musiał zostawiać kartkę? Czy on jest czepliwy i jest jak w tym kawale https://m.youtube.com/watch?v=61ys6t2ZJT0&t=2s
Mimo wszystko nie możecie zmuszać sąsiadów do słuchania szczekania i się dumą obnosić, że to Wasz kochany, nie rozumny piesek będzie szczekać i tyle... Może właśnie pomyśleć o behawioryście itp. A jak właśnie nie ma Was długo w domu to niestety decyzja o wzięciu psa była nieodpowiedzialna...
Musicie zrozumieć innych mieszkańców bloku. Niektórzy cały dzień pracują przy wiertarce. Inni jako nauczyciele słuchają dosłownie darcia dzieciaków. Chcą wrócić do domu i odpocząć. A nie mogą bo pies im szczeka za ścianą.
Piszesz, że piesek jest mały no to faktycznie sąsiedzi raczej są czepliwi bo wiadomo, że musi się wszystkiego nauczyć. Mogli to kulturalniej napisać, że nie wiem... 'Proszę zwrócić uwagę' itp. Było by na pewno milej. Czy nawet osobiście się do Was zgłosić.
Sama mam trzy psy w klatce i to dla sąsiadów nie jest nic przyjemnego. W zimę jeszcze był względnie spokój ale teraz na pierwszym piętrze wypuszczają psa na balkon. Na parterze do ogródka. Ten na balkonie jest terytorialny i szczeka na tego w ogródku pół dnia. Blok obok jest kilka psów i jak jeden zaczyna to wszystkie za nim... 🙄. W łeb se idzie strzelić...
Trzeci pies niby mieszka po drugiej stronie. W mieszkaniu go nie słyszę. Ale co wraca ze spaceru to drze ten pysk 🙃 z dwa razy miałam taką sytuację, że dwie godziny usypiałam dziecko, już na prawdę miałam dość. Ten pies wszedł na klatkę zaczął szczekać i dzieciak mi się obudził 🤦♀️. I piać od nowa...
Bije się w pierś, że pewnie ja nie raz też wkurzałam sąsiadów. Osobiście póki bym nie słyszała, że komuś dzieje się krzywda raczej nie reaguje. Niestety jest jak jest. Złośliwi powiedzą, że jak chcesz mieć spokój to się wyprowadź na bezludną wyspę - żeby to było takie proste 🤣
Ech i nie działa mi to przenoszenie na strone - klikam tak jak mówiłyście i nie przenosi mnie. Mam też teraz problem z szukaniem kto mnie gdzie oznaczył. Mam wrażenie że z autoamtu przenosi do ostatniej storny, a nie do tej wypowiedzi...
A czy ktoś mówi, że nie? To mały pies, odpowiadając przy okazji na poprzednie odpowiedzi i musi się pewnych rzeczy nauczyć. Więc komentarz o odpowiedzialności nie za bardzo mi tu współgra. Pies musi czasem zostać sam.
Oczywiście w razie większych problemów. będziemy myśleli co dalej, ale póki co, są to początki. Nieraz zostawała sama i wracając do domu, nie słyszałam żadnego hałasu 🤷🏻♀️
I niestety pies czasem szczeka. Teraz o tyle ma ten komfort, że jest ze mną większość czasu w domu, ale nie potrwa to długo.
Ta pogoda jest cudowna.. nawet mój pies nie chce wyjść na spacer..
Mam sporo ciuchów do oddania sprzedania nie wiem czy mi się chce robić zdjęcia i to wystawiać a leży na samym sierodku salonu
Oczywiście. Znam bardzo dużo nieodpowiedzialnych właścicieli i nieodpowiedniego traktowania przez nich psów. Od nadmiernej "miłości" objawiającej się tuczeniem psa przez co pies waży 2 razy więcej niż powinien, po brak jakiejkolwiek wiedzy w wychowywaniu psa, gdzie pies gryzie własnych właścicieli.
Niestety psy to nie jest tylko radość ale też duża odpowiedzialność. Zwłaszcza w bloku.
Sklepy przeważnie przeciągają takie czynności, mają 14 dni (chyba że w regulaminie jest inaczej) i jeśli się nie odezwą to muszą uznać Twoją reklamację ☺️