Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1127 / 2920
mam to samo, a dodatkowo wczoraj miałam problem z kontem, ciągle mnie wylogowywało
Jak zwykle zmienili coś co było dobre, na coś o wiele gorszego. Mi jeszcze czasem instagram się zepsuje i nawet nie widzę tego paska, żeby móc kliknąć serduszko, albo komentarze. Tak jak zawsze lubiłam chwilę przysiąść żeby poczytać posty i komentarze, tak teraz prawie w ogóle tam nie wchodzę, bo wygląd jest okropny
Napisałam, mam nadzieję że niedługo odpowiedzą, bo chciałam wystawić sporo rzeczy na sprzedaż.
No ja nic nie mogę zrobić, bo za każdym razem mam weryfikację nr telefonu, a gdy go wpisuję, dostaję komunikat, że ten numer telefonu może być użyty tylko do jednego konta...
Ja weszłam na nową stronę i się okazało, że mam konto przeniesione,a też miałam ten problem.
Dokładnie w mojej dziedzinie jeszcze słyszę teksty, że kobieta nie może się znać na budownictwie. Zawsze się znajdą osoby które wiedzą wszystko lepiej.
Ciągle mam problem z przeniesieniem vinted na nową platformę. Teraz chcą zweryfikować nr telefonu, ale gdy wpisuję i klikam, to portal zamiera
Chłopak siostry mojego D kupił dom do remontu i poprosił mojego D i mnie jako wykształconych konstruktorów którzy pracują w branży o poradę bo jeden strop jest ugięty. Zaproponowaliśmy kilka rozwiązań, jedno zostało wybrane, więc przeliczymy ten strop i zobaczymy czym trzeba wzmocnić ten strop. Niestety ojciec tego chłopaka ma inną koncepcje na to, nawet słyszeliśmy jak do swojej żony mówi, że wymyślamy jakie dziwne rozwiązania co było strasznie nie mile. Niestety wszyscy uważają, że się znają na budownictwie a jego rozwiązanie które wymyślił dość, że nie jest zgodne ze sztuką budowlana to jeszcze zamiast podeprzeć strop to by go obciążyło. Chcesz dobrze a wychodzi jak zwykle.
Tak. To wszystko ma 🙂
Póki co, to największe zainteresowanie wzbudza dalsze obrywanie obicia (gąbki) z drzwi wejściowych 🙈
Smakołyki i karmę, wszystko od razu pochłania 🙄😀 (Dostała ostatnio suchą karmę, jak już się ubierałam, to nie zwracała uwagi , dopiero jak zjadła, to będąc już na końcu klatki, usłyszałam szczekanie) 🙈
Z tego co piszesz to faktycznie masz sąsiadkę wariatkę co jej przeszkadza, że sąsiad za ścianą za głośno pierdnie 🤪
Przepraszam, ja nie potrzebnie generalizuje. Z tego co teraz napisałaś starasz się mieć to pod kontrolą, wyeliminować po prostu pies potrzebuje czasu. A jeżeli nie tak to inaczej będziesz interweniować.
Z wcześniejszych wypowiedzi błędnie wywnioskowałam, że macie trochę podejście jak 99,9% naszego społeczeństwa - "Drodzy sąsiedzi kupiliśmy sobie psa. Musicie z tym żyć."
A zero w tym pomyślunku i logistyki co z tym psem zrobić jak tęskni.
Ale jak ktoś może śmieć im zwrócić uwagę, że ich kochane włochate dziecko go denerwuje... A dla sąsiada to często jest kolejny irytujący bodziec. Po sąsiedzie remoncie, po młodej parze która co piątek ma imprezę do trzeciej, tak jak piszesz wrzeszczących dzieciakach i tych panach co od szóstej już koszą trawę 🤣
Bloki nie są najszczęśliwszym wynalazkiem. Aczkolwiek moi sąsiedzi z góry to jest telenowela na żywo i co rusz słyszę teksty typu 'No to masz problem, nara' po czym ziomek nie wychodzi, albo się sąsiad produkuje, tam ją przeprasza, prosi żeby ona go zrozumiała a słychać, że sąsiadka ma to i owszem i podgłaśnia telewizor z gardzącym wyrazem twarzy 🤣.
Wracając do meritum... Uważam, że Psy to jest obowiązek zwłaszcza w bloku. Niestety dużo osób tego nie rozumie a bierze sobie psa i później ten pies szczeka przez pół Bożego dnia i rozumiem, że to nie jest wina psa, bo tęskni. Ale uważam, że jest to bardzo duża wina tych ludzi co nic nie robią żeby to zmienić bo pies to pies...
Już pomijam takich co jak na moim osiedlu po psach nie sprzątają. Tak mamy 2022 rok, są za to mandaty a ja mieszkam na osiedlu gdzie jakiś pies s*a sobie na chodniku i właściciel tego nie sprząta. Już kilka razy wjechałam w to kółkiem od wózka. Rzygać się chce.
Takim ludziom polecam świnki morskie 🙄 Siedzą w klatce. Raz na tydzień trzeba im sprzątnąć. Wbrew pozorom to bardzo inteligentne zwierzątka. Owszem kwikają jak otwieram lodówkę 🤣
I nawet jak wychodziłabyś tylko na dwie godziny ale robiła to w miarę cyklicznie 🤪 to też może denerwować.
Zwłaszcza zaniepokoił mnie fragment, że teraz ma ten komfort ale zaraz nie będzie mieć... I teraz nawet jak w miarę jesteś to sąsiedzi słyszą, że szczeka, a jak pójdziesz do pracy na te 8 godzin to 'Pies niestety czasem szczeka'
No ale są też stare baby pokroju mojej kochanej babci co tylko stoi przy oknie z wałkami na głowie i komentuje 'A te znów gadają...' albo 'Ja rozumiem muzykę. Ale to jest łup łup łup' 🤣
To jest dramat,a ostatnio widziałam filmik jak się facet pyta czyja to wina,a emerytka, że Tuska 🤣
@aalexiss u mnie zadziałały zabawki, przekąski i gryzaki wiadomo coś tam jeszcze próbował szczekać ale zaraz zajmował się pozostawionymi mu gratami. Wychodząc każde z nas sprawdzało czy pies ma wszystkie swoje zabawki, następnie dawaliśmy mu kość/psią przekoske typu gryzak i jak do człowieka mówiło się zostań.
Początkowo było to takie 20-30 minut aż się w końcu przeciągnęło do 8godzin. Obleciałam najbliższych sąsiadów aby ich poinformować oraz dostać odpowiedź czy pies szczekał i ewentualnie ile. Mój zostawał od jakiego 4-5 miesiąca swojego życia sam w domu.